ONZ,

Tutaj toczy się gra główna PBFa.
Post Reply
Ratesu
Gracz
Posts: 66
Joined: Sun Jan 21, 2018 5:56 pm

Re: ONZ,

Post by Ratesu » Wed Jun 12, 2019 3:15 pm

Wystąpienie przedstawiciela Republiki Devrekani

Szanowne Zgromadzenie!
Można powiedzieć, że w Regionie Międzymorza nastały nowe czasy po podbiciu Komunistycznej Republiki Wielu Narodów. Niestety spowodowało to, u niektórych, pewność pewnej bezkarności. Zwycięscy, niektórzy sygnatariusze traktatu pokojowego z Arkadii, zagarnąwszy część terytoriów, a resztę przekazując tworowi o nazwie Republika Wielu Narodów, marionetce w rękach zwycięzców, myślą, że mogą z nimi robić co chcą. Najwięcej zastrzeżeń mam do Republiki Koionu, gdzie prawo dotyczące nowych terenów, najbardziej łamie Powszechną Deklarację Praw Człowieka uchwaloną 10 grudnia 1948 roku. Niestety ius est ars boni et aequi jest zasadą dalece odległą koiońskim ustawodawcą. Rozumiem, że nie wszyscy Szanowni Zgromadzeni śledzą poczynania w regionie Międzymorza, a tym bardziej sytuacji prawnej, pozwolę sobie przeanalizować ostatnio uchwalone akty prawne Republiki Koionu pod względem łamania praw człowieka:
- Ustawa w sprawie organizacji nowo zajętych ziem przyłączonych do Koionu - Na jego podstawie wszystkie nieruchomości przechodzą pod zarząd Koionu, cała ziemia rolna zostaje rozparcelowana na podstawie innej ustawy, którą zaraz omówię, poza tym obywatele KRWN, zostaną stopniowo przeniesieni na terytoria tworu o nazwie RWN w okresie pół roku, choć ustawodawca zastrzega poszanowanie wszelkich praw jest to oksymoron, ponieważ nie ma mowy o dobrowolności, więc odbędzie się to przymusowo, co łamie artykuł 9 i 13, ustęp pierwszy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Przejęcie ziem kołchozowych przez Republikę Koionu jest też łamaniem praw człowieka, jak i nieruchomości, ale zaraz to wytłumaczę, wracając, konkretniej ten czyn łamie artykuł 17, ustęp drugi deklaracji. Biorąc pod uwagę fakt, niedobrowolnego przeniesienia i to, że w państwach komunistycznych to co należy do państwa, tak na prawdę, ideowo, należy do obywateli, to obywatele KRWN są pozbawiani swojej własności.
- Ustawa Kolonizacyjna - ziemia rolna zostaje przekazana rolnikom-obywatelom Koionu, co jasno pokazuje, że zabierana jest własność obywateli KRWN, znowu łamanie artykułu 17, ustęp drugi oraz biorąc pod uwagę, że obywatele KRWN nie dostaną obywatelstwa Koionu, artykuł pierwszy i drugi. Na tych terenach ma nastąpić kolonizacja przez ,,osoby białe z co najmniej jednym dzieckiem (...)" i to stwierdzenie i inne w tej ustawie mówiące o tym, że osadnicy nowych terytoriów mają być małżeństwem, posiadać co najmniej jedno dziecko, łamie to kolejno artykuł pierwszy, drugi, siódmy, dwunasty.
Chcę też dodać, że Traktat Pokojowy z Arkadii zawarty bez jednej ze stron walczących, łamie zasadę Pacta tertiis nec nocent nec prosunt, gdyż likwiduje państwo strony walczącej, które nie zawarło tego traktatu. Nowy twór w jego miejsce, o nazwie Republika Wielu Narodów, chyba tylko w zamyśle ma przejąć obywateli KRWN.
Szanowni tu zgromadzeni, artykuł pierwszy ustęp trzeci Karty Narodów Zjednoczonych mówi o jednym z celów tej organizacji, Naszej tu obecności, a mianowicie: ,,(...)popierać i zachęcać do poszanowania praw człowieka i podstawowych wolności dla wszystkich, bez względu na rasę, płeć, język lub wyznanie." Dlatego wysuwam następujące wnioski:
1. Potępienie Republiki Koionu za łamanie praw człowieka na zagarniętych terytoriach KRWN.
2. Nałożenie sankcji gospodarczych na Republikę Koionu, obowiązujących do czasu zaprzestania łamania praw człowieka na terytoriach zagarniętych.

