When Diplomacy Fails - temat główny gry

Tutaj toczy się gra główna PBFa.
Post Reply
User avatar
Marin
Gracz
Posts: 46
Joined: Wed May 24, 2017 8:13 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Marin » Fri Mar 01, 2019 11:57 am

Image

Gaara - TURA 5 (maj)
Gracz: Marin


Przemowa Sargona, opublikowana zarówno w mediach społecznościowych jak i klasycznych, oraz z wykupionym miejscem w gazetach.

Sargon siedzi przy stole z rozłożonymi mapami Międzymorza w wyciemnionym pokoju. Ma na sobie czarny garnitur i podczas przemowy patrzy się prosto do kamery. W tle pojawiają się kolejne zdjęcia o których mowa w tekście.
Obywatelki i Obywatele Gaary, przed nami świta nowa epoka. Oto odwieczny wróg, czerwony cień który od wielu lat spoglądał na nasze ziemie zbliża się ku swojemy upadkowi. <zdjęcia zniszczonych T-62u i BWP> Dzięki wysiłkowi naszych żołnierzy Komunistyczna Republika Wielu Narodów, jej olbrzymia armia została pokonana i odtrącona od naszych granic. Jej niedobitki chowają się w stolicy, czekają na nieuniknione. My, lud Gaary, który od wielu, wielu lat żył w cieniu silniejszego okupanta pierwszy raz w historii powiedzieliśmy zdecydowane "sprawdzam" i kolejny raz, przewaga nieprzyjaciela okazała się zaledwie pozorna, a pancerne zagony KRWN rozpadły się pod atakami naszych dzielnych żołnierzy. Odrobiliśmy lekcję z historii i teraz nikt silniejszy od nas nie będzie stanowił dla nas zagrożenia. Pokazaliśmy, że potrafimy ugryźć i niczym jad kobry, potrafimy powalić nawet najgroźniejsze zwierzę.
Stanęliśmy do tego boju aby chronić naszych braci w wierze z Amestris. To u nich KRWN ukazał swoje prawdziwe oblicze, wkraczając bezpodstawnie do ich terytorium. Będziemy dalej stać po stronie naszych sojuszników, naszych braci w wierze i musimy trzymać się razem w tych niespokojnych czasach.
Stoimy również razem z Aquilą, niczym strażnicy starożytnych cywilizacji, stawiający opór dzikim hordom pozbawionym swojej długiej i bogatej przeszłości. Nasi przodkowie potrafili pokonać barbarzyńców i my po tysiącach lat podtrzymaliśmy tą tradycję!
Zagony pancerne i baterie artylerii nie były dla naszej armii wyzwaniem. Oto przygotowani i przećwiczeniu żołnierze Asyryjscy stanęli do walki z czołgami i pojazdami opancerzonymi i nie tylko wygrali, ale również zgodnie z tradycją przynieśliśmy do ojczyzny broń pokonanych nieprzyjaciół. <fotografia zrobiona na kolei w KRWN, przedstawiająca jeńców i zdobyty sprzęt wojskowy, jak również żołnierzy Gaary przy nim> Przeszkolenie i gotowość naszych najlepszych kompanii, Ashur, Lagash, Assur i Ilus-shuma było przeważającym czynnikiem nad wrogimi czołgami i karabinami. Wyszliśmy zwycięsko z boju z przeciwnikiem liczniejszym i mocniej opancerzonym, ale za to pozbawionym bojowego ducha naszych wojowniczych przodków.
<Zdjęcie Pierwszego Sekretarza> Teraz Pierwszy Sekretarz Naseska Tahasa chowa się w bunkrze w swojej stolicy, wypluwając groźby wobec naszej armii, doskonale wiedząc jakie straty zadaliśmy mu kiedy ten próbował wpłynąć na wydarzenia w Iszwalu. Jeśli Pierwszy Sekretarz mówi o krwawych stratach u nas, to widać że trzymają go w tajemnicy przed stratami w jego armii, gdyż pola Hnukugun są już czerwone od krwii jego żołnierzy, których on nie potrafił ocalić przed naszym gniewem.
Teraz stoimy pod bramami stolicy, wraz z sojusznikami z Aquili. Przyszedł czas na rozprawienie się z tym kolosem na glinianych nogach. Przyszedł czas na ostatni akord w tej koślawej kakofonii komunizmu. Po tej wojnie, całe Międzymorze będzie mogło odetchnąć i nam podziękować, za zniszczenie nieprzyjaciela który był cierniem w boku całego regionu.
<ujęcie na żołnierzy Gaary przy swoich pojazdach> Nasi żołnierze wracają do domów. Powitajmy ich jak bohaterów którymi są, ale też wspominajmy tych, którzy polegli za nasz spokój. Zaczynając od przyszłej niedzieli, będą odbywały się msze żałobne za poległych, do udziału w których zachęcam wszystkich Gaaryjczyków. Sam będę w nich uczestniczył i wierzę, że spotkamy się wszyscy razem, żegnając się z poległymi, czy to fizycznie na miejscu, czy duchowo, przesyłając nasze modlitwy ku naszemu Ojcu, którzy przyjął ich do siebie w Niebie.
//Msze żałobne są rozbite na kilka, by pozwolić każdemu z licznych wyznań pożegnać się zgodnie ze swoim obrządkiem i przy okazji zmniejszyć widzialną skalę strat, która mogłaby się pojawić w mediach (lepiej wygląda kilka małych pogrzebów niż jeden wielki)
Asyryjska republika Gaary - Sargon Kaliti viewtopic.php?f=7&t=169

