Wojna na równinie - walki pomiędzy KRWN, a Gaarą, Aquilią i Koion Hellenonem

Tutaj należy prowadzić wojny i konflikty do nich zbliżone
Post Reply
User avatar
Edek
Posts: 340
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Wojna na równinie - walki pomiędzy KRWN, a Gaarą, Aquilią i Koion Hellenonem

Post by Edek » Sun Feb 24, 2019 11:25 pm

Powoli kroczyli pośród ruin dawnego centrum miasta. Wszędobylski zapach krwii i ciągłe zawodzenie rannych nie były niczym nowym, ignorowali je od godzin – podobnie jak ignorowali popalone zwłoki po których musieli kroczyć. Podobno najgorsze były trupy dzieci, słabe kości łatwo się łamały i zdarzało się, że mogły przebić mundury, a nawet wbić się głęboko w tkankę. Mlasknięcie dobiegające spod jego butów zasygnalizowało, że właśnie wdeptał w kolejnego trupa - nie zwrócił na to jednak specjalnej uwagi. Albowiem wróg cały czas mógł być w pobliżu, inne odziały meldowały o szaleńcach gotowych wysadzić się bez ostrzeżenia. Pierdolone zwierzęta. Trzask radia poprzedził nadchodzący komunikat:
- Vritus 1-2 do Virtus Leader zgłoś – zatrzeszczało radio.
- Virtus Leader zgłaszam dla Virtus 1-2, nadawaj – naciskając przycisk nadawania odpowiedział Lucjusz.
- Widzimy cztery kontakty, nanoszę ich pozycję na LANDWARRIORA
Przyjąłem, zapytam Arkadii czy coś o tym wiedzą – nacisnął przycisk zmiany kanału, przerzucając się tym samym na łączność kompanijną. Swoją drogą LANDWARRIOR to naprawdę użyteczny system, miniaturowy wyświetlacz na przedramieniu pokazał mu izometryczny rzut terenu wraz z pozycją jego i pozostałych oddziałów oraz domniemaną pozycją przeciwnika. Kilka kliknięć później mapka trafiła do sztabu, a po chwili kolor ikonek symbolizujących przeciwnika zmienił się z czerwonego na zielony.
- Virtus 1-2 to Grecy, nawiąż z nimi łączność – odpowiedź dowództwa kompani była szybka. Przed bitwą Grecy również zostali zintegrowani z systemem.
- Przyjąłem, wykonuje, bez odbioru – rzucił Lucjusz przełączając się z powrotem na wewnętrzny kanał voxu.
Skoro Grecy są tak blisko to północ jest zabezpieczona, chyba wreszcie mogą odpocząć. Zakręcił palcem w powietrzu, a jego ludzie zajęli pobliskie pozycję. Dopiero teraz zauważył, że stojący przed nimi wrak był inny od tych który widział wcześniej. Smukła sylwetka czołgu daleka była od spotykanych wcześniej T-62 – ciekawe. Ostrożnie podszedł pod osmalony czołg, brak dystynkcji od razu rzucił się w oczy. Kim jesteś? - pomyślał, wdrapując się na pancerz.
- T-80, nie wiedzieliśmy, że je mają – głos dobiegł z drugiej strony wraku – na koniec rzucili chyba wszystko co mieli.
Grek stał przed wieżyczką spoglądając na wrak. Miło w końcu widzieć sojuszników z północy. Lucjusz prawdą mówiąc nigdy nie przepadał za Gaaryjczykami z którymi przyszło im współpracować. Uśmiechnął się i bez słowa wyciągnął w kierunku żołnierza dłoń. Ten chwycił ją, a już po chwili razem stali na wraku.
- Lucjusz - powiedział po raz wtóry wyciagając dłoń.
- Petrykles – dłoń Greka była szorstka, a uścisk silny.
Wschodzące słońce właśnie zaczęło prześwitywać przez pobliski zrujnowany blok, a dwójka żołnierzy z nieskrywaną ulgą siadła na wraku. Przez dłuższą chwilę w milczeniu wspólnie patrzyli na budzące się do życia ruiny. Pobliscy żołnierze również wspięli się na wystające ruiny, podziwiając wyczekiwany wschód. Chwila wytchnienia należała się wszystkim – naprawdę nie pamiętał kiedy ostatnio spał dłużej niż kilkadziesiąt minut, asądząc po zapadniętych oczach Koiończyka na północy wcale nie było lepiej.
- Teraz to chyba naprawdę pozostaje nam tylko wrócić do domu. Słyszałem, że w Arkadii podobno już szykują pola na triumf – zagaił Lucjusz.
- Byleby dalej od tego kurewskiego miasta – odpowiedział Grek.
- Przyjacielu jeżeli fortuna będzie sprzyjać to już go nigdy nie zobaczymy, to koniec wojen, nie będzie już z kim walczyć. Zwyciężyliśmy, skończyliśmy to co zaczeli nasi dziadowie na Kipstukun! - z uśmiechem odwrócił się do Greka.
Ten jednak wyraźnie nie podzielał jego entuzjazmu. Milcząc zaczął się podnosić z pancerza. Tak aby po chwili wylądować z stęknięciem na ziemi i ruszyć w kierunku greckich pozycji.
Nie przyjacielu, nie zwyciężyliśmy i niczego nie skończyliśmy – Koiończyk odwrócił się udając się na północ - nadejdą inne...