KacBR29
Gracz
Posts: 29
Joined: Thu Mar 03, 2016 5:46 pm
Location: Małopolska
Contact:

Re: ONZ,

Post by KacBR29 » Wed Jun 12, 2019 4:17 pm

Przemówienie przedstawiciela Koionu Hellenonu.

Koion Hellenon z całą stanowczością odpiera zarzuty przedstawione przez Devrekani. Pierwszy jest to zarzut dotyczący przesiedleń.
Po pierwsze chce to sprostować, gdyż nie są to przesiedlania przymusowe, lecz przenosiny z gruntów przeznaczonych pod inne inwestycje.
Oczywiście poprzedni właściciel tych gruntów w postaci KRWN nie istnieje, z tego powodu prawo jego straciło na utraconych terenach moc obowiązującą.
Kolejną rzeczą jest to, że dawna ludność KRWN otrzymała obywatelstwo RWN, jako że RWN został proklamowany na terenach wymienionych w traktacie w Arkadii, logiczne jest, że
biedni obywatele RWN nieposiadający ani majątku (który de facto przestał istnieć w wyniku likwidacji KRWN) ani środków do życia są w tym momencie pozostawieni samym sobie, logiczne więc by pod swoje skrzydła
przyjęła te osoby Republika Wielu Narodów.
Następnie zamierzam się odnieść jeszcze do kwestii samej organizacji. Jako że z powodu likwidacji KRWN nie istnieje de facto porządek prawny na pozostawionych terenach, musimy w celu uniknięcia chaosu i bezprawia wprowadzić własny
porządek prawny. Czyni to nasz obrządek prawny jako obowiązujący.
Poza tym, struktury terrorystyczne tgzw Komunistycznej Republiki Wielu Narodów, które istnieją na terenie Trakoni, nie spełniają wymogów uznania ich za państwo ze względu na brak
kontroli terytorium, działalność na terenie innego powszechnie uznanego kraju.
Ponadto przypominam o wielu dowodach świadczących o zbrodniach dawnego KRWN, które rzeczywiście łamały prawa człowieka, lecz Devrekani jakoś nie chce o nich pamiętać (Głodzenie/Mordowanie/Torturowanie ludzi i wiele innych to takie początkowe).
Nie wspominając już, że obrońca całego porządku międzynarodowego jeszcze nie tak dawno usiłował naruszyć ten porządek w czasie Kryzysu na Stratis.
Dodatkowo nasz kraj nie wprowadził ani jednego zapisu represjonującego/dyskryminującego kogokolwiek ze względu na narodowość. Oferta, którą skierowaliśmy do osadników również, nie ma łamie prawa międzynarodowego, (żadna umowa międzynarodowa nie zakazuje określania komu i na jakich zasadach dane państwo ma prawo rozdać swoje obywatelstwo). Jest to wyłączna kwestia danego kraju.

Na podstawie powyższych wnoszę o uznanie wniosku za nie zasadny i odrzucenie go w całości.
Jeżeli byłyby wątpliwości, pragniemy również powołać się na zasadne przykłady Kosowa i Iszwalu gdzie samo wycofanie się państwa z tych terenów nawet bez jego likwidacji doprowadziło to istotnego braku kontroli przez to państwo i zmiany obowiązującego porządku prawnego.