Posiadacz orderu Harcerza

KacBR29
Gracz
Posts: 18
Joined: Thu Mar 03, 2016 5:46 pm
Location: Małopolska
Contact:

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by KacBR29 » Fri Mar 01, 2019 4:07 pm

Image
Koion Hellenon - Tura 5(Maj)

Przemówienie Prezydenta Koionu Varberiosa. Przemówienie transmitowane jest na głównych kanałach TV oraz przez live internetowy.
Czołówkę przemówienia otwierają nagrania naszych żołnierzy, przeplatane ujęciami z ćwiczeń wojsk Koiońskich oraz moment przekroczenia granicy z KRWN-em, dodatkowo wykorzystuje się nagrania wojsk moich sojuszników pokazujących zniszczony sprzęt KRWN. W tle leci https://www.youtube.com/watch?v=Qst2Lud9CSs, następnie muzyka się wycisza i następuje moment przemówienia.
Pojawia się Prezydent Valerbios na mównicy W tle mapa KRWN z dużą strzałką wymierzoną w stolicę KRWN biegnącą od granicy Koionu.
"Rodacy, Grecy, obywatele Koionu! Po wielu latach życia w cieniu komunistycznego giganta z Południa powiedzieliśmy, dość tego!
Dość grożenia nam, dość lewactwa próbującego roznieść ten okropny ustrój po naszych ziemiach, dość czerwonych złodziei!
Sytuacja polityczyna stworzyła dla nas dogodną okazje, tak że wraz z sojusznikami z Gaary i Rzymskimi przyjaciółmi z Aquili nasze
siły zbrojne rozpoczęły likwidacje tego czerwonego domu z kart, który praktycznie już się rozpadł. Już niedługo znów będziemy
cieszyć się wspólną granicą z Aquilią, a Elbą znów dopłyniemy swobodnie do Platoni która mam nadzieje znów stanie się bezpiecznym i bogatym miastem, miastem będącym symbolem przyjaźni Aquili i naszego narodu.
Niestety, komunistyczna gangrena zdążyła już się rozprzestrzenić, zaatakowała Saukarno i już wcześniej przerzuciła się na
Trakonie. Lecz już niedługo, jako że nasz sojusznik Sakuarno został zaatakowanych przez komunistów a co ważniejsze, nasze granice zostały ostrzelane z moździerzy od Trakońskiej strony, również tu mówimy, dość tego! Zadarliście z Koionem, więc przyjdziemy po was.
W tym momencie możecie chować się w bunkrach jak szczury, możecie uciekać, i tak was dopadniemy i zniszczymy!
Na poparcie naszych słów ogłaszamy niebo nad Trakonią stręfą zakazu lotów, a egzekwowanie rozporządzenia pozostawiam naszym siłą powietrznym. Niedługo nasze wojska przyjadą po was, a tym czasem chcemy poinformować że uznajemy przywódce oporu Trakońskiego przeciw komunistą Westlanda za władzę w Trakoni, którą to zamierzamy respektować i z nim ustalać przyszłe ustalenia dotyczące Trakoni. Co oznacza że on staję się prawowitym i godnym władcą Trakoni, który już zapowiada że wytrzebi komunistów. Wzywamy inne kraje do ogłoszenia podobnej deklaracji i uznania Westlanda za jedyną prawowitą władzę w Trakoni i wsparcia go. Więc na zakończenie, komuniści!
Fałszywi przedstawiciele ludu wyzyskiwanego miast i wsi! Oszuści pracowników fabrycznych!
Sprawcy głodu, wyzysku, i strachu mas niewolniczo-pracujących! Idziemy po was, znajdziemy was gdziekolwiek byście się nie
schowali, zmiażdżymy każdy wasz opór. Lepiej żebyście się poddali już teraz, gdyż wasza sytuacja z każdą dniem i godziną będzie coraz gorsza. Narodzie Koioński, czas zniszczyć czerwoną hydrę!"
Na koniec przemówienia pojawia się powiewająca flaga Koionu.

