WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Tutaj można pisać o czym dusza zapragnie!
Post Reply
Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by Ares » Wed Jul 03, 2013 8:57 pm

Okej panowie, w związku z zaistniałą sytuacją, postanowiłem wyjść z taką inicjatywą popartą przez SaS'a:

Każdy z graczy rzuci pod tym tematem postem według takiego schematu:

Nick gracza: Tu wiadomo chyba co wpisać?
Opinia o graczu: Tu kilka słów na temat jego.
Powód: Tutaj wszelkie dowody tego, co się o kimś uważa, przykładowo: dupek, bo dnia tego i tego, zrobił to i to.
Rozwiązanie/prośba do gracza: Tutaj też piszemy proponowane rozwiązanie, do którego się bez ale powinno dostosować, chociaż na kilka tur.

I teraz kilka zasad, po pierwsze, posty mają być logiczne i na temat, bez obrażania innych, bez drwin, have a nice day.
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

User avatar
rince
Game Master
Posts: 640
Joined: Mon Aug 01, 2011 11:21 pm

Re: WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by rince » Wed Jul 03, 2013 11:27 pm

Łomatko, ale ciotownia tu będzie, japierdole...

Więc tak. Ja się nie będę wypowiadał na razie, żeby nie było że "bo rince nie jest graczem a potwierdza, więc na pewno mam rację" albo "bo z tego wynika że mnie nie lubisz więc nie jesteś obiektywny jako GM".

Uprzedzę tylko że skoro już musi, to ma być merytorycznie. Teza, dowody, emocje ograniczone do minimum. Inaczej będę ciął bez litości, bo wywnętrzanie się że ten jest ciotą a ten chujem to najlepszy sposób na rozwalenie gry. A ja tą grę lubię.


I jeszcze kilka słów mojego spojrzenia na sytuację. Obecnie jako GM, ale i wcześniej jako gracz, swoje zdanie o kimś jako graczu buduję na takich rzeczach jak:
- czy angażuje się w grę
- czy jego posty są zrozumiałe
- czy z jego gry tworzą się motywy warte ciągnięcia
Natomiast nie ma na tą ocenę wpływu to czy uważam go za wcielenie Zawiszy Czarnego, czy za zdradzieckiego chuja, czy za jeszcze kogo - bo wolno być każdym, dopóki się przestrzega reguł gry. Ale nie reguł rezerwuar wiwru. Realizm. W polityce jest masa ludzi którym ręki obrzydliwość podać. Jeśli się kogoś nie lubi, to się knuje przeciw niemu, co jest dobre bo nadaje grze smaczku, czyni ciekawszą i ją umacnia tym samym. Kłótnie tylko grę rozwalają.

User avatar
Anubis
Gracz
Posts: 398
Joined: Tue Aug 02, 2011 4:28 pm

Re: WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by Anubis » Wed Jul 03, 2013 11:32 pm

Popieram wypowiedź Rinca, jednak mimo to, ja się nie wypowiadam w tej sprawie.

User avatar
RealCombat
Gracz
Posts: 305
Joined: Mon Mar 05, 2012 11:51 pm

Re: WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by RealCombat » Thu Jul 04, 2013 8:38 am

popieram... o to tu chodzi zeby tez i czlowieka po drugiej stronie przejzecsamodzielnie ;) panowie tu potrzeba rol-pleju a nie ciapania na forum :-P

User avatar
Edek
Posts: 230
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by Edek » Thu Jul 04, 2013 11:58 am

ale o co chodzi ?

zjemcichlep
Posts: 152
Joined: Fri Mar 15, 2013 3:31 pm

Re: WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by zjemcichlep » Thu Jul 04, 2013 2:52 pm

Sory że pociągnę realowy offtop ale Panowie.... nie bedę wytykc paluchem ale roleplay w wydaniu coniektórych to: xxx mln na doktryne, xxx na inwestycje, xxx na budowę, dziekuje koniec posta.

No bez przesady WDF to nie gra strategiczna na kompie gdzie liczy sie minimalnie wyższe IQ od SI i szybkość klikania w interfejs. Nikt nie wymaga pisania elaboratów ale 2-3 zdania do każdej decyzji i od razu byłoby lepiej.
Król Orlando I - Dziedzic Paraiso i Korony Ośmiu wysp, Admirał floty Południowej, Kawaler orderu Białej Gwiazdy, Hrabia Seirema, Kalestrano i południowego Carrlo Amiera

Poprzednio:
Pierwszy Sekretarz Parti towarzysz Nikita Lopotev- RIP
Husajn al-Ahras sekretarz rady starszych Takistanu
Człowiek o niewymawialnym imieniu - premier Sakuarno
Republika Maldenów - premier Mark Callagan

User avatar
RealCombat
Gracz
Posts: 305
Joined: Mon Mar 05, 2012 11:51 pm

Re: WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by RealCombat » Thu Jul 04, 2013 3:56 pm

zjemcichlep wrote:Sory że pociągnę realowy offtop ale Panowie.... nie bedę wytykc paluchem ale roleplay w wydaniu coniektórych to: xxx mln na doktryne, xxx na inwestycje, xxx na budowę, dziekuje koniec posta.

