When Diplomacy Fails - temat główny gry

Tutaj toczy się gra główna PBFa.
Post Reply
User avatar
rince
Game Master
Posts: 674
Joined: Mon Aug 01, 2011 11:21 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by rince » Fri Jun 21, 2019 12:01 am

Image
Islamska Republika Takistanu
Gracz: Rince
Ideologia: Islamska dyktatura wojskowa
Przychód miesięczny: 85,313 mln
Poziomy socjalu: minimalny 17%, wystarczający 23%, maksymalny 35%
Duma narodowa: 1,1
Poparcie: 1,2

Tury 1-6:

Przemówienie prezydenta Abdullaha Aziza na otwarciu Takistańskiego Centrum Zaawansowanych Technologii, styczeń 2019:
Lā ʾilāha ʾillā llāh, Muḥammadun rasūlu llāh, wa ʿAlīyyun walīyyu-llāh!
Takistańczycy, bracia w Islamie i w Narodzie!
Stoję dzisiaj przed budynkiem, przed miejscem, które w historii naszego kraju będzie przełomem. Jest to pierwszy w całym regionie tak duży ośrodek, zajmujący się nauką o świecie, nauką o materii.

Wierni wyznawcy Boga, podążający ścieżką Jego Proroka i Jego dwunastu Imamów! Świat, jakim go Bóg Jedyny stworzył, jest miejscem wspaniałym i pełnym tajemnic, pełnym przejawów Jego geniuszu i Jego wielkości, nieogarnialnej ludzkim umysłem. Czyż możemy umysłem objąć fakt, że światło, jak je widzimy, jest jednocześnie materią i energią, i porusza się z określoną prędkością, od której nic nie może poruszać się szybciej? Czyż możemy objąć umysłem fakt, że najdrobniejsze cząstki materii mogą być połączone ze sobą niewidzialną więzią, niezależną od odległości między nimi, która sprawia że ingerencja w jedną z nich natychmiast odmienia tę drugą? Tak świat został stworzony w niezmierzonym geniuszu i wspaniałości Boga, i dał nam Bóg Jedyny rozum jako narzędzie poruszania się w tym świecie, zgłębiania jego tajemnic, aby móc oddawać Mu chwałę za kolejne odkryte niesamowitości. Aby, tak jak i do Jego prawa, tak i do praw rządzących światem stosować itjihad, rozumowanie.
My, wierni podążający ścieżką Imamów, tak właśnie postępowaliśmy. Imam Ja'far, męczennik al-Amili, uczony Behbahani pokazali nam, że są wśród nas osoby godne interpretować słowa Pana, Proroka i Imamów swoim własnym rozumem, odpowiednio wykształconym. Mujtahidzi i Marjowie na codzień pokazują nam drogi, jakimi powinien podążać wierny, badając słowa Boga Jedynego.

Jednakże sunnici, którzy opuścili Imamów i zdradzili Alego, postępowali inaczej. Zdradzili też swój rozum i zamknęli wrota itjihadu, praktykując wyłącznie taqlid, wyłącznie posłuszeństwo dawnym autorytetom i wyszukiwanie analogii do nowego w starym. Podczas gdy my unikaliśmy prześladowań, walczyliśmy o przetrwanie, oni, wielkie masy sunnitów, zaniedbali zarówno interpretację słów Jedynego, jak i badanie swoim rozumem świata, gdyż te dwie rzeczy są ze sobą powiązane.
Tymczasem wiedza to siła, ignorancja to słabość. Spójrzcie na bogate i potężne armie sunnickich władców znad Zatoki Perskiej! Wszystkie wyposażone w najnowszą broń wyprodukowaną przez niewiernych z zepsutego Zachodu, kupioną za pieniądze dane im przez ten sam Zachód za skarby ich ziemi. Z kim te armie walczą? Z naszymi braćmi, którzy choć błędnie uznali szlachetnego Zajda ibn Alego ibn Husajna za Imama, to ich dążenie do walki z niesprawiedliwością jest godne najwyższego uznania. Lecz gdyby obrócili tę broń przeciw jej twórcom, to zaręczam wam, a uczyłem się sztuki wojennej na Zachodzie, że ani jeden pocisk nie zostałby wystrzelony, ani jedna rakieta by nie wybuchła. Miecze ostre przeciw własnym braciom stępiłyby się, gdyby je zwrócić przeciw ich twórcom.

Wiedza to potęga! Zachód odwrócił się od Boga i Jego praw, ale stworzył naukę, która jest itjihadem świata materii. To dało im wiedzę i siłę, dzięki której rządzą światem, a muzułmańscy władcy kłaniają się przed nimi.

Nie możemy im oddać pola! My, wierni Bogu, Prorokowi i Imamom nie możemy stać się psami łaszącymi się o resztki z pańskiego stołu! Nasi naukowcy, mujtahidzi materii, poprowadzą nas do wiedzy i do potęgi. Tu, w tym centrum, wykujemy swoje miecze jednakowo ostre wobec wszystkich wrogów! Tu, i w naszych uniwersytetach, wytworzymy wiedzę która zapewni nam majątek i siłę. Z pomocą Boga Jedynego zyskamy moc, która, gdy dzień nadejdzie, pozwoli naszym dzieciom stanąć u boku Muhammada al-Mahdiego i zwyciężać, aby zaprowadzić panowanie Boga na świecie! To zadanie na pokolenia, ale my, wierni Imamici, mamy doświadczenie w realizacji zadań na pokolenia. Przetrwaliśmy już okresy prześladowań, teraz czas na okres chwały!
Pojazdy modernizowane przez Takistańskie Centrum Zaawansowanych Technologii:
Safir-19G: 19-21
BTR-80T: 11-17
PLT-01G: 12-18
Tigr T: 10-15


Rozliczenie finansowe:
Mam 270,225 mln + 511,878 mln
Socjal 25% - 128 mln
Koszty utrzymania armii - 74,7 mln
Koszty projektów: 100 mln
Koszty modernizacji: - 169,4 mln
11x Safir-19G
15x PLT-01G
14x BTR-80T
16x Tigr-T
Doktryna "Niezachwiane Natarcie" - 80 mln
Doktryna "Szkolenia Defensywne" - 50 mln
Zakup 6x PL-12 - 55,84/105,84 mln

Na gospodarkę zostaje 124,163 mln

Inwestycje w naukę - 30 mln - za CT idą inwestycje w wydziały nauk ścisłych, nowe laboratoria, ściąganie uznanych naukowców ze świata, nowa struktura nauczania - elitarne studia magisterskie, bardziej powszechne inżynierskie, ale nacisk na poziom zamiast na liczbę studentów. Wprowadzenie mierników aktywności naukowej, w tym publikacji w najbardziej uznanych czasopismach oraz ilości prowadzonych projektów; projekty ocenia komisja złożona z naukowców i przedstawicieli przemysłu.

Dofinansowanie rolnictwa wysokotowarowego cd. - 20 mln

Wsparcie dla firm usługowych i handlowych cd. - 15 mln

Mobilne przychodnie - 15 mln - zakup autobusów wyposażonych jak gabinety lekarskie do objazdowych wizyt w dalej położonych wioskach

Budowa mieszkań dla niezamożnych pracujących w Zagrabadzie i Bandar-Abbas - 20 mln

Zostaje 24,163 mln
Pułkownik Abdullah Aziz
Prezydent i Przewodniczący Naczelnej Rady Wojskowej
Islamskiej Republiki Takistanu


Nie będzie litości dla wrogów wolności
gg 2745642

Kruk
Gracz
Posts: 61
Joined: Thu Jan 08, 2015 12:35 am

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Kruk » Mon Jun 24, 2019 10:34 am

Tura 7
Sakuarno - TURA 7 (Lipiec)
Gracz: Kruk
Ideologia: Republika
Stolica: Mervara
Duma Narodowa: 1.0
Poparcie Przywódcy: 1.1

Przyrost naturalny: 21 osób
Stan osobowy: 240 + 21 = 261

Budżet z poprzedniej tury: $00,00mln

Przychód miesięczny: $64,65mln
Poziomy wydatków socjalnych: 22% ($14,00mln)
Utrzymanie armii: $17,00mln
Do wydania: $33,65mln

