To już jest koniec, nie ma już nic...

Tutaj należy dyskutować o samej grze
Post Reply
User avatar
rince
Game Master
Posts: 634
Joined: Mon Aug 01, 2011 11:21 pm

To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by rince » Wed May 21, 2014 10:42 pm

Panowie
Obserwując ostatnią Waszą aktywność, kierując się nastrojem ludzi którzy tenże nastrój raczyli mi zakomunikować (a także własnym), jak również biorąc pod uwagę analizę praktyczną, ogłaszam że - jeśli nie pojawią się przeważające głosy sprzeciwu - obecną sesję uważam za zakończoną. Dorzucę pewnikiem jeszcze jakiś opis wydarzeń "po", i to by było na tyle.

Jednocześnie zauważam że będzie to druga z dwóch prowadzonych przeze mnie sesji, która kończy się przedwcześnie. Oznacza to że jestem chujowym GM-em. Co nie jest dla mnie niespodzianką :P Oby znalazł się ktoś lepszy na czas kiedy SaS będzie kolejny raz chciał pograć, będzie to z korzyścią dla wszystkich ;)

User avatar
Anubis
Gracz
Posts: 393
Joined: Tue Aug 02, 2011 4:28 pm

Re: To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by Anubis » Thu May 22, 2014 5:35 pm

1. Jestem za zamknięciem tej edycji WDF.

2. Rince, nie przesadzaj z tym że jesteś chujowym GM'em, dla mnie jesteś dobry w tym fachu i nadajesz się do tego :) Czasem tylko jesteś zbyt surowy i uparty w postanowieniach ale to chyba normalne u GMów :P tak czy inaczej, uważam że jeżeli już nie będziesz GMem w którejś tam kolejnej sesji to będzie to nierozsądne. Taki układ że ty i SaS na zmianę jestescie GMami to chyba najlepsza i najskuteczniejsza opcja. A co do przedwczesnych zakończeń rozgrywek, to bardziej wina tego kto ile ma czasu w życiu codziennnym i ile poświęca na WDFa czasu oraz ile ma chęci, twojej winy w tym niema, przynajmniej ja tak to postrzegam.

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by Ares » Thu May 22, 2014 8:15 pm

Dość fajnie by było, gdybyście oboje z Sasem byli GM'ami tak sądzę. :-D
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

zjemcichlep
Posts: 152
Joined: Fri Mar 15, 2013 3:31 pm

Re: To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by zjemcichlep » Thu May 22, 2014 10:57 pm

Powiem tak. Rinc jako GM byłeś nie zgorszy (anubis tyś z surowym GM chyba nie graleś :P ), bo od miśka wymaga się aby był najbardziej dostępny na wszelkiej maści komunikatorach tak aby był szybki przepływ info. Taka osoba musi być albo no-livem albo przynajmniej prowadzić unormowany tryb życia i to taki który daje sporo czasu wieczorami.

Proponuje:
Zamknąć sesje, a z nowa wystartować może pod koniec lipca. Ten czas wykorzystać do poprawek WDFa napisania i dopieszczenia historii oraz co najważniejsze znaleść nowe ,,mięso" do gry i to takie które nie obrazi sie, ani nie zniknie bez pocałujcie sie w dupe
Król Orlando I - Dziedzic Paraiso i Korony Ośmiu wysp, Admirał floty Południowej, Kawaler orderu Białej Gwiazdy, Hrabia Seirema, Kalestrano i południowego Carrlo Amiera

Poprzednio:
Pierwszy Sekretarz Parti towarzysz Nikita Lopotev- RIP
Husajn al-Ahras sekretarz rady starszych Takistanu
Człowiek o niewymawialnym imieniu - premier Sakuarno
Republika Maldenów - premier Mark Callagan

User avatar
RealCombat
Posts: 304
Joined: Mon Mar 05, 2012 11:51 pm

Re: To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by RealCombat » Fri May 23, 2014 2:05 am

Nie przesadzaj rince az tek zle nie bylo idealnie tez nie ale bynajmniej nie chujowo ;)

