Rewolucja Palai Simundu- walka narodowowyzwoleńcza w Sakuarno

Tutaj należy prowadzić wojny i konflikty do nich zbliżone
Post Reply
User avatar
Edek
Posts: 247
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Rewolucja Palai Simundu- walka narodowowyzwoleńcza w Sakuarno

Post by Edek » Sat Dec 22, 2018 12:37 am

Image
Dzień 1 - 6 Maja
Wszystko zaczyna się w godzinach wieczornych 6 maja - w czasie kiedy oczy wszystkich zwrócone są na Iszwal i upływające termin ultimatum Daiszoto padają pierwsze strzały na wyspach w Sakuarno. Około godzinny 18 atakowane są oba ośrodki miejskie na północy środkowej wyspy, pierwszy pada szybko zaledwie po kilkunastu minutach walk, drugi nadaje dużo dłużej, bo aż do późnych godzin nocnych jednak i on pada. W międzyczasie trwa główne uderzenie sił Palai Simundu - pojazdy opancerzone dosłownie znikąd pojawiają się przy mieście Piploda, w błyskawicznym ataku wdzierając się w północną część miasta. Opór Maraitów choć hardy nie jest w stanie stłumic ludowej determinacji dobrze wyposażonych wojsk Palai, które łamię kolejne punkty oporu dzielnych obrońców. Prowadzone są operacje lotnicze czego skutkiem są dymiące się pojazdy i płonąca od napalmu dżungla. W okolicy godzinny czwartej do miasta docierają posiłki Palai - które wspólnie z wówczas już cierpiącymi na poważne straty siłami zmotoryzowanymi podejmują ostatni zwycięski szturm. Maraici wyparci z miasta organizują jednak nową linię obronny na jego przedpolach. Zapewne w normalnych warunkach chaotycznie szturmujący Palai zostali by zmiażdżeni przez lepiej wyszkolonych i wyposażonych Maraitów jednak w tym wypadku gdy blisko połowa żołnierzy jest ranna lub zabita wynik bitwy nie jest przychylny dla armii Sakuarno - która ostatecznie zostaje wyparta z miasta uciekając w pobliską dżunglę.

Po całonocnej walce część miasta leży w ruinach, na ulicach widać dziesiątki trupów, a powietrze przesycone gryzącym dymem. Ten błyskawiczny atak nie jest zapewne ostatnim w rozpoczynającym się zrywie.

User avatar
Edek
Posts: 247
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: Rewolucja Palai Simundu- walka narodowowyzwoleńcza w Sakuarno

Post by Edek » Sun Jan 20, 2019 7:33 pm

Dzień 2 - 7 Maja
Oczekiwanie na rozpoczęcie rozmów umożliwia Sakuarno ewakuację cierpiącej na ciężkie straty kompanii lekkiej. Na wyspe docierają jednak pierwsze posiłki, uważnie obserwowane przez siły Palai.

Dzień 3 - 8 Maja
Późno w nocy w dalekiej Platonii dochodzi do jakoby zaplanowanego przez Palai Simundu zamachu. Po początkowym szoku odpowiedzią jest wznowienie działań zbrojnych na wyspie. Na wyspę ściągają kolejne kompanię w tym osławieni Sakuarńscy marines.

Dzień 4 - 9 Maja
Gromadzące się siły Sakuarno są poddawane ustawicznemu ostrzałowi ze stron wojsk Palai, które uniemożliwiają im poprawny wypoczynek oraz powoduję niskie straty w prawie wszystkich kompaniach

Dzień 5 - 10 Maja
Sakuarno przystępuje do ataku na Piplodę. Palai Simundu jednak dobrze wykorzystało dany im przez Maraitów czas, walki w mieście trwają cały dzień, a siły generała Chachatury raz po raz ulegają doskonale przygotowanym do walk miejskich Bahaasa. Ci jednak wycofują się pod osłoną nocy w pobliskie dżunglę umożliwiając siłom rządowym zajęcie zniszczonego miasta.

Dzień 6 - 11 Maja
W rejon wysp Sakuarńskich nadchodzi przewidywany monsun.

Post Reply