Wydatki:
- $15,00mln - Zabezpieczenie floty
- $13,00/13,00mln - Naprawa jednostek wojskowych(+$7,87mln)
- $19,00/29,00mln - Odbudowa po incydencie z komunistami (+$5,00mln)
- $5,78mln - Wyprawienie pogrzebów




Komuniście w Trakonii
Zaraz po bestialskim ataku i grabieży naszej prowincji. Komuniści z byłego KRWN uciekli do Trakonii by dalej szerzyć zamęt i terror. Ostatni incydent na granicy trakońsko-koionskiej potwierdza, że komuniści, którzy są odpowiedzialni za atak na nasz kraj nie zamierzają tylko szukać schronienia w tym pogrążonym w chaosie regionie.
Zgodnie z naszym paktem obronnym, jeżeli Koion Hellon zostanie zaatakowany, my pomożemy naszym nowym sąsiadom i razem z Grekami stawimy po raz kolejny czoła komunistom. Pamiętamy o szkodach wyrządzonym w naszym kraju przez komunistów: zamach w Platonii, atak na Platonię i niedawno zamach na naszą wolność i nową demokrację. Coraz częściej dochodzi też do nielegalnego przekroczenia granicy sakuarno-trakońskiej przez komunistów KRWN. Tak więc z dniem dzisiejszym zostaje zamknięta granica z Trakonią i zostaje utworzona strefa buforowa o szerokości 10 kilometrów wzdłuż granicy.
Incydenty na morzu
Po raz kolejny mamy do czynienia z narastającym napięciem na morzu w okolicy Qilinu. W związku z tym zostają wysłane statki patrolowe mające na celu zabezpieczenie bezpieczeństwa obywateli Sakuarno. Również w pogotowiu będzie kompania powietrzno-desantowa „Halo”.


Dzisiaj we wczesnych godzinach straciliśmy kontakt z naszym okrętem patrolującym okolicę prowincji Guazuviry. Po kilku godzinach okręt został odnaleziony, jednak cała załoga wraz z kapitanem została wymordowana przez radykalny odłam Palai, który pozostał na wyspach. Statek został odholowany do suchego doku, w którym zostanie dokładnie sprawdzony i naprawiony. Również za trzy dni zostanie wyprawiony honorowy pogrzeb dla wszystkich bohaterów, którzy oddali swoje życie na morzu w walce za jedność Sakuarno. Na ten cel oraz na odszkodowania dla rodzin poległych przeznaczono $5,78mln.
Również zostaje wzmocnione zabezpieczenie floty przed przyszłymi atakami tego rodzaju. Wprowadzono między innymi dodatkowe oddziały ochrony na statkach. Na ten cel zostało przeznaczone $15,00mln.



Umowa handlowa z Altisem
W związku z niewywiązaniem się z umowy handlowej na dostarczenie ropy naftowej. Sakurano jest zmuszone nałożyć embargo na towary sprowadzane z Altisu do czasu rozpoczęcia dostaw.
GG: 8157533
TS3: ts.hastati.pl
Mail: kajetan@smsnet.pl
Steam: Kruk ( kruk_ )
Skype: kruk939

Najczęściej Facebook, Mail

Republika Sakuarno - Generał Chatchura

User avatar
Edek
Posts: 358
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Edek » Tue Jun 25, 2019 4:55 pm

Qilin:
- Miałbyś wzrosty poparcia, ale zaś nie masz rozpisanych poparcia i dumy :( - dlatego ich nie masz.
- Ludzie z spokojem przyjmują oparcie się recesji, jeżeli nie oni to kto mógł się jej przeciwstawić?
- Klasycy zwyciężyli, swoją wojnę, ale obecnie są w gospodarczej defensywie - Aquilia co prawda jest spokojna i wkrótce zapewne umocni się na pozycji lidera, ale Koion nijak chce się uspokoić, Qilin musi go więc temperować. A zakolegowanie się z Devrekani osłabi pozycję Greków, a patrząc szerzej umożliwi konkurencję z klasykami. Pytanie jednak w co gra przecież "klasyczyny" to bólu Altis i skądinąd zdradziecka Gaara?
- Iszwal zostaje trochę przykryty przez pozostałe tematy w regionie, a szkoda, bo w Qilinie jest faktycznie zainteresowanie pomocą najmłodszemu państwu Międzymorza.
- Oj, tutaj już nie ma szczęścia. Qilińczycy jednak nie tak dobrze przyjmują wiadomość o wysłaniu większości armii za granicę - zwłaszcza, że żeby wrócić musisz przepłynąć kontrolowaną przez Aquilią cieśninę...
-0,1 do poparcia przywódcy
- Jeżeli Qilin chce coś ugrać z Amestris to musi to zrobić teraz, już ugrałeś dużo, ale poparcie będzie spadać, tak samo jak rosnąc będą wydatki związane z interwencją. Czas wybierać? Pytanie co wybierze Qilin? Może ogień i miecz?

Takistan:
- Ładny wstępiak, klimatyczny taki jaki GM lubi. Duma z szyizmu jest czymś potrzebnym w świecie islamu zdominowym przez sunnitów. Toteż takie radykalne postawienie sprawy podoba się większości Twego społeczeństwa, o dziwo jednak nie dochodzi do żadnych aktów agresji w kierunku górskich klanó sunnickich na granicy z Zekistanem - co ciekawe, nawet ewidetnie jebani w przemówieniu Sunnici cieszą się z otwarcia CT.
+0,1 do poparcia'
+0,1 do dumy

- Wizja budowy własnego sprzętu niczym bracia w Iranie elektryzuje Taków, bo o to pojawiła się okazja aby wzmocnić armię, a co za tym idzie może upomnieć się o swoją pozycję w trawionym ciągłymi wojnami niewiernych Międzymorzu.
+0,1 do dumy
- Czarnoruś lizać rany będzie lata, rozprawa z Zagorią nie była łatwa. Sahrani podobnie, a nawet Altdorf wydaje się być ostatnio spokojniejszy, sędziwy Holt skupia się raczej na jebaniu odczuwalnie słabszych sunnitów z zachodu. Na południu Koion Hellenon trawiony recesją próbuje re definiować swoją pozycję, całkowicie koncertując się na równienie, a sąsiednia Trakonia zdaje się kroczyć ściezką ku ostatecznemu upadkowi. Czy oto Allah nie zsyła na Taków swego błogosławieństwa?

Sakuarno:
- Kurwy z Trakonii, kurwy komuniści. Miziania się z zwycięskimi klasykami podoba się ludziom, zwłaszcza z zmagającą się imperialistyczna polityką Qilinu. Może Grecy pomogą stłumić powstanie na wyspach?
+0,1 do poparcia
- Kek, ludzie nie wiedzą jak to odbierać. Ale część ludzi wnioskuje, że to początek jakieś wojny połowowej - czy bita o tuńczyka się jeszcze nie skończyła?
- Ludzie natomiast źle reaguje na ciągłe napięcie z Palai, dochodzi do kilku incdyentów pomiędzy Bahasa i Maraitami w okolicach cały czas istniejących przecież gett. Jakim jednak cudem nowoczesnym okręt został przejęty na morzu przez żyjących w dżunglach komunistów? Może nie tylko oni za tym stoją? Czyżby ktoś próbował zaszkodzić Sakuarno? Ludzie oczekują odpowiedzi.
- Altis jest daleko, średnio obchodzi też ludzi

User avatar
rince
Game Master
Posts: 674
Joined: Mon Aug 01, 2011 11:21 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by rince » Tue Jun 25, 2019 9:16 pm

Image
Islamska Republika Takistanu
Gracz: Rince
Ideologia: Islamska dyktatura wojskowa
Przychód miesięczny: 85,313 mln
Poziomy socjalu: minimalny 17%, wystarczający 23%, maksymalny 35%
Duma narodowa: 1,3
Poparcie: 1,3

Tura 7:

Przemówienie prezydenta Abdullaha Aziza:
Chudo Burzug ast! *
Takistańczycy, bracia w Islamie i w Narodzie!
Kiedy objąłem władzę nad naszym pięknym krajem, zatrudniłem najznamienitszych prawników i rzekłem im: musimy razem stworzyć system społeczny, zorganizować naszą wspólnotę tak, aby spełniał on nasze aspiracje, i istniał w zgodzie z naszymi tradycjami. Aby umożliwił nam pięcie się w górę, i abyśmy mogli to czynić wspierając się na ramionach naszych ojców.
Spędziłem wiele czasu na bezbożnym Zachodzie, i przyglądałem się temu jak działają tam społeczeństwa. Zwróciło moją uwagę, że władza jest tam stopniowana, a rzeczy najbliższe człowiekowi są załatwiane lokalnie, bez potrzeby angażowania rządu krajowego. To jest dobre rozwiązanie, ale my nie jesteśmy Zachodem, jesteśmy Takami. Dla nas ważne są więzy krwi, rodzina, ród, klan. Nasz, Takistański samorząd chcę oprzeć właśnie o to, co jest najbliższe naszym sercom. Klany, połączone więzami krwi, zyskają osobowość prawną i staną się naszym samorządem. Zyskają uprawnienia prawodawcze dotyczące prawa zwyczajowego, zyskają nowe możliwości opieki nad swoimi członkami, a także ich osądzania. Zyskają też prawo do wybierania swoich przedstawicieli do odtworzonej Rady Starszych, która stanie się jednym z elementów naszego nowego parlamentu.
Osoby nienależące do żadnego klanu, jak również Zekowie, nie muszą się obawiać o bycie pozostawionymi. Zyskają one własne instytucje, analogiczne do tych klanowych, pozbawione jednak możliwości tworzenia własnego prawa zwyczajowego.
Kolejnymi filarami naszej społeczności jest armia i duchowni. Dlatego obok Rady Starszych powstaną Rada Wojskowa i Rada Szariacka, które wspomogą główną izbę przyszłego parlamentu, Zgromadzenie Ludowe, w wysiłku nad tworzeniem prostego, skutecznego i prawomyślnego prawa, które posłuży nam wszystkim. Nad parlamentem czuwać będzie Rada Państwowa, złożona z prawników zarówno duchownych, jak i zajmujących się prawem świeckim, na czele której stanę ja, Prezydent Islamskiej Republiki Takistanu.
Już nazajutrz rozpocznie się kampania informacyjna, mająca na celu zapoznanie wszystkich Taków z funkcjonowaniem przyszłych instytucji, a już za dwa miesiące wszystkie cztery Rady będą miały wybranych członków, i odbędą się wybory do Zgromadzenia Ludowego.
*Bóg jest Wielki aka Allahu Akbar :D
Nowe rozwiązania dla Takistanu: (ulotka)

Klany:
- wybrani w powszechnym głosowaniu członków Klanu Starsi tworzą Statut Klanu
- Statut zawiera normy zwyczajowe, którym podlegają członkowie klanu, takie jak obyczajowość, relacje z członkami innych klanów, obowiązki wobec klanu, zasady wstępowania do klanu i występowania z niego
- Starsi wybierają sędziów klanowych, którzy sądzą członka klanu za przekroczenie norm klanowych i wspomagają sądy państwowe przy sądzeniu za przekroczenie norm ogólnospołecznych
- Klany mogą zapewniać swoim członkom ubezpieczenia i pomoc finansową, w tym zdrowotne i emerytalne oraz prowadzić odpowiednie fundusze ubezpieczeniowe, kasy pożyczkowe, szpitale i przychodnie. Mogą też zapewniać opiekę osobom starszym.
- Samorząd terytorialny tworzyć będą delegaci klanów zamieszkujących dany teren oraz delegat państwa
- Organizacje osób pozbawionych przynależności klanowej będą zajmować się tylko zapewnianiem ubezpieczeń i pomocy członkom oraz udziałem w samorządzie terytorialnym

Parlament:
- Zgromadzenie Ludowe będzie wybierane w wyborach powszechnych, w systemie okręgów jednomandatowych, w dwóch turach głosowania. Będzie głównym źródłem prawa państwowego Islamskiej Republiki Takistanu. Kandydaci do Zgromadzenia będą musieli przed zarejestrowaniem uzyskać aprobatę jednej z czterech Rad
- Rada Starszych złożona będzie z przedstawicieli klanów. Tu trafią projekty praw dotyczących prawa zwyczajowego oraz spraw samorządowych
- Rada Wojskowa będzie nieliczna, zaledwie 7 członków. 14 kandydatów zostanie wybranych w głosowaniu wszystkich oficerów i podoficerów, a spośród nich wyboru dokona Prezydent. Do niej trafią wszystkie projekty praw dotyczących Sił Zbrojnych
- Rada Szariacka zostanie wybrana spośród uznanych duchownych przez Radę Marjów*, z kontrasygnatą Prezydenta. Tu trafią projekty praw w tematach, których dotyczy Prawo Boskie. Także Rada Szariacka będzie decydować, gdzie przebiega granica pomiędzy prawem zwyczajowym a Boskim.
- Rada Państwowa zostanie wybrana przez Prezydenta spośród uznanych prawników świeckich i duchownych. Wszystkie pozostałe projekty praw trafią do niej.

Poszczególne Rady będą mogły złożyć veto większością 2/3 głosów albo wnieść poprawki większością ponad połowy głosów, co skieruje projekt prawa z powrotem do Zgromadzenia Ludowego. W przypadku kiedy zdanie Rady i Zgromadzenie pozostanie różne, rozstrzyga Rada Państwowa.
W zakresie kompetencji Rady Państwowej i Rady Wojskowej, w sytuacji naglącej potrzeby, Prezydent będzie mógł stanowić prawo przez dekrety. Dekret taki w ciągu tygodnia będzie musiał być zaakceptowany przez odpowiednią Radę, a w najbliższym dogodnym terminie przez Zgromadzenie Ludowe.
*Marja to oficjalny szyicki tytuł duchowny przysługujący szczególnie przykładnym autorytetom, które są w stanie samodzielnie interpretować Koran, a wyznawcy mają ich traktować jako przykłady do naśladowania.


TBC
Pułkownik Abdullah Aziz
Prezydent i Przewodniczący Naczelnej Rady Wojskowej
Islamskiej Republiki Takistanu


Nie będzie litości dla wrogów wolności
gg 2745642

Ratesu
Gracz
Posts: 76
Joined: Sun Jan 21, 2018 5:56 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Ratesu » Wed Jun 26, 2019 10:26 pm

Republika Devrekani - TURA 7 (LIPIEC) kontynuacja
Duma: 1,7
Poparcie: 1,3
Kancelaria Premiera
Wspólne oświadczenie prezydenta Państwa Izraela, premiera Republiki Devrekani
oraz ministrów spraw zagranicznych Państwa Izraela i Republiki Devrekani
Devrekani, lipiec 2019 r.

Przedstawiciele najwyższych władz Izraela i Devrekani spotkali się w tym miesiącu w Hevropolis, aby omówić współpracę pomiędzy oboma państwami oraz sytuację w regionie Międzymorza. Oba państwa uważają za konieczną kontynuację wieloletniej współpracy na tle gospodarczym i politycznym.
Uważamy, że sytuacja łamania praw człowieka na terenach Komunistycznej Republiki Wielu Narodów podbitych i zajmowanych przez Republikę Koionu jest karygodna i potępiamy takie działania, wzywając inne kraje do potępienia. Zgadzamy się, że poruszenie tego tematu było niezbędne, a wnioskowanie o użycie radykalnych środków, jakimi są sankcje gospodarcze, koniecznym narzędziem nacisku i możliwe, że jedynym skutecznym, do zaprzestania łamania praw człowieka na podbitych terytoriach przez Republikę Koionu.
Ubolewamy nad incydentami w Republice Amestris i ekstremistyczną drogą obraną przez jego przywódcę. Zgadzamy się, że Republika Amestris powinna zapłacić choć część kosztów poniesionych przez Republikę Devrekani, działań, umożliwiając tym samym, niepopierane przez nas, brutalne działania w Iszwalu, ale zarazem chroniąc suwerenności i niepodległości Republiki Amestris.
Upatrujemy we współpracy naszych państw ważną rolę gospodarki i inwestycji. Hevropolis Stock Exchange uznajemy za dobry pomnik naszej współpracy i będziemy kontynuować współpracę, zachęcając do inwestowania na niej izraelskich inwestorów i wchodzeniem na giełdę kolejnych firm. Liczymy też, że giełda przyciągnie kolejnych inwestorów do Devrekani. Zasmuceni jesteśmy też faktem sytuacji turystycznej w Devrekani spowodowanej sytuacją w regionie, dlatego popieramy wszelkie działania mające na celu deeskalacji napięcia w regionie, nie łamiące prawa międzynarodowego.
Cieszymy się z naszej współpracy w zakresie wojskowym, militarnym i będziemy to kontynuować. Najbardziej ostatnio cieszącym nas elementem współpracy jest Lazer, czyli modernizacja Namera. Uważamy, że na pokazie, ale i też na ćwiczeniach poligonowych prezentuje się świetnie i spełnia najwyższe standardy krajów nie tylko najbardziej rozwiniętych tego regionu, ale i całego świata. Będziemy kontynuować naszą współpracę i zacieśniać ją w sprawie wojskowej technologii.
Popieramy nasze rządy nawzajem i postanowiliśmy, że następne nasze spotkanie odbędzie się na jesień tego roku w Jerozolimie.
Devrekani TV