Ratesu
Gracz
Posts: 66
Joined: Sun Jan 21, 2018 5:56 pm

Re: ONZ,

Post by Ratesu » Wed Jun 12, 2019 5:41 pm

Szanowny Zgromadzenie, Szanowny Przedstawicielu Koionu,
ja rozumiem, że jak nie wiadomo co powiedzieć, to trzeba odpowiedzieć argumentum ad personam, ale cóż, dobrze. Najlepiej, jakby Przedstawiciel Koionu wczytał się w stenogram mojego przemówienia, bo wyjaśniałem wszystko, no chyba że Szanowny Przedstawiciel nie chce przyjąć do wiadomości to co powiedziałem, cóż, wtedy ja już nic na to nie poradzę. Co do zarzutów mi stawianych, poruszyłem temat łamań praw człowieka przez Republikę Koion, nie oznacza to że nie pamiętam o zbrodniach KRWN, jednakże te zbrodnie nie legitymują działań, łamiących prawa człowieka - jest to nawet powiedziane w artykule 30 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Jeśli chodzi o Stratis, chcę przypomnieć, że któryś z przedstawicieli Koionu nieźle się obruszył na devrekańską propozycję przestrzegania praw Persów wynikających z deklaracji, na którą się powołuję, był bardzo zdziwiony, że można przestrzegać prawa człowieka na wszystkich, więc nie dziwię się, że nie zauważa łamania praw człowieka przez swój kraj. Likwidacja KRWNu jest dość dziwnym działaniem, po pierwsze nie było żadnej kapitulacji ze strony KRWN, pozwalające na ustalanie umowy dot. tego kraju bez przedstawiciela z tego kraju, a tym bardziej jego likwidacji, poza tym był przedstawiciel kraju utworzonego na podstawie tego traktatu, a nie było przedstawiciela kraju, który się rzekomo likwiduje. Nawet członkiem ONZ nie jest twór o nazwie Republika Wielu Narodów. Wracając do moich zarzutów i nieudolnych prób kontrowania ich przez przedstawiciela Koionu. Przesiedlania - proszę zauważyć, że nie pada nic o dobrowolności, po prostu jest tutaj próba zastąpienia słowa ,,przymusowy" stwierdzeniem: ,,przenosiny z gruntów przeznaczonych pod inne inwestycje". Po pierwsze jego prawo mogło przestać obowiązywać, ale własność obywateli KRWN nie, a że wszystko była tam wspólne, oczywiście de facto państwowe, to jego obywatele nie tracą niczego, a temat likwidacji mam nadzieję, że wyczerpałem. Oczywiście na kontrolowanych terytoriach trzeba wprowadzić nowy system prawny, nigdzie tego nie neguję, ale trzeba szanować przy tym prawa człowieka i tym bardziej tych ludzi, którzy tam mieszkają, bo nie są oni rzeczami, które można przestawiać, ale ludźmi, mają prawa. Poza tym powoływanie się na casus państw, które nie są członkami ONZ i nie są powszechnie uznawane, jest łagodnie mówiąc, nie trafiony.

User avatar
rince
Game Master
Posts: 658
Joined: Mon Aug 01, 2011 11:21 pm

Re: ONZ,

Post by rince » Thu Jun 27, 2019 12:04 am

Szanowni Zgromadzeni
Prawo międzynarodowe to obszar, w którym spośród całego dorobku prawnego ludzkości najwięcej jest niepewności, nienormowanych obszarów, wreszcie sprzecznych interesów różnych podmiotów. Jednak w całej tej niedookreśloności jawi się kilka zasad, które są jasne i obowiązujące. Jedną z takich zasad jest wyrażona w Karcie Narodów Zjednoczonych oraz w Akcie Końcowym KBWE zasada nienaruszalności granic, zwana też zasadą integralności terytorialnej. Praktyka dowiodła, że wobec tej zasady istnieć mogą jedynie dwa wyjątki: jasno wyrażona wola ludności lub wcześniejsza bezprawna zmiana przynależności danego obszaru.
Żaden z tych warunków nie został spełniony w przypadku tak zwanego traktatu z Arkadii, będącego de facto próbą usankcjonowania rozbiorów suwerennego państwa, rozbojem w świetle jupiterów. O ile reżim rządzący dawną KRWN bezwzględnie zasługiwał na obalenie, o tyle ziemia jest własnością ludzi, którzy ją zamieszkują, własnością Narodu.

W imię Boga, Jego Proroka i Imamów, Islamska Republika Takistanu oświadcza, że uznaje tak zwany traktat z Arkadii za niebyły, jego postanowienia za obarczone wadą, a zatem nieważne ex tunc, a jego skutki prawne za nieistniejące de iure.