No bez przesady WDF to nie gra strategiczna na kompie gdzie liczy sie minimalnie wyższe IQ od SI i szybkość klikania w interfejs. Nikt nie wymaga pisania elaboratów ale 2-3 zdania do każdej decyzji i od razu byłoby lepiej.
Pełne poparcie ;)

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by Ares » Thu Jul 04, 2013 4:32 pm

Sam post dodałem ze względu na to, że niektórzy po prostu nie potrafią rozróżnić tego, jakim ktoś jest człowiekiem, a kto graczem, a jak już potrafią, to sądzą że jeden gracz powiela schematy zachowania. A poza tym, co jest, aż tak boicie się wyrazić opinie? Serio?
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

User avatar
von Mansfeld
Posts: 105
Joined: Thu May 31, 2012 9:01 am
Contact:

Re: WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by von Mansfeld » Mon Jul 08, 2013 9:26 pm

Powinienem był napisać niespełna tydzień temu, dopiero dziś mam na tyle dużo czasu, aby napisać rzetelnie i wyczerpująco.

W WDFie widzę kilka problemów. Piszę z perspektywy tej całości, jaką obserwowałem (II edycja, IV i obecna) + przeczytane offtopy z III edycji.

Po pierwsze: W tej grze jest mocno wyczuwalna presja, jakoby granie było swego rodzaju "obowiązkiem", a nie formą spędzania czasu będącą zabawą. Tak jakby trzeba było ciągnąć swój wózek tylko po to, aby poprowadzić fikcję dla idei prowadzenia fikcji. Tak jakby poszczególne osoby swoją postawą po prostu "zmuszały", a nie zachęcały, do dalszego grania. Fikcja ma być ważniejsza od spraw poza grą. Dalsze problemy będą poniekąd argumentami tego problemu pierwszego.

Po drugie: Granie polityczne (militarne w sumie także) w WDFie wymaga wygenerowania mnóstwa syfu, bo inaczej nie da się osiągnąć jakiegoś celu. Praktyga gamingowa w WDF wygląda tak, że kiedy rozwijany jest wątek afektujący innego gracza, bardzo często obaj uczestnicy napinają się, kłócą się aż do wyczerpania swoich umiejętności nakrzyczenia na stronę drugą, kompetencji do uprzykrzenia komuś gry. Tak, jakby WDF kładł silny nacisk na interakcję negatywną i to tej najgorszej możliwej - psucia gry innym, obrzydzanie jej. Kłótnie mają rozgotować się aż do wrzątku, a im wyższa jej temperatura, tym "lepsza". Każdy próbuje krzykiem pisanym udowodnić GMowi, że jego krzyk jest lepszy od innych, więc to on ma słuszność i rację (wyolbrzymiam z tym rozstrzyganiem przez GMa, chodzi mi tylko o aluzję).

No, chyba że jesteśmy taką Myrtaną nieafektowaną przez innych graczy, którą sobie budujemy zamki z piasku/kwiatków. Ale właśnie, ktokolwiek wrzuci błoto do Myrtany i "opowieść o zamku z piasku, który runął". Zauważcie, że często uznajemy za "ciekawe" te wątki w grze, które są po prostu generowaniem smrodu wokół?

Zauważcie także, że większość krajów ma swój cel polegający albo na eliminacji kogoś/czegoś, albo na zapobieżeniu tej eliminacji. "Zadania" typu "przetrwaj" to kasacja czyjegoś planu eliminacji (Zekistan kasuje strategię Altdorfu i poniekąd Takistanu, Afrenia kasuje Zekistanowi i Takistanowi utratę Ursany, Zagoria kasuje zjednoczenie Czarnorusi ze strony rządu proamerykańskiego, Takistan jest kasatorem planu Altdorfu i Czarnorusi i w zasadzie potencjalnie wszystkich państw). Czarnoruś to chyba najbardziej przesrany kraj pod kątem narażania się na syf gamingowy, gdyż ten kraj teoretycznie może "przegrać" poprzez nieprzeprowadzenie ofensywy na Zagorię albo niepowodzenie ofensywy na Zagorię i to bez najazdu Takistanu czy wojny domowej.

Albo choćby brakuje wsparcia w alternatywnym trzecim motywie na Sahrani - oba kraje uznają, że wracają do czasów jak po 1964 roku i walczą o wpływy na kontynencie. No dobra, to jest realne (przy dotychczasowej grze Anubisa), ale każdy kraj - zwłaszcza KPS - poniosłoby spory koszt własny, aby w ogóle otworzyć tego typu wątek...