Spotkanie Izrael-Devrekani - SSE High-Tech i spot Fundacji Zbrojnej
Przedstawiciel firmy produkującej Namery i Minister Polityki Gospodarczej odbyli wizytę na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej ,,High-Tech". Pokazano parę biurowców i fabryk w tej strefie oraz jego funkcjonowanie, zalety. Możliwe, że tam powstanie fabryka produkująca elektronikę wojskową.
Poligonowy pokaz Lazerów był elementem spotkania przedstawicieli Izraela z Devrekani. Wiele można zobaczyć na spocie Fundacji Zbrojnej promującej program Lazer i oddawanie na cele obronne pieniądze do fundacji. Na początku mamy krótki wstęp o tym czym jest bojowy wóz piechoty Lazer, a potem pokazywanie, właśnie z tego poligonu, jak sobie radzi w terenie, pokazanie jak wystrzeliwuje ppk. Widać na tym spocie też prezydenta Izraela i premiera Tehraniego jak obserwują z lornetek poligon. Na końcu jest pokazany koszt całego programu, który wynosi 60 milionów dolarów.
Umowa z Molatią
Doszło do podpisania umowy handlowej z Molatią. Będzie do niej sprzedawane po 85% ceny rynkowej srebro z Devrekani National Mining Company i za 88% ceny rynkowej części mechaniczne od prywatnych perskich przedsiębiorców. Jest to bardzo dobra wiadomość dla prywatnego sektora, bo rząd Devrekani potrafi być ich ambasadorem zagranicą.

Sanai Otaşgirī
Devrekani broni praw człowieka
Nowe zmiany na mapie w wyniku pokonania KRWN jest bardzo niekorzystna dla Republiki Devrekani. Traktat z Arkadii, który ustalany bez drugiej strony walczącej, ustanowił linię dominacji, na południe od trzech stolic KRWN Aquillia, która tylko utwierdziła swoją hegemonię, zaś na północy Koion, który zgarniając dużo terytoriów KRWNu, próbował jak najbardziej otoczyć swoich rywali. Może największym wygranym został Iszwal, ponieważ dostał złoża diamentów, ale inwestycja może przerosnąć to małe państwo. Nowe terytoria oznaczają nowe prawa, które czasami niekoniecznie będą humanitarne, zgodne z prawem międzynarodowym. Co najbardziej prawdopodobne to właśnie Koion wprowadził na nowych terytoriach prawo najbardziej dyskryminujące i łamiące prawa człowieka. Pewnie przeszłoby to bez echa w regionie, ale na taki ruch zapewne czekała perska dyplomacja, która dość często próbuje swoich sił, zgłaszając wnioski na łamach ONZ, niektóre przechodzą takie jak operacja pokojowa na Stratis, a inne przepadają przez weta członków stałych albo brak większości, gdzie na niekorzyść perskich wniosków działają wtedy akurat członkowie niestali. Teraz ciężko powiedzieć jak zagłosują członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ, ale przemówienie przedstawiciela Devrekani eksperci oceniają bardzo dobrze, trafnie punktuje Republikę Koionu, przywołując artykuły z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, a także powołał się na wartości Organizacji Narodów Zjednoczonych. Pomogło mu też wystąpienie przedstawiciela Koionu, który zamiast bronić się całym przesłaniem przemówienia i zarzutów, nieudolnie próbował najpierw zasłaniać się sytuacją z KRWN, a później używać argumentum ad personam.
Zastanawiające jest stanowisko Unii Europejskiej, w której to status obserwatora ma Republika Koionu. Polska, która ratowała Koion w głosowaniach RB ONZ, ma problemy w Unii w związku z kwestią praworządności. Jej głos może zamiast pomóc to pogorszyć sytuację Koionu. Trzeba zadać pytanie, czy taki Koion jest potrzebny UE? Kiedyś starał się jak najbardziej strzec stabilności regionu i deeskalował napięcie, bo miał w tym wielki interes gospodarczy. Interes gospodarczy dalej jest, ale autorytarny rząd nacjonalistów bardziej jest zainteresowany ideą Wielkiego Koionu, niż potęgi ekonomicznej. Wielki (politycznie, siłowo) Koion może być dla UE nie potrzebny, nie warty ryzyka, kiedy inwestycje są zagrożone przez ambicje nacjonalistów. Skorzysta na tym pewnie Qilin, który na takie potknięcia swojego ekonomicznego (ale też politycznego) rywala czekał. Nieocenioną pomocą dla niego może być właśnie Devrekani, wraz ze swoim najważniejszym sojusznikiem Izraelem. Działa to też w drugą stronę, ponieważ izraelskie banki mogą ugrać w tym jakiś pokaźny kawałek tortu.
//Po pierwsze piszę to od czasu opublikowania moich wniosków w ONZcie.
Po drugie, jak może zauważyliście Devrekani TV to prorządowa telewizja państwowa, a Sanai Otaşgirī (dziennik ognia/ognisty dziennik - nie pamiętam już dokładnie) to gazeta, w której próbuje prowadzić narrację taką ekspercką, próbująca być obiektywna, staram się w niej analizować działania, sytuację, niekoniecznie korzystnie dla mnie. Wspominam to, bo jest potrzebne, a tak na prawdę żeby nikt się nie dziwił, że czasami wykazuje swoje własne błędy.

User avatar
rince
Game Master
Posts: 674
Joined: Mon Aug 01, 2011 11:21 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by rince » Wed Jun 26, 2019 11:41 pm

Image
Islamska Republika Takistanu
Gracz: Rince
Ideologia: Islamska dyktatura wojskowa
Przychód miesięczny: 85,313 mln
Poziomy socjalu: minimalny 17%, wystarczający 23%, maksymalny 35%
Duma narodowa: 1,3
Poparcie: 1,3

Tura 7 cd:

Milli-Islomi TV:
Prezydent Abdullah Aziz wmurował kamień węgielny pod meczet Imama Mahdiego w Zagrabadzie
Nowy meczet powstanie w Zagrabadzie! Meczet Imama Mahdiego, bo tak będzie się nazywał, będzie największym z Zagrabadzkich meczetów. Jak powiedział Prezydent "Wiara jest w sercach naszego Narodu, chcę więc stworzyć miejsce będące sercem naszego kraju, meczet który będzie wyrazem oddania, poświęcenia i wielkości wszystkich Taków". Nowy kompleks nie będzie tylko miejscem modłów, lecz wielofunkcyjnym centrum służącym całemu Narodowi. Znajdzie się tam specjalistyczny szpital z oddziałami dziecięcymi, ośrodek kulturalny z salą koncertową, centrum konferencyjne, a także nowa szkoła koraniczna, medresa Imama Ja'fara al-Sadiqa, gdzie uczyć się będą przyszli duchowni z całego szyickiego świata. Bogate mozaiki, monumentalna architektura, pożytek dla całego Narodu i wyraz chwały Boga Jedynego i Jego Imama Mohammada al-Mahdiego powstanie w naszej wielkiej stolicy.
Przemówienie Prezydenta Abdullaha Aziza:
Takowie, bracia w Wierze i w Narodzie!
Stają przed nami nowe szanse, i nowe wyzwania! Upadek nieludzkiego i bezbożnego reżimu na południowych stepach powitaliśmy z radością, albowiem tak oczywiste dzieło Iblisa jakim był dawny KRWN, nie zasługiwało na miejsce na tym świecie.
Jednak upadek KRWN przynosi też zagrożenia. Reżim ten został zwyciężony przez krzyżowców, którzy natychmiast ujawnili swoje prawdziwe oblicze, wyciągając złodziejskie ręce po ziemię należąca do innego ludu, bez liczenia się ze zdaniem jej mieszkańców. Tak zwany traktat z Arkadii jest najbardziej bandyckim dokumentem międzynarodowym, jaki powstał w ostatnich latach, i jest w świetle prawa międzynarodowego nielegalny od pierwszej do ostatniej litery! Ogłoszone zaś zamiary krzyżowców z Hellon dotyczące planów przesiedlenia całej ludności zagrabionej ziemi są najzwyczajniejszą czystką etniczną. Równiny leżą zbyt daleko od Takistanu, żebyśmy mogli wyciągnąć konsekwencje i wymierzyć sprawiedliwość, mamy własne, bliższe problemy ze złodziejami ziemi, ale wiemy już że hełm krzyżowca skrywa oblicze zwykłego bandyty.
Jednakże jest kraj który leży blisko nas. Traconia przeżywa obecnie kryzys wewnętrzny i międzynarodowy. Dotąd reżim znacznie łagodniejszy niż KRWN korzystał jednak z ich ochrony, a wewnętrzną stabilność zapewniał miejscowy przywódca, Diego Alvarez. Teraz KRWN nie istnieje, a Alvarez jest ciężko chory, zaś wrogowie, w tym krzyżowcy z Koion Hellenonu i ich miejscowa marionetka Westland, posiadająca własne bandyckie bojówki, podnoszą głowy.
My, dumni Takowie, nie pozwolimy by wroga nam marionetka objęła rządy tak blisko naszych granic. Takistan pragnie stabilnej i pokojowej Traconii, z którą moglibyśmy rozwijać sąsiedzka współpracę. Mam nadzieję że Tracończycy poradzą sobie i osiągną to sami, jednak jeśli będą potrzebować naszej pomocnej ręki, będziemy w gotowości.
Bóg Jedyny i Imam al-Mahdi obserwują nas, i wierzę że nasz Naród nie zawiedzie ich w takiej chwili!
Rozliczenie finansowe:
Dochody:
52,313 + 33 = 85,313 mln
Z zeszłej tury: 24,163 mln
Razem: 109,476 mln

Socjal - 21,3 mln (~25%)
Utrzymanie armii - 12 mln
Doktryna "Pewność Zwycięstwa" - 10/55 mln
Zakup 6x PL-12 - 10 mln (65,84/105,84)
Budowa Meczetu Imama Mahdiego - 10/60 mln
Modernizacja - 11,2 mln (4x BTR-80T, 8x Tigr T)
Bezpieczeństwo państwa - 30 mln

Pozostaje: 4,976 mln
470 ludzi
Pułkownik Abdullah Aziz
Prezydent i Przewodniczący Naczelnej Rady Wojskowej
Islamskiej Republiki Takistanu


Nie będzie litości dla wrogów wolności
gg 2745642

User avatar
SaSTrooP
Site Admin
Posts: 819
Joined: Mon Aug 01, 2011 10:26 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by SaSTrooP » Fri Jun 28, 2019 11:50 am

Image

Z MIŁOSIERDZIA BOŻEGO REPUBLIKA AMESTRIS - TURA 7
Gracz: SaSTrooP
Ideologia: System superprezydencki, autorytaryzm
Stolica: Optain/Central City
Przychód miesięczny: 42mln na czysto ;__;
Budżet dostępny: 0mln
Poziomy wydatków socjalnych: 20%, czyli 8,4mln
Przyrost naturalny: 18 ludzi na miesiąc
Dostępni rekruci: Chuj to wie, robię ten system od zera bo tego już nikt chyba nie liczy :V
Stolica: Optain/Central City
Popularność: 1,1
Duma: 1,2

TV OPTAIN

Reportaż Optain TV - napięcia utrzymują się

Patrole pojazdów wojskowych, checkpointy co kilkaset metrów, a także wciąż obecni w regionie Krzyżowcy Amestris - taki jest obraz linii kontroli pomiędzy Amestris a tak zwanym Iszwalem na południu kraju. Pomimo upływu dwóch miesięcy od zakończenia walk, napięcia pozostają znaczne. Na terenie Iszwalu wciąż obecne są znaczne siły Altisu, a krążą także głosy, iż Republika Quilin zwiększa swoją obecność militarną. Koszt tego typu operacji, prowadzonych tak daleko od domu, jest najprawdopodobniej dla tych krajów znaczny i uciążliwy.

Choć początkowo wydawało się, że sytuacja zmierza w końcu do rozluźnienia, rozmowy pokojowe załamały się w ostatnich dniach. Jak dowiadujemy się z nieoficjalnych źródeł, Altis i Quilin nie ustają w żądaniach całkowitej demilitaryzacji południa Amestris - która umożliwi Iszwalowi zajęcie całego Youswell bez użycia siły - jak również wypłat kosmicznych odszkodowań w związku z agresją Quilinu i Altisu. Jak wynika dla odmiany z przecieków amestriańskiego MSZ, warunki te są po prostu nie do przyjęcia. Jak wypowiedziało się anonimowe źródło w Ministerstwie: "Warunki te podnoszone są przez drugą stronę głównie w celu uniknięcia zawarcia porozumienia. Rzeczywistym celem tych państw [Altisu i Quilinu - przyp. red.] jest bowiem albo całkowite zniszczenie gospodarcze Amestris, albo też instalacja marionetkowego rządu w naszym państwie. Chodzi o to, że Altis otwarcie wyłamał się z tw. Ligii Klasycznej i walczy właśnie, naszym kosztem, o całkowitą kontrolę gospodarczą nad Morzem Karmazynowym. Tak długo jak Amestris istnieje w aktualnym kształcie, a zwłaszcza jak pozostaje otwarte na współpracę z Aquilią i Koion Hellenon, tak interesy Quilinu i Altisu pozostają zagrożone, bowiem kontrola nad Cieśniną ze strony Morza Karmazynowego nie jest pełna".

Na szczęście kryzys wokół Iszwalu - a raczej jego rzeczywiste przyczyny, zgoła odmienne niż dążenia niepodległościowe muzułmanów - zaczyna być powoli rozumiany przez państwa regionu. Najpierw siły Iszwalu zaatakowały terytorium Republiki Wielkich Równin i zagarnęły terytoria zawierające zasoby naturalne, co nastąpiło całkowicie bezprawnie, a następnie sojuszniczy tak zwanego Iszwalu już nie ukrywają, że dążą do zniszczenia gospodarczo Koionu, a w dalej perspektywie Aquilii. Kraj ten bowiem - osamotniony w przypadku porażki Greków z północy - pozostanie całkiem sam i ze zwycięzcy w wojnie z KRWN bardzo szybko stanie się przegranym, otoczonym embargami. Jak widać po ostatnich działaniach, sytuacja nie podoba się również Sakuarno.

Od niedawna, za zgodą rządu Amestris, siły Koion Hellenonu znajdują się w granicach naszego państwa, co jest jednoznacznym sygnałem wysyłanym Altisowi i Quilinowi, by zaprzestali dalszych agresywnych działań. Co więcej, nawet jeńcy dawnego KRWN gotowi są walczyć w imię Amestris, jeżeli wyrażą zgodę na pełną dekomunizację i przyjmą wiarę chrześcijańską, co również uczyni ich pełnoprawnymi obywatelami Amestris w dalszej perspektywie.

Finalnie, w Amestris pozostają nadal Krzyżowcy. Jak powiedział Daiszoto w zeszłym tygodniu w krótkim komentarzu politycznym, "pomimo początkowej, złudnej nadziei, zagrożenia dla Chrześcijan bynajmniej nie ustało. Bracia, musimy pozostać pod bronią przynajmniej jeszcze przez jakiś czas. Cierpliwości. I odwagi". W tym samym czasie iszwalska wątpliwa, i na pewno nie samodzielna gospodarka, pozostaje w stanie agonalnym. Jak długo Iszwal będzie w stanie utrzymać stan pełnej mobilizacji?

Czas pokaże. Lecz wygląda na to, że temat bynajmniej zamknięty nie został.