Składamy wniosek do Szanownego Zgromadzenia, aby przyjęło rezolucję potwierdzającą nieważność postanowień tak zwanego traktatu z Arkadii, jako naruszającego podstawy, fundamenty na których opiera się prawo międzynarodowe.
Popieramy jednocześnie wcześniejsze wnioski Republiki Devrekani w całości.
Pułkownik Abdullah Aziz
Prezydent i Przewodniczący Naczelnej Rady Wojskowej
Islamskiej Republiki Takistanu


Nie będzie litości dla wrogów wolności
gg 2745642

User avatar
SaSTrooP
Site Admin
Posts: 811
Joined: Mon Aug 01, 2011 10:26 pm

Re: ONZ,

Post by SaSTrooP » Fri Jun 28, 2019 1:19 pm

Szanowni Zgromadzeni,

w mojej wypowiedzi pojawią się dwa wątki, drugi zakończony wnioskiem - proszę tego nie przeoczyć.

Po pierwsze od jakiegoś czasu trwa dyskusja nad kontrowersyjnymi w swojej treści ustawami Koionu w stosunku do dawnych terytoriów KRWN.

W pierwszej kolejności muszę niestety olśnić tu zgromadzonych, że RWN jest jak najbardziej kontynuatorem prawnym KRWN. To, że w traktacie napisaliście sobie inaczej, niczego nie zmienia, ponieważ RWN - choć w okrojonym kształcie - nadal jest państwem reprezentującym interesy większości ludzie o konkretnych cechach etnicznych i wspólności historycznej, co jak najbardziej wpisuje się w zasadę prawa międzynarodowego dotyczącą tego, iż jest to kontynuator tworu poprzedniego. Jest to fakt dotyczący prawa międzynarodowego, każda racjonalna instytucja i organ prawa międzynarodowego będzie postrzegać rzecz w ten sposób.

Odnosząc się do ustaw Koionu, w opinii Amestris powinny one zostać zmienione w celu zwiększenia poszanowania praw ludzi mieszkających dotychczas na terenie dawnego KRWN - a będących w sporej części ofiarami poprzedniego reżimu - przy jednoczesnym zachowaniu słusznego interesu narodowego Koionu.

Po pierwsze więc proponuję Koionowi reewaluację samej konieczności dokonania przesiedleń. Mieszkańcy KRWN to w sporej części zawodowi rolnicy. Koion Hellenon - przynajmniej według danych statystycznych, jakimi Amestris dysponuje - nie posiada wystarczającej populacji w celu rzeczywistej obsady tych terytoriów, i to jak sądzimy nawet przy uwzględnieniu znacznego stopnia mechanizacji rolnictwa Koionu. Innymi słowy - czy Koion jest pewny, że ich właśni rolnicy poradzą sobie z tą całą ziemią, która jeszcze zapewne będzie musiała przejść proces rekultywacji? Być może warto oprzeć się na ludności lokalnej?
Wobec tego być może wskazane jest zamiast tego wdrożenie programu hellenizacji tej ludności, która w kilka pokoleń mogłaby przyjąć tożsamość narodową Greków z jednoczesnym zachowaniem własnej odmienności, choć uwzględniwszy specyfikuję (a raczej nieistnienie) zaawansowanej kultury w KRWN, to ostatnie jest mało prawdopodobne. Warto na marginesie wskazać, że wątpliwym jest, czy mieszkańcy dawnego KRWN wykazują rzeczywistą wrogość wobec Greków - zwłaszcza po zaprzestaniu ich indoktrynacji - a więc czy w efekcie stanowią zagrożenie wewnętrzne jak np. dla porównania mieszkańcy Iszwalu.

W przypadku założenia, czy też ustalenia, że w interes narodowy Koionu istotnie wymaga homogenizacji zaludnienia, przyjrzyjmy się pewnym postanowieniom ustaw koiońskich.

Przede wszystkim opierają się one na dwóch filarach: przymusowego wysiedlenia - bowiem w ustawach tych w rozumieniu Amestris nie istnieją zapisy umożliwiające pozostanie tych osób - oraz przejęcia majątków rolnych oraz przemysłowych. Założenia te powinny zasadniczo być rozpoznawane łącznie.