WDF silnie wspiera wydarzenia negatywne i to w samej grze, a co dopiero pomiędzy graczami...

Po trzecie: K&#@A REALIZM I POWAŻNE ŻYCIE! Rozbiję to na podpunkty:

3A "Realizm" w WDFie jest IMHO wprowadzany od dupy (najgorszej) strony, bo nie poprzez wprowadzanie mechanizmów będących odzwierciedleniem zjawisk w rzeczywistości (albo choćby je symbolizujących), tylko poprzez pogłębianie tzw. "rolpleya" i to na poziomie samej wczuwy, pisemnej masturbacji oraz zapału do kłócenia się z kimś. System plutonów, baterii, bronie wsparcia i ppanc, i tak dalej, to za mało. Powiedziałbym wręcz, że to nawet nie namiastka, skoro i tak sam system walki dąży do przekonywania GMa, że "ja lepiej odegrałem ustawienie wojsk i plan ich działania, mam wygrać bo inaczej jesteś noobem co nie zna się na militariach", ewentualnie "w realu Grady rozwaliły pół armii Xyzstanu, więc i tutaj mają rozwalić przeciwnika za moich zołdaków". Nie mylmy realizmu z naciskiem na symulację brudów polityki z rzeczywistości i to poprzez samo przekrzykiwanie się graczy. Realizmem nie jest także samo porzucenie dodatkowych zasad określający sposób walki, na rzecz konkursu na najlepsze trafienie w subiektywną koncepcję działań militarnych GMa i/lub SaSa.

Cytując MatriXona: "Tak, średniowiecze z czołgami, każdy napieprza się nowoczesną bronią, w formacji średniowiecznych, udającymi nowoczesną taktykę wojskową."

3B Najcięższy mój argument. Atmosfera wokół WDFa wywiera silną presję na to, aby grę traktować nie jako fikcję którą gracz ma się bawić, tylko jako Coś Poważnego ("WDF is a serious business"). Gra ma nie bawić, gra ma być projektem w którym MUSISZ uczestniczyć, bez względu na twoje życie prywatne, REALNE poczucie zdrowia psychicznego w związku z grą. Chuj, że cię gra męczy, nuży, rzygasz nią niemal dosłownie, na myśl o niej odrzuca cię jak lufą 155 mm po wystrzale, GM, SaS lub ktokolwiek powie ci, że MUSISZ grać, bo twoje państwo jest wszystkim, jest ważniejsze.

WDF cierpi na tę samą przypadłość, na którą cierpi "ambitne poważne RPG" - redukcja dystansu pomiędzy graczem a tworzoną przez niego fikcją, do zera. Gracz "jest" państwem, jego przywódcą. Musi się w pełni angażować, męczyć swoje palce po klawiaturze, wyrzucać swoje brudy wewnętrzne i naprawdę odczuwać wściekłość, żal, chęć zemsty/dogryzienia komuś, słowem - prawdziwe emocje, aby "dobrze grać". Tak naprawdę, państwa w WDFie są tylko pretekstem do tego, aby gracze eksponowali swoje nadmuchane ego, strzelali z brudów emocjonalnych. Bo gracz MUSI CZUĆ Morze Zielone!

3C WDF to frustrująca gra. Każda utrata czegoś ważnego (niekoniecznie prowincji/kontroli nad krajem) nie jest przeszkodą do pokonania, ale także czymś co najczęściej dołuje gracza. Tak jest gra skonstruowana - WDF jest grą o "sumie zerowej" zadowolenia z rozgrywki. Dokładniej, aby ktoś rzeczywiście dobrze bawił się WDFem, ktoś musi zostac w grze pokrzywdzony, ktoś "musi" sfrustrować się czymś.

Podsumowanie:
Warto odpowiedzieć sobie na pytania:
  • Czy WDF jest grą strategiczną z elementem rolpleyu, czy zabawą w odgrywanie z elementami strategii?
  • Co jest ważniejsze w WDF - dobra zabawa, czy poświęcenie w imię fikcji?
  • Czy potrafimy grać na luzie, w trosce o to, aby wszyscy się dobrze bawili?
  • "Realizm" będący subiektywną wizją świata GMa/SaSa czy grywalność?

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: WAŻNE: PRZECZYTAĆ I ODPISAĆ

Post by Ares » Mon Jul 08, 2013 9:40 pm

Cóż, ja się z tym tekstem w sporej części zgadzam, niestety, w grze dominuje pogląd, że jeśli chce się być dobrym przywódcom, to trzeba się srać po kontach, nikt nie potrafi tu grać na luzie i w spokoju, brak tu poszanowania swojego przeciwnika, na bogów, w końcu nie żyjemy w WDF'ie, tylko w prawdziwym świecie!
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

Post Reply