OŚWIADCZENIA RZĄDOWE

Oświadczenia MSZ

Układ o wzajemnej obronie i współpracy z Koion Hellenon podpisany

MSZ Amestris informuje, iż kilka dni temu oficjalnie w Hellonie podpisany został układ o współpracy oraz wzajemny pakt obronny z Koion Hellenon. Ruch ten jest naturalnym zwrotem wobec schizofrenicznej polityki Devrekani, a także naturalnym skutkiem zniszczenia dawnej Komunistycznej Republiki Wielu Narodów. Oto bowiem - chyba po raz pierwszy w historii - Koion Hellenon oraz Amestris uzyskały granicę między sobą. Jest to też sytuacja na tyle konieczna, że Koion nadal jest państwem bez dostępu do morza, a Ministerstwo Gospodarki Amestris słusznie postrzega się jako okno tego państwa na świat i handel morski.
Na wskutek zawartego układu - z perspektywy gospodarczej - otwiera się droga do negocjacji dostępu Koiończyków do portów Amestris, w tym do powołania floty handlowej pod własną banderą i skorzystania z amestriańskich stoczni. Nie jest również wykluczone, że Koion Hellenon przystąpi do programu "Arki Bożej".
Z perspektywy militarnej zaś oba państwa związały się sojuszem defensywnym. Oznacza on, że agresja na którekolwiek z państw oznacza agresję na państwo drugie. Jako iż Koion Hellenon związany jest podobnym paktem z przyjazną Amestris Republiką Afrenii, Amestris stało się częścią poważnego sojuszu defensywnego w regionie. Jak sądzi MSZ, jest to także dobry start do gospodarczego zbliżenia z sojusznikiem naturalnym Koionu, a więc Republiką Aquilii.

Celem usunięcia ewentualnych wątpliwości, MSZ potwierdza, że Amestris uznało nową granicę Koion Hellenon.

TECHNIKALIA:
Póki co bez rozliczenia - kwestie czasowe i podobne, a więc tylko wydatki podstawowe.

Z zeszłej tury miałem 0mln. Do tego przychód 42mln to jest 42mln łącznie.
Odejmuję 8,4mln na socjalu i 6,5mln na sprzęcie - zostaje mi 27,1mln.

Zachodzi wymiana doktryn z Koionem. Ja dostaję know-how na Fazy Operacji, a Koion na Umocnienia.

Być może będzie techniczna kontynuacja.

KacBR29
Gracz
Posts: 41
Joined: Thu Mar 03, 2016 5:46 pm
Location: Małopolska
Contact:

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by KacBR29 » Mon Jul 01, 2019 8:47 pm

Image
Koion Hellenon - Tura 7 CDN

Gracz: KacBR29
Ideologia: Nacjonalizm, ograniczona demokracja
Poparcie przywódcy: 1,4
Duma Narodowa: 1,5
Socjal: minimalny 25%, wystarczający 30%, maksymalny 40%
Kasy: 3 mln
W tej turze Socjal: 30%.
Stolica: Hellon
Dostępni ludzie: 37
Przyrost naturalny: 15 Ludzi na miesiąc.

Orędzie prezydenta Koionu Vaberiosa do narodu.
Wychodzi zatrwożony Vaberios, staje, wszyscy milkną, rozgląda się powoli po wszystkich i zaczyna przemowę.

"Obywatele! Koiończycy! Gdy pokonaliśmy KRWN, zapanowała radość! Niebezpieczny wróg został zniszczony. Wydawało się, że nadejdzie spokój.
Nasza Gospodarka ucierpiała w wyniku toczących się wojen. Jako cel postanowiliśmy więc, że musimy ustabilizować region i pomóc przywrócić pokój, tak by
było to korzystne dla nas. Jak dobrze wiecie, Amestris były sojusznik Persów stracił swoją prowincję, z uwagi na działania Atlisu i Qilinu. Iszwal został
wyzwolony. Nastąpiły rozmowy pokojowe... Następuje pauza.
Aby pomóc w stabilizacji i promowaniu pokoju wysłaliśmy nasze wojska w charakterze sił rozjemczych na granicę Amestrijsko-Iszwalską do Amestris.
Zostaliśmy przywitani dobrze i godnie, przywódcy wiedzieli, że Grecy przynoszą pokój i stabilizacje. Mimo że byli to sojusznicy Persów, szybko złapaliśmy wspólny język.
Okazało się, że mamy wiele wspólnego. Oba narody są dumne, mają swoją historię. W przeciwieństwie do Persów nie zaatakowali nas i nie licząc krótkiego epizodu, związanego z
konfliktem na Stratis nie mieliśmy nigdy zażyłego i długiego konfliktu.
To dało nam nadzieje, na współprace w przyszłości i rozwój naszego wspaniałego kraju. Dlatego do Hellonu przybyła delegacja Amestris. Podpisano traktat o współpracy i wspólnej obronie. Oprócz obowiązków nakładanych na strony, wynikające z podjęcia działań co do wspólnej obrony traktat o współpracy
przewiduje wiele korzyści w przyszłości takich jak, chociażby nasz uprzywilejowany dostęp do morza przez porty w Amestris. Nie mówiąc już o tym, że nasza strefa interesów sięgnie samego morza Karmazynowego.
Niestety, nasi dotychczasowi bracia zza morza razem z podstępnymi Qilińczykami zdecydowali inaczej. Mimo obecności naszych wojsk, które podkreślam, mają charakter rozjemczy, dostaliśmy
groźbę od nikogo innego jak od "braci" z Atlisu. Nie przesłyszeliście się, dostaliśmy groźbę, że mamy się wynosić, ponieważ Altianie wraz z Qilińczykami ustalili sobie, że
nie wystarczy im pokój Iszwalu. Mimo że ogłosiliśmy, że dopóki zawieszenie broni obowiązuje, wykluczając przy tym nasze działania gdyby do ew eskalacji doszło z winy Amestris ,z obowiązaliśmy się że, Koion nie zaangażuje się militarnie.

Wdech.

Niestety ale po rozmowach z przedstawicielami zarówno Atlis jak i Qilinu przejawia się inny obraz. Oba kraje zapragnęły prawdopodobnie całego Amestris. Mimo że ta wojna przyniosłaby kolejne niepotrzebne ofiary. Mimo że to nasza, tak dokładnie, nasza gospodarka by na tym ucierpiała.
Nie mówiąc już o konieczności przyjęcia rzeszy uchodźców i zainstalowaniu pod naszym nosem Qilińczyków, którzy jak wiadomo, zamieszani są w różne podejrzane interesy. Kto wie co, mogliby wyczyniać
pod naszym nosem.
Niestety głusi na nasze uwagi "bracia" z Atlisu nie dość, że nie zmienili swojego stanowiska, to otwarcie zagrozili nam Perską inwazją. Wprost dostałem informacje, że jeżeli nasi żołnierze
nie opuszczą Amestris, to Persowie wraz z Atlianami i Qilińczykami zrobią z nami porządek. Czy trzeba tu coś więcej dodawać? Fakt, można zarzucić Amestris, że użył nieproporcjonalnych
środków w czasie walk w Iszwalu. Jednak nie tłumaczy się tym chęcią destabilizacji regionu i zniszczenia kolejnego kraju, o uderzeniu w gospodarkę sąsiadów nie mówiąc.
Faktem kolejny jest to, że my Koiończycy wiązaliśmy plany z Amestris, tak by przeciągnąć go na dobrą stronę, by zyskali Koiończycy, nasze firmy, i interesy. By Persowie zastanowili się
przed kolejnym ruchem, wiedząc, że 90% ich granicy poza Molatią ma na baczeniu Koion. By dzięki preferencyjnym warunkom zyskać dostęp do Portów morza Karmazynowego.
Tego nie będziemy mieli, jeżeli Atlis i Qulin najpierw zniszczy kraj, a potem zrobi z niego swoją pseudokolonie nękana zapewne walkami partyzanckimi.
Przeciwnicy tego sojuszu wskażą na Atlis, że Amestris to były sojusznik Persów. To prawda, jednak czas do bólu sobie to uświadomić.
Atlis to Grecy jednak żyjący na wyspie otoczonej wodą, w zasadzie po wypędzeniu Persów nie grozi im inwazja lądowa. Do tego mają swoje, całkowicie inne interesy kompletnie nie biorąc pod uwagę naszego stanowiska, związanie się
z Qilinem to najlepszy tego dowód. Dodatkowo w całym konflikcie Persko-Greckim, który przecież sięga tysięcy lat! Amestris pojawiło się nie jako epizodycznie, porzucone dość szybko przez swojego dawnego sojusznika.
Ktoś powie, że cóż z tego. W końcu to nasi bracia Atlianie. Którzy zdradzili, nas przytakując, że w razie Perskiej agresji nie kiwną palcem, ba, że pomogą!
A pamiętacie Stratis? Nie bacząc na konsekwencje, pomogliśmy Altianą, a teraz jak nam się odwdzięczają? Wpraszają się na nasze podwórko, bo teraz mamy bezpośrednią granicę z Amestris więc jest w naszej strefie zainteresowania. Grożą wojną! I bratają się z Qilińczykami i Persami. Jeżeli to nie jest zdrada, to nie wiem co nią, nie jest!