W opinii Amestris, jako że wysiedlenie następuje w sposób zorganizowany, z możliwością pozyskania własnych majątków, a także na niewielkim dystansie, bowiem istnieje RWN reprezentujący prawa tych osób, wysiedlenie nie jest sprzeczne z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka ONZ co do swojego ogólnego założenia. Podobnie wywłaszczenie również stanowi legalny instrument i uregulowany jest w przepisach niemal każdego kraju świata.

Trzeba jednakże zwrócić uwagę na dwie kwestie: słusznego odszkodowania z tytułu wywłaszczenia (i następczego wysiedlenia) oraz terminów przewidzianych na tę procedurę. W opinii Amestris - celem rozwiania wątpliwości - Koion Hellenon winien doprecyzować, że wywłaszczenie następuje za odszkodowaniem stanowiącym co najmniej równowartość przedmiotu wywłaszczenia. Naszym zdaniem nie jest to postanowienie dla Koionu niekorzystne, bowiem jest to kraj dysponujący znacznymi środkami finansowymi i regulacja taka nie powinna stanowić obciążenia finansowego, zwłaszcza przy rozłożeniu go w czasie. Do tego na terenach przejętych przez Hellon niewiele jest zakładów przemysłowych, a więc problem sprowadza się głównie do gospodarstw rolnych. Po drugie, także celem rozwiania wątpliwości, zalecamy Koion Hellenon wydłużenie terminów przesiedlenia z 6 miesięcy do 12 miesięcy. Nie wydaje się, by problem uzyskania tych ziem był aż tak naglący i palący, zwłaszcza że RWN - prawdopodobny cel przesiedleń - nadal leży w ruinie i także potrzebuje czasu na nowy początek.

Niezależnie jednak od powyższego, nadal zalecamy Koionowi ponowne rozważenie, czy wobec bardzo niskiego zaludnienia przejętych terenów oraz oczywistej supremacji kulturowej Greków koegzystencja i bezprzemocowa hellenizacja miejscowej ludności nie jest niemożliwa - ziemi być może powinno wystarczyć dla wszystkich. Jednocześnie proponowane zmiany ustaw powinny zapewnić wszelką społeczność międzynarodową, że rzecz odbywa się w sposób humanitarny.

Mimo wskazania na powyższe wątpliwości, Amestris absolutnie nie popiera wniosków Devrekani - są one absolutnie za daleko idące w stosunku do ocennego aspektu ustaw greckich.

Co do drugiej kwestii, którą pragnę poruszyć, wskazuję, że dotyczy ona właśnie Devrekani.

Z obserwacji służb granicznych jak i zebranego materiału dowodowego istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że siły zbrojne Devrekani koncentrują się na granicy z Amestris, a także nowej granicy z Koion Hellenon. Jest to - podkreślam - koncentracja sił, a nie dyslokacja, i wskazuje raczej na zamiar podjęcia działań zbrojnych przeciwko Koion Hellenon bądź Amestris, bądź też obydwu państw. Oczywistym jest, że co najmniej niepokoi to władze Amestris, a także według naszej wiedzy władze greckie.

Według wiedzy Amestris Devrekani nie dysponuje żadnym cassus belli przeciwko któremukolwiek z państw, zwłaszcza że Amestris do niedawna pozostawało sojusznikiem Devrekani, tj. do momentu porzucenia sojusznika przez ten kraj i jednostronnego dorozumianego rozwiązania traktatów sojuszniczych.

Przede wszystkim więc skłaniam opinię międzynarodową do przyjrzenia się sprawie bliżej, zwłaszcza że Devrekani już wcześniej dokonało bezprawnego zaboru majątku obywateli Amestris na swoim terytorium, a także zajęło - bez podstawy prawnej - okręt marynarki wojennej Amestris "Lady of the Chastres".

Po drugie, składam niniejszym wniosek do ONZ o podjęcie rezolucji w przedmiocie powstrzymania się i rezygnacji z dyslokacji sił zbrojnych Devrekani na granicach i zaprzestaniu prowadzenia polityki, która wzbudza uzasadniony niepokój co do zagrożenia wojennego w regionie Morza Karmazynowego.

Dziękuję.