User avatar
Edek
Posts: 257
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Edek » Sun Mar 03, 2019 1:30 am

KRWN:
- Nadchodzą cięzkie czasy dla KRWN, doszło do inwazji odwiecznych wrogów, a lud wielkiej równiny stoi na rozstaju. Czy będzie walczyć do samego końca, a może klęski przeleją szalę goryczy i nadejdzie czas zerwania oków komunizmu?
- Zwycięstwo nad Amestris i Devrekani ta....
- Iszwal przestaje obchodzić wszystkich z chwilą kiedy Rzymianie i Grecy pukają do drzwi.
- Czy społeczeństwo podniesie głowę? To chyba jeden z najważniejszych rzutów ... zero absolutne i kilka podobnych wyników. - Dekady indoktrynacji robią swoje, prości robotnicy ani myślą porzucać partii. Wyprane mózgi na prawdę wierzą w słowa partii. Nikt nie kwestionuje konieczność walki, klęski chociażby były ich dziesiątki nie złamią woli walki narodów Wielkiej Równiny! Rzymianie i Grecy mogą zniszczyć armię, ale nigdy nie zniszczą ducha walki tysięcy robotników Wielkiej Równiny,a Ci chociażby mieli walczyć gołymi pięściami nie porzucą ojczyzny! Dziesiątki agitatorów przekuwa serię porażek KRWN w obietnicę jednego wielkiego zwycięstwa proletariatu! Czy Wielka Wojna Ojczyźniana nie zaczeła się od serii porażek ZSRR? Czym jednak jak nie rysą były te porażki w ostatecznym rozrachunku triumfu nad III Rzeszą? KRWN przetrwa, a wycofanie się do stolicy to jedynie chwilowy stan, porównania do oblężonego Leningradu choć trafne pokazują póki co daleki problem. Czy to właśnie nie w Leningradzie głód pchnął ludzi do kanibalizmu?
- +0,2 do dumy narodowej
- +0,1 do poparcia przywódcy
- dalsze bonusy na priv