================================= WSTĘP
Wojna na równinie, jest główną składową tak zwanej Pierwszej Wojny Międzymorskiej – czyli serii konfliktów toczącej się w regonie Międzymorza od Lutego do Czerwca 2019 roku. Była to operacja o bezprecedensowej skali w której starły się połączone siły Republiki Aquili, Koionu Hellenonu, Republiki Gaary z Komunistyczną Republiką Wielu Narodów.
GENEZA KONFLIKTU 
Genezy konfliktu należy upatrywać już w średniowieczu, albowiem to właśnie wtedy zarówno Międzymorscy Grecy jak i Rzymianie utracili na stałe miasta równinie tak zwaną Scytię Międzymorską stało się do za sprawą najazdu mongolskiego kierowanego przez Złotą Ordę. I choć od tego czasu mineły wieki to sentymentalizm zarówno Aquili jak i Koionu nie raz dawał o sobie znać, chociażby w postaci budowy wspólnego miasta – Platonii, czy stworzenia idei szlaku żelaznego. Upadek szlaku, a zaraz później zagarnięcie przez Sakuarno samej Platonii osłabiło te tendencję jednak co ważne nigdy ich całkowicie nie zgaszone, a jakiekolwiek próby unormowania stosunków z KRWN kończyły się oporem społecznym.
NASILENIE KONFLIKTU 
08.05.2019 rozpoczeła się realizacja Amestriańsko – Devrekańskiej operacji Terrebilis, której celem było odepchnięcie zagrożenia inwazją KRWN od tego pierwszego kraju, a w dalszej perspektywie umożliwienie oblężenia Iszwalu. Celem zrozumienia całego konfliktu należy przede wszystkim zrozumieć sytuację geopolityczną powstałą wokół miasta Iszwal, gdyż to właśnie ono stało się zapalnikiem całego konfliktu. Iszwal popierany w swoich dążeniach niepodległościowych przez wszystkich klasyków, był również popierany w sposób bardziej bezpośredni przez sam KRWN który zdyslokował na zachodzie gro swoich sił – takie działanie dało Aquili i Koionowi momentum dzięki któremu możliwym stało się szybkie dotarcie pod stolicę KRWN. Wojna wybuchło praktycznie bez większego poprzedzającego ją napięcia – jednak dziś nie ma już wątpliwość, że plany operacji zostały zaakceptowane co najmniej kilka tygodnii wcześniej wraz z kreacją tak zwanego Kryzysu Iszwalskiego.
ROZPOCZĘCIE KONFLIKTU 
Konflikt rozpoczął się w nocy z 8/9 maja kiedy to synchronizowana akcja zagłuszająca umożliwiła siłą Republiki Aquili i Koionu Hellenonu przekroczenie granicy KRWN umożliwiając ich opóźnione wykrycie. Wedle wszelkich dostępnych raportów siły greckie nie napotkając praktycznie żadnego oporu dotarły do stolicy nieniepokojone w przeciągu około dwudziestu godzin. Niestety częsciowo utajnione raporty nie pozwalają nam stwierdzić jak przebiegała droga sił rzymskich. Wiemy jedynie, że doszło do jednej walnej bitwy na stepach Hrukugun, jednak nie wiemy czy Rzymianie byli w niej faktycznie obecni. Więcej faktów przemawia, za tym, że faktyczny kres sile KRWN na stepach położył wojska zmotoryzowane i aeromobilne sił Gaary które operując początkowo w ramach Operacji Terrebilis kontynuowały walki z KRWN pomimo braku takiej chęci ze strony dotychczasowych sojuszników Amestris i Devrekani. Z relacji świadków buduje się nam obraz świetnie przeprowadzonej akcji opóźniającej sił Asyryjskich, której sukces umożliwił ostatecznie zniwelowały przewagę sił KRWN i dotarcie na miejsce cięzkiego związku zmechanizowanego Aquili. Kiedy większość ciężkich sił KRWN została rozbita w ramach Operacji Terrebilis i Adsurgit na równinach, a pozostałe lżejsze siły wycofały się do Trójstolicy połączone siły Aliasu (czyli. Aquili, Koionu i Gaary) rozpoczęły walki o miasta, rozpoczynając tym samym główny akt samej wojny
KONFLIKT
Z racji na kontrolowany przepływ medialny podczas toczącej się bitwy nie wiadomo wiele na jej temat. Siły Aquili i Koionu, wspierane w ograniczonym zakresie przez wojska Republiki Gaary przystąpiły do systematycznej operacji oczyszczania kolejnych sektorów miasta zmuszając KRWN do wycofywanie się na kolejne linie obrony. Ilość potyczek stoczonych w takich warunkach zapewne idzie w dziesiątki.
Prawdopodobnym jest częściowe załamanie się Koiońskiego natarcia w drugim dniu walk, podobnie jak pewnym jest odaprcie Aquilańskiego ataku na zachodnią stronę miasta przez lekkie formacje KRWN. Z nielicznych przekazów ukazuje się obraz krwawego, acz systematycznego i ostatecznie zwycięskiego spychania wojsk komunistów do centru miasta.
ZAKOŃCZENIE KONFLIKTU ???