KacBR29
Gracz
Posts: 29
Joined: Thu Mar 03, 2016 5:46 pm
Location: Małopolska
Contact:

Re: ONZ,

Post by KacBR29 » Wed Aug 07, 2019 2:45 pm

Wystąpienie Koionu w sprawie konfliktu Iszwal-Amestris.

"Przedstawiciele Narodów Zjednoczonych. Sytuacja na linii Iszwal-Amestris przybrała rozmiar regionalnego kryzysu, w który zaangażowały
się czołowe kraje regionu w tym mój. Pokrótce konflikt między Amestris a jego byłą prowincją może przerodzić się w regionalną wojnę, jeżeli którejś ze stron puszczą nerwy albo źle oceni sytuacji. Należy więc jak najszybciej rozwiązać te sytuacje, lecz nie metodami wojskowymi, lecz tak jak jest to zapisane w karcie narodów zjednoczonych, metodami pokojowymi.
Jako że obie strony nie są w stanie podpisać porozumienia, przez zażyłą historyczną nienawiść proponujemy następujące rozwiązanie.
Chcemy wprowadzić trwałe i stabilne zawieszenie broni międzystronami. Chcemy się tu powołać przede wszystkim na casus dwóch przypadków.
Linii demarkacyjnej na półwyspie Koreańskim oraz Wzgórz Golan. W obu przypadkach mamy do czynienia z trwałym zawieszeniem broni, utrzymania statusu quo obu stron
i istnienia de facto pokoju. Nie jest to rozwiązanie idealne, bo co prawda formalnie obie strony są w stanie wojny. Jednak zgodzicie się, że strony te nie prowadzą między sobą
regularnych działań wojennych, a o to nam przede wszystkim chodzi.
Dlatego Koion wnioskuje o ustanowienie stanu trwałego, zawieszenia broni między obiema stronami konfliktu to znaczy Amestris i jego sojusznikami, a Iszwalem oraz jego sojusznikami.
Linia demarkacyjna biegłaby po dawnej granicy międzyprowincjami. Aby zagwarantować przestrzeganie zawieszenia, broni proponuje skierowanie misji obserwacyjnej i rozjemczej ONZ na granicę
między Iszwalem a Amestris podobnie jak na wspomnianych już wzgórzach Golan.
Ewentualne porozumienie pokojowe musi być poprzedzone długimi i uważnymi rozmowami pokojowymi, sam proces być może będzie musiał zostać rozciągnięty na lata.
Jednak w naszej obecnej ocenie jest to jedyne wyjście, by zagwarantować trwały pokój w tym miejscu. W przeciwnym wypadku któraś ze stron w sytuacji utrzymującego się ciągłego
zagrożenia wojennego może podjąć działania, która druga strona uzna za sprzeczne i doprowadzić do eskalacji. Musimy zgodnie z kartą narodów zjednoczonych uniknąć tego za wszelką cenę.

User avatar
Anubis
Gracz
Posts: 420
Joined: Tue Aug 02, 2011 4:28 pm

Re: ONZ,

Post by Anubis » Wed Aug 07, 2019 3:18 pm

Reppublika Altis sprzeciwia się stanowisku Koionu.
Przedstawiciel z Hellonu używa bardzo ładnych, wyniosłych słów, gdy chodzi o przykrycie prawdziwych intencji. Pod płaszczykiem opanowania konfliktu, ukrywacie budowanie swoich interesów w Amestris. Przypominam, że to wejście waszego wojska do strefy zagrożonej konfliktem doprowadziło do fiaska negocjacji między stronami. Koion Hellenon jest najmniej powołanym do udzielania się w sprawie konfliktu wokół Iszwalu i Amestris. Opowiadacie o działaniach zapobiegawczych , przeciwko wojnie którą z jednej strony sami prowokujecie. Jeszcze jedno, jak o pokoju, i pokojowych rozwiązaniach może mówić kraj, który bez wypowiedzenia wojny wszedł na tereny KRWN i jest współodpowiedzialny za jeden z najkrwawszych konfliktów w naszym regionie w ostatnich latach? Nie wiedziałem, że oportunizm i hipokryzja może tak bardzo przyćmić zdrowy rozsądek. Jedyną drogą do zakończenia konfliktu jest podpisanie traktatu pokojowego, zbyt długo już trwa ta zabawa w negocjacje, przemyślenia i tymczasowe rozwiązania.