Wzburzony Vaberios uderza pięścią w stół, po sali przebiega szmer. Chwila ciszy a po chwili kontynuuje.

Nasi przyjaciele z Aquili w pełni nas popierają. Nasi sojusznicy z Sakuarno również. Nawet Gaaryjczycy nie pragną wojny. Głosy poparcia płyną z Afrenii. Atlisie, spójrz, dwa tysiące lat braterstwa a ty chcesz
dla chwilowych korzyści porzucić nas na rzecz Qilinu i Persów. Co ci zaoferowali, pieniądze? Może zarządzanie Amestris, szkoda, tylko że naszym kosztem.
Teraz ja coś powiem, jak uważałem, że miałeś pełne prawo odbić Stratis, a nawet zemścić się w jakimś stopniu na Persach czy Amestris. To teraz ja ci mówię, uważam, że twoje dalsze działania to już nie zemsta, tylko destrukcyjne ślepe działanie. Pomogłeś odebrać Amestris ziemie, wiec zemsta została tu dopełniona, a teraz chcesz odebrać im kraj, na wespół z Qilińczykami,
niszcząc gospodarkę i blokując rozwój twojego brata? Nie, to już nie jest zemsta. To zdrada! Zdrada naszych wspólnych interesów. Żaden kraj poza Qilinem i tobą, nie jest zainteresowany dalszą wojną. No może jeszcze pogrobowcy KRWN w Trakoni. Jednak ty uparcie na rozmowach twierdzisz, że nie ma innego wyjścia,
wypraszając mnie i każąc wynosić się naszym żołnierza pilnującym jak by nie patrzeć pokoju, który ty chcesz zniszczyć.
Powiadam wam, Koion nigdy nie podniesie pierwszy ręki na innego Greka, nigdy nie podniesiemy pierwsi ręki na swojego sojusznika, lecz jeżeli sojusznik/brat zdradzi, i podniesie rękę na swojego brata.
Wtedy potraktujemy go po stokroć jak wroga. W takiej chwili na myśl przychodzi niestety smutna fraza, "Martw się o przyjaciół, wrogów pokonam sam". Atliańczyku, Koion pierwszy ręki na ciebie nie podniesie, ale jeżeli sprzymierzysz się z naszymi wrogami, i zaatakujesz, wtedy bądź przygotowany, bo karząca ręka niczym miecz spadnie. A wtedy będzie za późno. Koiończycy, obywatele. Chcemy pokoju, ja też chce pokoju.
Lecz nie będzie pokoju, gdy ktoś otwarcie grozi Koionowi i jego interesą. A ty, Arystionie! Próbujesz sprzedać Persom Koion, a Qilińczyką wybrzeże. Popatrzysz więc sobie na morze Karmazynowe gdzieś z dalekiego miejsca.
A ze Stratis usłyszysz Perską muzykę! Nie spędziłbym w twojej skórze ani godziny!"

Vaberios wychodzi, na sali panuje cisza...

Informacja dotycząca planu ludnościowego.
Wspólnie z ekspertami, zarówno prawnymi i gospodarczymi doszliśmy do wniosku, że decyzja o przenosinach ludności oparta była na nieco złych przesłankach. Dodatkowo po konsultacji z ministrem edukacji zdecydowaliśmy się na zmianę.
Przede wszystkim dotychczasowi mieszkańcy nowo przyłączonych terenów przydadzą nam się jako siła robocza w sytuacji, gdy pojawiły się wątpliwości co do możliwości populacyjnych Greków.
Dlatego nie wdrożymy programu przenosin i zmian organizacji prowincji w pierwotnej tego wersji. W następnym miesiącu przekażemy dodatkowe informacji.

Ratesu
Gracz
Posts: 76
Joined: Sun Jan 21, 2018 5:56 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Ratesu » Fri Jul 05, 2019 8:57 am

Republika Devrekani - TURA 7 (LIPIEC) kontynuacja
Duma: 1,7
Poparcie: 1,3
Oświadczenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Cieszy nas niezmiernie fakt, jak nasze dzielne obserwowanie i dbałość o przestrzeganie praw człowieka wpływa na region oraz potrafi zmienić rzeczywistość osób dyskryminowanych. Gdyby nie nasze zwrócenie uwagi na forum ONZ w sprawach łamania praw człowieka w regionie, wiele osób byłoby dyskryminowanych. Mamy nadzieję, że Republika Koionu definitywnie wycofuje się ze swojego postępowania łamiącego prawa człowieka na terytoriach podbitych i stworzy takie prawo, pozwalające żyć w zgodzie i szacunku obywatelom KRWNu. Jednakże dalej będziemy obserwować przestrzeganie praw człowieka, a szczególnie na terytoriach krajów autorytarnych, a tym bardziej na podbitych przez nich terenach.
Niepokojącą nas rzeczą, zdarzeniem jest sytuacja na południe od naszych granic. Mamy dalszy ciąg walk o niepodległość Iszwalu, który dalej jest zagrożony przez Amestris, a raczej fanatyczną i nienawistną chęć zniszczenia tego kraju przez Daiszoto Republiki Amestris Selima Bradleya. Walka, która będzie trwała, zdestabilizuje nasz region już całkowicie. Informacje, które doszły do nas różnymi kanałami, pozwalają nam przypuszczać, że Republika Amestris może spowodować wiele złego i zniszczyć nie tylko Iszwal oraz własnych kraj, ale też nieodpowiedzialnie spowodować zniszczenia na terenach swoich sąsiadów, co pokazała już sytuacja z D'alqlob. Wielkie obawy i konsternację wprowadziły nas informacje o sojuszu Amestris i Koionu. Szanujemy suwerenność Republiki Amestris, którą broniliśmy przed komunistycznym najazdem, ale uważamy, że to zagranie jest przeciwko nam i ma na celu zniszczenie naszej demokracji, suwerenności, a nawet niepodległości. Ten ruch pokazuje tylko ekspansywność Republiki Koionu i jego brak chęci deeskalacji napięcia w regionie, napięcia na którym najbardziej cierpi ten kraj. Wysłanie wojsk do Amestris spowoduje, że dalszy konflikt i zabezpieczenie niepodległości Iszwalu będzie miał charakter krwawy i długotrwały. Zaprzeczamy jakoby Devrekani służyło jako straszak Altisu w jego rozgrywkach z Koionem, a wysłanie wojsk na granicę jest spowodowane zaniepokojeniem nad rozwojem sytuacji i ma charakter defensywny. Lecz nie obawiamy się gróźb Koionu i potępiamy próbę wpływania przez nie na naszą suwerenność i podejmowane decyzje. Przypominamy, że Republika Koionu nie jest bezkarna i przez charakter swoich rządów, nie może nawet próbować wpływać na inne kraje. Chcemy też przypomnieć pewien fakt, że tam gdzie są wojska Koionu albo podjęły atak, spowodowały fatalne skutki dla napięcia regionu oraz dla swojej gospodarki.