Gaara
- Sukcesy Gaary są spektakularne, batalion zmotoryzowany skutecznie podjął walkę z dysponującymi przewagą wojskami KRWN. Nawet więcej, on te siły rozbił przed przybyciem powolnych Rzymian. Gdy w sieci ukazuje się filmik z zasadzki na przewożący czołgi pociąg KRWN, a towarzyszy mu nagranie "walki" powietrznej pomiędzy Gaarą a KRWN ludzie nie zastanawiają się długo wylegają na ulicę - KRWN choć potężny dostaje cios za ciosem będąc niezdolnym do odpowiedzi.
- Wojna jednoczy Twoje społeczeństwo, choć operacja jeszcze trwa to postrzegana jest jako G I G A N T Y C Z N Y sukces Sargona, który faktycznie wchodząc all in zdaje się rozbijać główną pulę.
- Twoi ludzie są dumni z prowadzenia wojny sprawiedliwej u boku Rzymian i Greków - albowiem wojna z KRWN postrzegana jest jako faktyczne krucjata przeciwko wrogom nie tylko Gaary, ale i całego Międzymorza. Choć skala jest dużo mniejsza niż w Amestris to i w Gaarze gotuje się koktajl radykalnego chrześcijaństwa, mesjanizmu i nacjonalizmu, a chyba nie muszę mówić kto dla Gaaryjczyków jest głównym wrogiem... ?
+0,1 do dumy narodowej
+02 do poparcia przywódcy
- Twoi widzą jednocześnie brak chęci Sargona do dalszego poświęcania żyć Gaaryjczyków - znów cieszy się to dużym poparciem. Gaara wykazała się w walkach ponad wszelką wątpliwość, niech teraz Aquilia i Koion zakończą wspólne dzieło.
- Jednak to nie powstrzymuje młodych Asyryjczyków do zgłaszania się do wojska! Chętnych do służby jest aż 120 osób
- Czas na zadumę i liczenie strat przyjdzie po wojnie, mszę żałobne muszą być jednak organizowane w parkach z racji na przewidywalną ilość chętnych do udziału w nich.

Koion
- Jak Koion długi i szeroki ludzie wylegają na ulicę manifestując poparcie dla Varberiosa, zapowiedź poszerzenie terytorium Koionu to już w ogóle spełnienie snów nacjololo, ale ... opozycja delikatnie mówiąc nie popiera linii Varberiosa, a za nią stoi spora część społeczeństwa. Zaczynają się pierwsze pikiety i protesty, hasłem przewodnim jest kroczenie przez Varberiosa ścieżką która może doprowadzić skupioną na usługach gospodarkę na przysłowiowe manowce. Zaczyna być mhm...nerwowo?
- Zapowiedź wjebania Trakonii i ustanowienia tam nowego rządu to kolejny spełniający się mokry sen nacjo...
- Generalnie zapowiedź wjebania wszystkiemu co czerwone to to co większość Koiończyków chce usłyszeć, spora część to właśnie robi, przez kraj po raz wtóry przetacza się fala pobić na tle politycznym, kilkadziesiąt osób jest rannych, kilka nie żyje.

User avatar
Edek
Posts: 257
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Edek » Tue Mar 05, 2019 2:48 am

Image ================= Republika Iszwalu Tura 5(Maj)================= Gracz: Combat
Ideologia: Autorytaryzm, system przejściowy
Poziomy socjalu: minimalny XXX
Przychód miesięczny: XXX mln
Duma duma narodowa duma: 1
Poparcie Przywódcy: 1,3

Przemówienie przywódcy Iszwalu
Iszwalczycy!