Ratesu
Gracz
Posts: 66
Joined: Sun Jan 21, 2018 5:56 pm

Re: ONZ,

Post by Ratesu » Wed Aug 07, 2019 7:46 pm

Szanowni Zgromadzeni!

Przedstawiciel Koionu mówi o Karcie Narodów Zjednoczonych, ale zapomina, że jego kraj wielokrotnie ją łamał. Najwybitniejszym przykładem jest uderzenie rakiet balistycznych w też cywilne lotnisko w Devrekani, a gdyby nie perskie zamiłowanie do pokoju, to zdarzenie wyeskalowałoby do wojny. Gdyby nie moje wystąpienie tutaj, na forum ONZ, łamałby prawa człowieka na obywatelach KRWNu, łamiąc tym samym KNZ. Republika Koionu przyczyniła się tym bardziej do eskalacji konfliktu pomiędzy Iszwalem, a Amestris. Podpisanie sojuszu, sprawiło, że, jak mój przedmówca już powiedział, zakończyło negocjacje stron konfliktu, poza tym wprowadzenie wojsk na teren Amestris, tytułowanych jako siły rozjemcze, eskaluje tym bardziej napięcie, ponieważ ci żołnierze to jednak strona konfliktu, nie ważne jak będą się tytułować. Trzeba też wspomnieć o ujawnionych planach zniszczenia Devrekani przez Koion za pomocą uranu z Traconii i groźby jakie Koion kieruje w stronę Devrekani. Oczywiście, Koion proponował nam pakt o nieagresję, ale musieliśmy go odrzucić, nie z powodu, że nie chcemy pokoju i deeskalacji napięcia, chcemy tego, ale z powodu faktu, że taki pakt sprawiłby, że Koion czułby się bardziej pewnie i eskalowałby napięcie, żeby później, po uporaniu się z innymi przeciwnikami, zniszczyć Devrekani. Nie chcemy eskalować napięcia, ale go gasić i z naszej przezorności dyslokowaliśmy część wojsk na granicy z Amestris. Poza tym Republika Devrekani wzywa Szanowne Zgromadzenie, a tym bardziej Czcigodnych Członków Rady Bezpieczeństwa ONZ do potępienia Republiki Koionu za wkroczenie wojsk do Amestris, bez legitymizacji ONZ, tytułując się tym samym siłami rozjemczymi, a zarazem eskalując napięcie w tej części regionu.

User avatar
Edek
Posts: 310
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: ONZ,

Post by Edek » Thu Aug 08, 2019 10:28 pm

Rada Bezpieczeństwa ONZ w trosce o pokój i bezpieczeństwo narodów Międzymorza wyda oficjalne wspólne memorandum w sprawie sytuacji powstałej po upadku Komunistycznej Republiki Wielu Narodów. Rada Bezpieczeństwa pragnie również przypomnieć wszystkim stronom, że w regionie Iszwalu przebywają siły działające w ramach misji ONZ, z racji na stale zaogniającą się sytuację wspólnie z władzami Myrtany została podjęta decyzja o zwiększeniu kontyngentu.

User avatar
Edek
Posts: 310
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: ONZ,

Post by Edek » Sun Aug 25, 2019 2:59 pm

Deverkani:
1. Potępienie Koionu za ustawy
2. Sankcje za ustawy
^oba nie są rozpatrywane bo Koion Hellenon odszedł od ustaw
3. Potępienie Koionu za wejście do Amestris i określenie się siłami rozjemczymi
Niezasadny, ponieważ siły Koionu są tam na zaproszenie Amestris a to jak siły będą określane nie jest w jurysdykcji ONZ, kiedy Koion nie używa symboliki Misji Pokojowych ONZ w swoich działaniach.

Amestris:
Wniosek Amestris przeciwko Deverkani: Powstrzymanie Deverkani przed koncentracją sił przy granicy Amestris?

USA: VETO

Koion Hellenon:
Wniosek o wysłanie misji ONZ do Iszwalu. Misja już jest, więc głosowanie nie jest konieczne.

Takistan:
GM musi pomyślec

Post Reply