User avatar
Edek
Posts: 358
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Edek » Fri Jul 05, 2019 11:21 am

Takistan
- Sam pomysł Aziza jest dobry, ale klany nie ufają Azizowi za grosz. Co ciekawe dużo przychylniej znów patrzą na temat Zekowie, którzy generalnie chwytają sie wszystkiego co dostają nie miejąc nic. Musisz pokazać przed klanami żeś swojak, aby zdobyć ich szacunek i zaufanie, póki co wychodzi to niestety średnio.
- Pomysł powołania oddzielanych rad jest krytykowany przez część wodzów plemiennych, ale elity z Zagrabadu przyjmują go dobrze - to na pewno krok w dobra stronę.
- Generalnie demokratyzacja to nie jest to czego oczekują Takistańczycy którzy nomen omen lubia chybą być trzymani za mordy. Z tytułu tego, że generalnie Aziz jest średnio zaufany etc notujesz lekki spadek poparcia.
-0,1 do poparcia przywódcy
- Podsumowując - klany do dogadania, parlament jak najbardziej na tak tak samo jak i Rady.
- Wielka inwestycja w obiekt sakralny to jest zaprawdę piękna rzecz w kraju na wskroś religijnym jak Takistan - tysiące ludzi czekają na okazję pierwszej modlitwy- pierw jednak trzeba skończyć budynek.
- KRWN faktycznie średnio interesuje Twoich, podobnie nawet jak Koion Hellenon. Jednak sprawy Trakońskie są dużo bliższe, a tam faktycznie źle się dzieje... Jasno stanowisko Takistanu w sprawie i deklaracje nie odpuszczenia sprawy Trakonii są poczytywane jako głos sprzeciwu przeciwko nowemu ładowi Międzymorza. Czy jednak Takistan zdecyduje się na zburzenia nowej rzeczywistości?

Devrekani:
- Otwarcie giełdy zaś przechodzi bez specjalnego pierdolnięcia - jednak wspólny głos z Izraelem to ważny głos, tym bardziej, że głos ten jebie Amestris. A to dzięki Persom poniekąd Amestris było w stanie zmodernizować armię na żydowskim sprzęcie - co będzie gdy żydów zabraknie?
- SSE to kompletna klapa jeżeli chodzi o promocje, temat jest przykryty przez całą imbę która cały czas trwa.
- Umowa z Molatią to takie co DO KURWY.JPG - przed chwilą Ci sami Molatianie podpierdolili nam statek, a teraz się z nimi dogadujemy uuuu... no way homie.
- 0,1 do poparcia
- 0,1 do dumy

- Jakolwiek jak wiemy RB jeszcze się nie zabrało to Twoje stanowisko wychodzi na światło dzienne no i ma ogromne poparcie społeczene, bo Persowie mówią z sensem i faktycznie eksperci (przynajmniej Ci Tobie przychylni) mówią, że tym razem Devrekani ma duże szanse coś ugrać na całej imbie, a na pewno wyjść na tego dobrego, pośród złych.
- Jebanie Robaków to zawsze duży plus, zwłaszcza, że aktualny rząd szykuje się do drugiej rundy z palestrą co już wzbudza niepokój Komisji Europejskiej.
+0,1 do poparcia(zobaczymy czy uda się coś ugrać)
- Perska dyplomacja faktycznie coś wskórała nawet bez zebrania RB (bynajmniej tak myślą Twoi) - z tego tytułu
+0,1 do poparcia(bo coś się udało ugrać)

Amestris:
- no elo Daiszoto
- Ci sami krzyżowcy którzy ukrzyżowali Qilińczyków i dobijali Iszwalczyków? - oh booooi, przynajmniej mogłeś spróbować ich schować jak Kaczyńskiego przed wyborami...
- 0,1 do poparcia przywódcy
- 0,1 do dumy narodowej

- Jakolwiek jeszcze jakiś czas temu morale ludzi było wysokie, pomimo porażki to teraz gdy są utrzymywani w stanie pernamentego zagrożenia, zaczyna iść coraz to gorzej i gorzej, dodatkowo w obliczu braku reakcji na protesty te tylko przybierają na sile, a masz z nimi doczynienia już nie tylko w Optain, ale i w Youswell (gdzie baraszkują krzyżowcy). Cały czas pojawiają się również przerwy w dostawie prądu, a żeby tego było z czasem na półkach zaczyna brakować żywności (choć to początek trendu, a nie jego kulminacja). Przypominam, że jesteś izolowany z każdej strony poza morzem, a część transportów średnio ma ochotę podpływać do Ciebie.
- 0,2 do poparcia przywódcy
- Faktem jest jednak to na co wskazujesz - kryzys w Iszwalu staje sie czymś więcej niż walką o niepodległość muzułmanów. To jest faktyczna próba kreacji nowego porządku, przez tych którzy na ostatniej wojnie skorzystali najmniej. Niestety jednak głos Amestris nie dociera do ludności Koionu czy Aquili, a szkoda, bo póki co jesteś pierwszym który zauważył to co nadchodzi, ale i jednym.
- Wreszcie coś poniżej 80, przybycie sił Koionu jest przyjmowane z ulgą - no bo kto jak nie Grecy uchronią Amestris przed Grekami? Dodatkowo faktyczny układ z Koionem staje się pewnego rodzaju gwarantem i w opinii wielu stabilizatorem sytuacji - pytanie czy się utrzyma i czy wyczerpany wojną Koion, rozciągnięty na wielu frontach nie cofnie się? Zobaczymy, jeżeli nie będzie eskalacji Daiszoto może liczyć na poparcie jeszcze nie dawno wielbiącego go ludu.
+ 0,1 do poparcia przywódcy
- Szczęśliwie motyw jakiś jeńców KRWN przechodzi bez echa, ale jeżeli temat wybije to może to jednak skończyć się różnie. Jeszcze chwile temu ich napierdalałeś.

Koion Hellenon:
- Nawet wyczerpanie wojną nie wpływa na pojebane ego Koiończyków, którzy faktycznie upatrują siebie jako narodu który prowadzi Międzymorze działając w roli żandarma, aby chronić swoje interesy. Wysłanie wojsk w charakterze sił rozjemczych, aby zapobiec rozlewowi krwi (i uprzykrzyć życie Qilinowi) to czyn który zasługuje na pochwałę.
+ 0,1 do poparcia przywódcy
- Współpraca z kmiotami z Amestris - no generalnie co tu dużo mówić, Twoi gardzą Daiszoto jak gardzili wcześniej i generalnie mają w dupie ten cały Iszwal. Ale Amestris rozkłada przed Tobą nogi jak dziwka, bo o to daje to na punkcie czego Koiończy mają pierdolca, a mianowicie wizję dostępu do morza. Co prawda póki co to zapowiedzi, ale lud oczekuje eksterytorialności i pokaźnej ziemii za ochroną kmiotów z Amestris.
- Działnia Qilinu są dla Koiończyków zrozumiałe, bo skośni podejmują próby budowania własnego imperio na południu, tak samo jak Ty podejmujesz próby budowy swojego na północy. Jednak czymś zgoła odmiennym jest Altis, ale o tym za chwilę. Nikt nie protestuje przeciwko wasalizowaniu Amestris, jednak nikt też nie chce kłopotliwego sojusznika - Daiszoto winien znać swoje miejsce w szeregu i Koion jedynie wtedy powinien ryzykować układy z nim - pamiętaj o tym.
- Varberios słusznie wskazuje na zemstę, bo jakkolwiek to iście średniowieczne to właśnie tak myślą nacjo - Altis dostał to co mu się należało. Dostał kontrolę nad cieśninami i dostał okno na kontynent w postaci Iszwalu. W imię przyjaźni Altianie powinni się wycofać.
- Ludzie generalnie jakkolwiek uważali Altis, za tych gorszych Greków to jednak cenili ich i lubili, pojawia się pytanie czy Varberiosowi uda się to zmienić? Ludzie tragicznie reagują na związanie się Altiańskich "braci" z Qilinem, bo o to Altis faktycznie zdradził niepisane umowy, dla nowego sojusznika - pod ambasadą Altisu zaczynają gromadzić się Koiońscy nacjonaliści, w odpowiedzi Altiańska ochrona zajmuje pozycje obronne wokół budynku, a policji nie widać...
- Naprzeciwko siebie stają dwie osobowości o silnym charakterze i o dużym poparciu, do tej pory wypowiedziała się jedna ze stron, wszyscy czekają na odpowiedź Altian, nie tylko na Altisie, ale i w Koionie.
- Wycofanie się z umowy przechodzi bez echa, ona faktycznie chyba nie była za dobra nawet jak na standardy nacjo prawodawstwa

Post Reply