Operacja Adsurgit 08.05.2019 – 22.05.2019 
Rezultat: Zwycięstwo Aliansu

User avatar
Edek
Posts: 340
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: Wojna na równinie - walki pomiędzy KRWN, a Gaarą, Aquilią i Koion Hellenonem

Post by Edek » Mon May 13, 2019 3:12 pm

Sojusz 1:

Aquilia:
51 zabitych 238 rannych

Sprzęt:
Zniszczone: 9 Warriorów, 1 Abbot, 1 Challenger
Uszkodzone 11 Warriorów 1 Abbot

Gaara:
30 zabitych, 56 rannych,

Sprzęt:
6 zniszczonych VBLC; 7 uszkodzonych VBLC, 1 Puma zniszczona, 1 uszkodzona, 1 VBL.

Koion Hellenon:
40 zabitych 133 rannych

Sprzęt:
Zniszczony: 3 Mardery, 3 Boxery, 1 Leopardy 2A4, 1 Centauro.
Uszkodzony: Tornado, 4 Mardery, 3 Boxery, 2 Leopard2A4.

Sojusz 2:

KRWN

Straty tutaj będą przybliżone, bo rozpierdol był taki sążny, a walki trwały jeszcze długo po upadku miasta
około 750 zabitych; 350 rannych,

Sprzęt:
Zniszczony: 24x BMP 1P, 10x BTR70, 16x T-62, 8x Rakshy, 8x BMP3, kilkadziesiąt technikali, 3x Buk, 2x Osy, 6x Giastint, 6x Koksan i od zajebania innych rzeczy których podsumowywać mi się nie chce,
Uszkodzony: 6x BMP 1P, 5x T-62, 2x Raksha, 1x Buk, 2x Osy, 4x BTR 70 i od zajebania innych rzeczy których podsumowywać mi się nie chce,

User avatar
Edek
Posts: 340
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: Wojna na równinie - walki pomiędzy KRWN, a Gaarą, Aquilią i Koion Hellenonem

Post by Edek » Mon Aug 19, 2019 12:26 am

Straty cywilne:
KRWN:
- F.E.Dzherzynski Worker's Coal Mines/2 (3,4) mln/Wydobycie węgla/Gindezern 2 mln/Sasuv 0 (1,4) mln - Odbudowa 20 mln Karl Marx Worker's Ironworks/3(4,7) mln/Huty/Skava 2,4 mln, Skuva 0,6(2,3) mln
- Odbudowa 12 mln Friedrich Engels Worker's Chemical Plant/2,2(4) mln/Zakłady chemiczne/Sasuv
- Odbudowa 22 mln Kim Il Sung Worker's Precision Works/2,6(3,9) mln/Części mechaniczne/Skava 2,6 mln, Skuva 0(1,3) mln
- Odbudowa 19 mln Communism Worker's Machine Building Plant/1(3,25) mln/Maszyny/Sasuv
- Odbudowa 14 mln Razem fabryki 87 mln Straty w SEP – 150/280 mln (36,1) (tymczasowe funkcjonowanie w niskim standardzie/normalność)
- Straty w infrastrukturze – 180 mln/360 mln (41,2) (standard KRWN/standard cywilizowany) (60 mln za elektrownie)
- Dodatkowo 60 mln (85,3) na prowizoryczne schronienia dla ludności, jeśli odbudowa nie skończy się do zimy (heh) Razem 504/727 mln + 60 mln

Straty ludzkie:
Generalnie bitwa miejska ma to do siebie, że cierpi w niej głównie ludność cywilna. Szczęśliwie w KRWN z racji na paranoię władz istniał rozbudowanym system schronów dla ludności, w tym z podziemnymi fabrykami i montowaniami, bo co jak co, ale na oblężenie to oni byli gotowi. Jednak straty i tak są olbrzymie. W samych walkach zginęło blisko tysiąc żołnierzy, a cywili o wiele więcej, bo aż siedem tysięcy, ponad czternaście jest rannych. A to zapewne początek strat, bo lepiej to raczej nie jest a idzie zima.

750 zabitych; 350 rannych (50 lekko, 120 średnio, 180 ciężko) przeżywa 90

Post Reply