Nasz naród doświadczył wiele, może by rzecz zbyt wiele. Przez wieki nierozumiani, poniżani byliśmy solą w oku dla tych na których łasce przyszło nam żyć. Kierujące się jakoby chrześcijańską dobrocią Amestris poniewierało nami, raz po raz rzucając na kolana.
Zawsze walczyliśmy jedynie, a może aż za wolność i niezależność od innego narodu. Dziś nasi wrogowie po raz wtóry oblegli granice naszego domu, dziś brunatna fala faszyzmu wyciąga po nas swoje krwawe szpony! Dziś znów musimy walczyć za nasz naród, a od kilku dni uznawany przez coraz więcej państw kraj! Amestris boi się naszej armii, naszej młodej acz silnej państwowości, ściągając swoje wierne pieski z Devrekani – błagając o protekcję Izraela i Rosji. Boją się upokorzenia, i w tych obawach mają słuszność, albowiem z pomocą naszych wartości, wzmocnieni wiarą w nasz naród zmiażdżymy ich!
W połowie zeszłego roku, przewidując możliwość wystąpienia podobnych zagrożeń, rozpocząłem realizację planu którego stworzeniu poświeciłem życie. Odbyłem wiele rozmów, niejednokrotnie zginałem kark przed silniejszymi, niejednokrotnie odprawiono mnie z kwitkiem, niejednokrotnie byłem bliski zwątpienia w naszą sprawę. Dziś jednak wiem, że upokorzenia jakie spotkały mnie były niczym w obliczu tego czego świadkami jesteśmy dziś! Bo wiekach niewoli wreszcie możemy żyć w Wolnym Państwie Iszwalu! Dziś nasza sprawa nie jest obca innym krajom regionu, w których Daiszoto budzi wstręt, a jego żałosne próby destabilizacji południa Międzymorza są obiektem żywiołowych dyskusji których to Iszwal jest znacząco częścią. Poparcie dla naszej sprawy wyrazili nasi przyjaciele z Republiki Altis, którzy to w bohaterskim boju pokonali zjednoczone floty Persów i Amestryjczyków, głosy poparcia płyną do nas również z oddalonego Koionu Hellenonu, a co najważniejsze z najsilniejszego państwa regionu Republiki Aquili. Przed kilkoma dniami przełomową propozycję w naszej sprawie wystosował Prezydent USA Donald Trump – niestety duma Daiszoto nie pozwoliła mu jej zaakceptować. Iszwal nie jest obojętny dla świata! A lista naszych sojuszników poszerza się z dnia na dzień!
Ogłaszam wprowadzenie na terenie całego kraju stanu wyjątkowego i godziny policyjnej do czasu zażegnania zagrożenia ze strony junty z Optain. Zamknięte zostały granice, lotniska i porty. Obywatele państw trzecich proszeni się o szybkie opuszczenie kraju. Ogłaszam pełną mobilizację. Zmobilizowani obywatele zostaną skierowani do utrzymywania porządku w miastach, pierwsze patrole już są na ulicach.
Przyjaciele, nadszedł czas próby – czas walki. W tym trudnym czasie musimy stać razem, w jednym szeregu, gotowi odeprzeć ataki naszych wrogów!

User avatar
Alvarin
Gracz
Posts: 90
Joined: Mon Aug 01, 2011 11:45 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Alvarin » Wed Mar 13, 2019 6:27 pm

REPUBLIKA AQUILLI - TURA 5 (maj) - kontynuacja
Image
Gracz: Alvarin
Ideologia: Republika


Z "lekkim" opóźnieniem za co wszystkich przepraszam. Nie ogarniam życia prywatnego właściwie od początku roku i odbija się to na wszystkim :(

Formalnie jest to przemówienie wygłoszone w momencie przekraczania granic KRWN. Dalsze reakcje postaram się nadrobić jak szybko się da.

FORUM AQUILLUM
Kiedy obejmowałem urząd zobowiązałem się do zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom. By dotrzymać słowa byłem gotowy wyciagnąć rękę w stronę KRWN. Nie było to popularne wśród części naszego narodu, ale było to konieczne dla tych którzy na codzień wysyłają dzieci w cieniu słupków granicznych. Jak obiecałem tak i zrobiłem - nawiązano kontant dyplomatyczny z naszymi południowymi sąsiadami z propozycją prostej umowy - wzajemnie uznajemy swoje granice i zrzekamy się wszelkich rozszczeń i pretensji wobec siebie w imię wyższych celów. To był błąd - założenie, że po drugiej stronie granicy żyją ludzie podobnie myślący, dbający o swój naród chociażby w podstawowym zakresie, ludzie którzy potrafią wykorzystać sytuację i wygasić potencjalne ognisko zapalne. Nasza propozycja została jednak odrzucona.

Kiedy ogłosiłem plany rozmów z KRWN wśród części ludu podniosły się głosy że to hańba, że to ignorowanie pamięci naszych przodków. Nie zgadzałem się z tym wtedy i nie zgadzam się teraz. Bycie sygnatariuszem umowy pokojowej między dwoma zwaśnionymi krajami mająca zagwarantować wszystkim prawo do życia byłaby największym honorem jaka może spotkać funkcjonariusza publicznego. Zgoda między Rzymem a KRWN byłaby fantastycznym zwieńczeniem mojej kariery. Niestety komuniści za nic mają życie swoich obywateli i naszych. Wtedy sądziłem że to zwykła głupota i krótkowzroczność, kiedy odrzucali moją wyciągniętą rękę - dziś sądzę że to było już wtedy coś więcej.

