Archipelag GUŁag

Tutaj można pisać o czym dusza zapragnie!
Post Reply
Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Archipelag GUŁag

Post by Ares » Thu Apr 23, 2015 5:42 pm

Mikołaj Karłowicz von
Meck w Ludowym Komisariacie Transportu udawał fachowca oddanego bez
reszty sprawie nowej gospodarki, potrafił długo i z zapałem mówić
o ekonomicznych aspektach budowy socjalizmu – i lubił udzielać rad. Jedna
z tych rad, najbardziej szkodliwa, była taka: wydłużyć składy pociągów
towarowych, nie bać się pewnego przeciążenia. Z pomocą GPU von Meck
został zdemaskowany (i rozstrzelany): celem jego było przedwczesne zużycie
szyn, wagonów i parowozów po to, aby pozbawić republikę kolei żelaznych
w momencie napadu interwentów. Kiedy zaś niedługo potem nowy narkom
transportu, tow. Kaganowicz, zlecił, by uruchomić właśnie składy dłuższe,
super–przeciążone, nawet w dwój – i trójnasób (za to odkrycie i on i inni
naczelnicy dostali ordery Lenina) – to przewrotni inżynierowie wystąpili teraz
w roli bałwochwalców norm – robili krzyk, że to przekracza dopuszczalne
normy, że zgubnie działa na trwałość taboru; zostali więc sprawiedliwie
rozstrzelani za brak wiary w możliwości socjalistycznego transportu.

Kekd.
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: Archipelag GUŁag

Post by Ares » Thu Apr 23, 2015 7:51 pm

Paragraf szósty – szpiegostwo:
był interpretowany tak szeroko, że gdyby policzyć wszystkich, skazanych na
jego podstawie, to można by pomyśleć, że ani z rolnictwa, ani z pracy
w przemyśle, ani z żadnej innej roboty nie utrzymywał się nasz naród za
Stalina, tylko ze szpiegostwa i że żył na koszt obcych wywiadów.
Szpiegostwo – było to coś bardzo wygodnego dzięki, swej prostocie, coś
zrozumiałego i dla ciemnego kryminalisty, i dla uczonego prawnika, i dla
dziennikarza i dla całej opinii.
Szerokość wykładni polegała jeszcze na tym, – że wyroki dawano nie po
prostu za szpiegostwo, lecz za PSz – Podejrzenie o Szpiegostwo. (Albo –
NSz – Niedowiedzione Szpiegostwo, za co też leciała cała szpula!).
a nawet za
SWPSz:– stosunki, wywołujące (!) podejrzenie o szpiegostwo.
Wystarczy na przykład, że znajoma znajomej twojej żony szyła sobie suknię
u tej samej krawcowej (rzecz jasna, współpracującej z NKWD), co żona
jakiegoś zagranicznego dyplomaty.
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: Archipelag GUŁag

Post by Ares » Thu Apr 23, 2015 8:01 pm

Na zakończenie konferencji poddaje się pod głosowanie pismo do towarzysza
Stalina z zapewnieniem wierności. Oczywiście – wszyscy wstają (podobnie,
jak w trakcie konferencji wszyscy zrywali się na równe nogi za każdym
razem, gdy z mównicy padało jego nazwisko). W niewielkiej sali grzmią
„burzliwe oklaski, przekształcające się w owacje”. Trzy minuty, cztery minuty,
pięć minut – oklaski wciąż jeszcze są burzliwe i wciąż przekształcają się
w owację. Ale dłonie już bolą. Ale już drętwieją uniesione ręce. Ale już starsi
ludzie tracą oddech. Ale już robi się bardzo głupio nawet tym, co szczerze
uwielbiają Stalina. Tylko że – kto pierwszy ośmieli się przestać? Mógłby to
zrobić sekretarz rajkomu: stoi na trybunie, dopiero co odczytał tekst orędzia.
Ale – to świeży człowiek, objął miejsce po aresztowanym, sam się boi!
Przecież, tu, w sali, stoją i klaszczą enkawudyści, już oni dobrze patrzą, kto
pierwszy przestanie!... I oklaski w tej małej, nieznanej sali, oklaski, których
wódz nie słyszy, trwają 6 minut! 7 minut! 8 minut!... Ci ludzie są zgubieni!
Straceni! Już nie mogą przestać, póki wszyscy nie zwalą się z pękniętym
sercem! Jeszcze tam, w głębi sali, w ciżbie, można próbować małego
szachrajstwa – bić oklaski rzadziej, nie tak silnie, nie z takim ferworem – ale
w prezydium, na oczach wszystkich obecnych? Dyrektor miejscowej papierni,
silny człowiek, z dużym poczuciem niezależności, stoi w prezydium –
i rozumiejąc cały fałsz – całą beznadziejność sytuacji – klaszcze! Dziewiątą
minutę! Dziesiątą! Spogląda markotnie na sekretarza rajkomu, ale ten nie
śmie zaprzestać klaskania. Opętanie! Zbiorowe! Zerkając na siebie wzajem
z resztką nadziei, ale udając zachwyt, kierownicy rejonu będą klaskać aż do
upadu, póki nie znaczną ich stąd dygować na noszach! I nawet wtedy ci, co
zostali – ani drgną! I oto dyrektor papierni w 11. minucie oklasków przybiera
rzeczowy wyraz twarzy i siada na swoim krześle ze stołem prezydialnym. I –
o dziwo! – gdzież podział się ogólny, nieopisany entuzjazm? Wszyscy naraz,
z punktu, przerywają oklaski i też siadają. Uratowani! Wiewiórka domyśliła
się nagle, jak wyskoczyć z koła!...
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

User avatar
Edek
Posts: 230
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: Archipelag GUŁag

Post by Edek » Thu Apr 23, 2015 8:37 pm

KRWn <3

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: Archipelag GUŁag

Post by Ares » Fri Apr 24, 2015 5:04 pm

No ja bym KRWNem tego nie nazwał.
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

Post Reply