To co mi nie pasowalo:
-Za bardzo oklepales eventami wiosny socjalizmu/demokracji a jesli juz nawet opozycja nie urzadza akurat demonstracji to ktos gdzies ma jakies spiny z sasiadami czy to ameryka rozsyla bezzalogowa demokracje albo jeden odlam islamu uciska mniejszosc drugiego.
-Porto bylo zdecydowanie zbyt spokojne. Srsly wyspa rzadzona przez mafie lezaca pomiedzy trzema szlakami morskimi transportujacymi rope i ani jednego kryzysu zwiazanego z piractwem porwaniami dla okupu. Nawet bez walki o ta wysepke miedzy polnoca a poludniem a mna mozna bylo mnostwo ciekawych eventow z tego wykrecic. I to duzo prostszych w przeprowadzeniu bo nie musialy by byc to zawsze motywy na rywalizacje dwoch graczy przez co nie potrzeba bylo by zgrywac trzech osob zeby to przerobic
-Motyw z NAPA w Czarnorusi a konkretniej to jak byla dowodzona po rebelii srsly gorzej przeprowadzonej rebelii nie widzialem. Nacjonalistyczne kregi zaawsze byly jednymi z najbardziej zmilitaryzowanych i prowadzone przez ludzi niezwykle inteligentnych potrafiacych pociagnac za soba masy tych mniej inteligentnych. A tu zabrakło lidera i juz zachowuja sie jak motłoch debili i nieregularnymi siłami prowadzą otwarta regularna bitwe z ciezko uzbrojonymi silami rzadowymi. To nawet wiecznie rywalizujace ze soba gangi narkotykowe byly duzo bardziej rozgarniete. Ja rozumiem ze motyw w czarnorusi sie przeciagal juz ale mimo wszystko za duze ulatwienie dla SaSTrooPa wtedy poszlo.
-Event jest dobrze przez gracza rozegrany jesli gracz straci na nim niewiele/zachowa stan sprzed eventu. Jest roznica miedzy byciem surowym dla graczy a tempieniam graczy
-Generalnie odnioslem wrazenie ze napisales sobie scenariusz na cala sesje ktory zrobil to co plany robia w kontakcie z rzeczywistoscia czyli posypal sie ale zamiast sie do tego dostosowac to kurczowo probowales ten scenariusz reanimowac

To ze sesje sie przedwczesnie koncza to raczej wina tego ze my juz mamy mniej czasu na to przez co tury trwaja dlugo, wytraca sie "wklimacenie" w swoje panstwo i w konsekwencji checi do gry. Nic na to nie poradzisz chyba ze byl bys nolifem jak sas albo tak genialnie prowadzil motywy zeby bylo co robic a nie wymagalo to odrazu zebrania w jednym miejscu i czasie 5 osob na kilka godzin

Anyways moje rady sa nastepujace:
- mniej motywów gracz vs gracz a wiecej motywow gracz vs gm
- wiecej roznorodnosci i elastycznosci w tworzeniu eventow
- pozwol graczowi na eventach skorzystac a nie co najwyzej nic nie stracic - kij i marchewka a nie tylko sam kij

Sugestia dla graczy teraz zeby tak jak po poprzedniej sesji zrobic podsumowanie pros & cons swojej gry w tej edycji i opisac swoje dalsze plany jakie mieliscie jeszcze na ta edycje :)

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by Ares » Fri May 23, 2014 7:38 am

mniej motywów gracz vs gracz a wiecej motywow gracz vs gm
- wiecej roznorodnosci i elastycznosci w tworzeniu eventow
- pozwol graczowi na eventach skorzystac a nie co najwyzej nic nie stracic - kij i marchewka a nie tylko sam kij

Podpisuje się pod tym ręcyma i stopyma.
Dodatkowo apeluje o eventy lokalne dla każdego gracza i globalne, jednak to co się dzieje na świecie ma znaczenie..
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by Ares » Fri May 23, 2014 7:53 am

O i o jakieś banalną serię efektów, których nie wykonanie prawidłowo kończyło by się jakimś gorszym. :-D Typu: ,,Mieszkańcy XYZ zgłaszają problemy z kanalizacją jak podają Iksigrekzetowskie Służby Wodociągowe i Kanalizacyjne, co więcej, może się okazać że takie same problemy mogą wystąpić wkrótce także w innych miastach kraju, gdyż budowana w latach '70 komunistyczna kanalizacja ,,z czego się da" nie daje sobie rady z rosnącą ciągle liczbą mieszkańców" i na zasadzie jak nie zatwardzenie to sraczka, jesli gracz decyduje się po prostu na wymianę, to ludzie się wkurwiają, bo korki, a jak po prostu ją łata, to ma szansę na event o zalaniu całego miasta gównem, co łączy się z niezłymi kosztami i zwiększonymi wydatkami socjalnymi.
A jak uda się to mądrze rozegrać graczowi, to dostaje poparcie i obnizke o procent-dwa socjalu.
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

User avatar
SaSTrooP
Site Admin
Posts: 797
Joined: Mon Aug 01, 2011 10:26 pm

Re: To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by SaSTrooP » Fri May 23, 2014 5:54 pm

Zebranie dziś wieczór na TS ESF

zjemcichlep
Posts: 152
Joined: Fri Mar 15, 2013 3:31 pm

Re: To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by zjemcichlep » Sun May 25, 2014 1:01 pm

Sory ale nie było mnie przez pare dni, Coś ustalono na TS co dalej?
Król Orlando I - Dziedzic Paraiso i Korony Ośmiu wysp, Admirał floty Południowej, Kawaler orderu Białej Gwiazdy, Hrabia Seirema, Kalestrano i południowego Carrlo Amiera

Poprzednio:
Pierwszy Sekretarz Parti towarzysz Nikita Lopotev- RIP
Husajn al-Ahras sekretarz rady starszych Takistanu
Człowiek o niewymawialnym imieniu - premier Sakuarno
Republika Maldenów - premier Mark Callagan

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: To już jest koniec, nie ma już nic...

Post by Ares » Sun May 25, 2014 3:15 pm

Kilka rzeczy ustalono. :-P
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

Post Reply