W zamian za podpisanie traktatu pokojowego domagali się otwarcia granic Aquilli na ich towary oraz wybudowania na ich terytorium naszych fabryk za nasze pieniądze, któe byłyby pod ich kontrolą. W zamian za naszą czysto altruistyczną propozycję domagali się podpisania swoistego aktu lennego - i to oni byliby naszymi wasalami! Mamy kupować ich towary, zbudować im fabryki i oddać nasze technologie! Takie propozycje można wysuwać tylko z perspektywy siły, a do tego nie mają zadnych podstaw. Wtedy sądziłem, że to tylko próba wyciągnięcia nadmiarowych korzyści - głupie myślenie komunistycznego betonu partyjnego przyzwyczajonego do włądzy absolutnej. Z perspektywy czasu widzę jednak lepiej, że cele komunistów były zupełnie inne. Komuniści nie dążą do równowagi i pokojowego współżycia - dążą do władania nad całym obszarem moża zielonego, a opisany akt arogancji był tylko preludium. Wymieniać można długo, ale skupię się na tych dwóch sprawach - sprawie Iszawlu i sprawie zamachu w Platonii.

Żaden obserwator sceny politycznej w naszym regionie nie ma wątpliwości, że dyplomacja na linii Aquilla - Amestris jest "mało dyplomatyczna". Nie będę się tutaj dzisiaj rozwodził nad przyczynami takiego stanu rzeczy bo to nie czas i nie miejsce. Dobrym przykładem jest "wezwanie" jakie skierowano do nas w ostatnich dniach. Niech mówi samo za siebie o poziomie władz Amestris. Fakt faktem, że popieramy dążenia Iszwalu do samostanowienia, natomiast Amestris dąży do stłumienia tych dążeń wszystkimi dostępnymi środkami co jest godne potępienia. Tak czy siak na chwilę obecną teren zajmowany przez powstańców Iszwalskich jest terytorium Amestris - wkroczenie tam przez komunistów wojskami a następnie doprowadzenie do regularnej wojny nie jest wyrazem dobrych intencji względem cierpiących ludzi, ale próbą poszerzenia strefy wpływów i osłabienia sąsiada - zapewne celem całkowitego zdominowania go w przyszłości. Zdominowanie Amestris dałoby automatycznie kontrolę też nad Devrerkani będące de facto strefą wpływów Amestris. Gdyby ten plan się powiódł to KRWN kontroluje właściwie całe południowo-zachodnie wybrzeże i pytanie czy na tym poprzestanie? Kto będzie następny? Aquilla czy Sakuarno? A może tak jedni i drudzy jednocześnie, gdyby udało się nas wciągnąć w konflikt zamachem na terytorium Platonii?

Kilka dni temu doszło na terytorium Platonii do zamachu którego celem była Aquilla. Ścigamy winnych, ale to tylko wykonujące rozkazy pionki. Zatrzymani byli powiązani z komórkami komunistycznymi wspieranymi przez KRWN, działąjące za ich aprobatą i z ich polecenia. bez względu na to czy patrzymy na wschód, czy zachód, na północ czy na południe - wszędzie widzimy próby manipulacji i destabilizacji przeprowadzane mniej czy bardziej bezpośrednio przez KRWN. Aquilla jest państwem pokojowo nastawionym, ale musimy patrzeć dalej i widzieć więcej. Im dalej zaglądam w przyszłość tym ta rysuje się w ciemniejszych barwach - i jest tym czarniejsza im dłużej pozostajemy bierni wobec komunistycznych knowań. Teraz mamy być może ostatnią szansę by zacząć działać i trzeba tą szansę wykorzystać, żeby przyszłość mogła być jak najjaśniejsza. Przyglądając się działaniom KRWN jestem pewny, że wojna z KRWN nadejdzie prędzej czy póżniej - dlatego zdecydowaliśmy się doprowadzić do niej teraz, na naszych warunkach, ze wsparciem przyjaciół i przede wszystkim - na ich terytorium. Każde działania wojenne dotykają cywili, ale skoro wojna musi nadejść - niech dotknie cywili KRWN, nie naszych. Niech wojna rozgrywa się na ich terytorium - nie na naszym. W związku z czym godzinę temu nasze wojska przekroczyły granicę z KRWN i idą na stolicę. Priorytetowym celem jest obalenie manipulującej włądzy i przywrócenie spokoju, ładu i równowagi w regionie Morza Zielonego dla naszego dobra, dobra naszych dzieci, naszych przyjaciół i wszystkich obywateli wolnego świata. Władza KRWN jest rakiem który należy wyciąć i to właśnie zrobimy!

User avatar
Edek
Posts: 257
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: When Diplomacy Fails - temat główny gry

Post by Edek » Wed Mar 13, 2019 8:38 pm

Fragment przemówienie Donalda Trumpa z konferencji w Białym Domu dotyczącej sytuacji w Międzymorzu
(...)a jeżeli chodzi o sprawy na zachodzie. Powiedzmy sobie jasno. Zachowanie rządu Amestris to skandal, kacyk który obecnie piastuję urząd przywódcy tego kraju niedość, że zachowuje się karygodnie niszcząc zręby porozumienia z Iszwalem dodatkowo bombardując go i niszcząc za pomocą artylerii nie może być traktowany poważnie.

Kilka dni temu Amestriańskie służby podjeły działanie które miały na celu „zabezpieczenie” majętków spółek amerykańskich, oczywiście działania te zakończyły się spektakularną klęską, a żaden majątek nie został zawłaszczony. Jednak takie działanie nie może pozostać bez odpowiedzi i gwarantuje, że nie pozostanie. Odwołujemy naszą misję dyplomatyczną z Amestris, kraj te daleki jest od stabilności, dalekim jest również pod obecnym rządami od jakiejkolwiek praworządności, tym samym będąc zwyczajnie niebezpiecznym. Jednocześnie przymusowej deportacji z USA ulegają wszyscy obywatele Amestris mający bezpośrednie związki z tamtejszym rządem, apelujemy również do naszych obywateli znajdująych się w Amestris o mozliwe jak najszybszy wyjazd z kraju.

Co więcej uznajemy wynik referendum niepodległościowego w Iszwalu, zostało ono przeprowadzone zgodnie z demokratycznymi zasadami. Naród Iszwalski, w swojej liczebności podobny do narodu Amestriańskiego ma prawo do samostanowienia, zwłaszcza w obliczu objęcia władzy w Amestris przez fanatyków religijnych. Zachęcamy cała społeczność międzynarodową do uznania praw narodu Iszwalskiego, który dziś zmuszony jest do walki o własną wolność w obliczu terrorystów.

Takie retorsje odczuwają Ci którzy zadrą z USA, jednak nie o nich winna być dziś mowa. Siły Perskie i Amestriańskie od blisko doby bombardują dzielnice mieszkalne Iszwalu zamieniając je w ogarnięte pożogą ruiny. Taki akt barbarzyństwa jest skandaliczny i niedopuszczalny, jakolwiek jednak przystoi on w obecnej chwilii Amestris, to całkowicie niezrozumiała jest postawa Deverkańczyków, którzy w całym konflikcie wydaja się być niejako przez przypadek. Liczę, że w obliczu mam nadzieję stanowczej odpowiedzi społeczności międzynarodowej Devrekani zmieni swoje zdanie. Podobno to właśnie tam spory od starożytności rozwiązuje się rozmową – szkoda, ze tym razem Deverkańczycy nie sięgneli po dawne metody.
Wyniki rzeczonego referendum
Frekwencja wyniosła: 82%
1. Czy Iszwal powinien być państwem niepodległym, będąc niezależnym od Republiki Amestris?
75% - tak
20% - nie
5% - głosy nieważne
2. Czy zgadzasz się na dalsze sprawowanie władzy przez aktualne organy państwowe do czasu ogłoszenia konstytucji?
68% - tak
32% - nie

Post Reply