When Diplomacy Fails - Reuters

Tutaj toczy się gra główna PBFa.
Post Reply
User avatar
Edek
Posts: 247
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

When Diplomacy Fails - Reuters

Post by Edek » Fri Dec 21, 2018 2:10 pm

6 Maja
Reuters nadaje 6 maja późnym wieczorem. Mija kolejna godzina od upłynięcia ultimatum Amestris, choć wojsko Daiszoto zostało postawione w stan najwyższej gotowości, a na granicy Youswell pospiesznie wznoszone są fortyfikacje to nie dochodzi do dalszej eskalacji. Co prawda w regionie nie widać jeszcze sił perskich. Czyżby awantura pod Stratis stała się dla Amestris kropla która przelala szalę cierpliwości u państw regionu? Wycofana postawa Koionu Hellenonu I Aquili może na to wskazywać. Czas pokaże jako zakończy się cała sprawa.
Reuters nadaje 6 maja późnym wieczorem. Gdy oczy Międzymorza zwrócone są na zachód gdzie na krawędzi wojny znalazł się żywy dinozaur minionej ery - KRWN i Amestris. To na do tej pory cichym wschodzie padają pierwsze strzały. Wygrana generały Chatchury w wyborach, a co za tym idzie kontynuowanie kursu opresji wobec uciśnionych Bahassa spowodowało coś do czego zapewne Palai Simundu przygotowywało się od lat. Zamieszki rozpoczęły się w praktycznie wszystkich gettach zamieszkałych przez Bahassa na kontynecie, jednocześnie internet zalewają filmiki z wysp na których to uzbrojone formacje Bahassa atakują pozostające pod kontrolą Maraitów miasta i porty. Skala całych walk nie jest dokładnie znana, cały czas przybierają one jednak na sile.
Gdy ciemne chmury zaczynaja gromadzić się nad Sakuarno nie opada napięcie na zachodzie. Pomimo upłynięcie ultimatum Daiszoto nic się nie dzieje, próżno też szukać wyraźnych słów wsparcia od sojuszników. Czyżby ta wojna skończyła się zanim na dobre się rozpoczęła?

User avatar
Edek
Posts: 247
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: When Diplomacy Fails - Reuters

Post by Edek » Sat Dec 22, 2018 8:40 pm

7 Maja
Reuters nadaje 7 maja. Walki w Sakuarno toczą się juz cała noc, podczas gdy getta zostały zamknięte, a Bahhasa odgrodzeni przez kordon wojska i policji to wyspy jedna po drugiej wpadaj w ręce rebeliantów. Najcięższe walki toczą się o środkową wyspę - stacjonuje, a raczej stacjonowała tam wyspecjalizowana do walki w dzungli kompania lekka, jednak nawet ona uległa przewadze ilościowej Palai Simundu. Większość krajów regionu póki co milczy, tak samo jak milczą przywódcy Palai Simundu - jednak kwestią czasu wydaje sie być ich wystąpienie.
O godzinne 13:00 ma miejsce oświadczenie Ludowego Przedstawiciela Palai Simunudu i wszystkich Bahassa - Ignu Gulgol
Ludu Sakuarno, wszystkich klas, a co ważniejsze wszystkich kast! Dziś świętujemy zwycięstwo, ale i pochylamy głowy w skupieniu nad porażką. Polityka ucisku generała Chatchury albowiem kończy się w tym właśnie dniu! Nie zapomnieliśmy o zbrodniach poprzedniej dekady, przez lata gromadziliśmy dowody i świadków tak aby dziś mieć legitymacje moralną do działań przez nas podjętych. Pochylamy się jednak nad bezsensowną ofiarą żołnierzy Sakuarno którzy oddali życie za zbrodniczy reżim i nas napawa ona smutkiem.
Jednostki armii ludowej, zwykli chłopi i robotnicy mający dość ucisku siebie i swoich braci Bahassa ruszyli aby rozprawić się z reżimem i ukarać go za haniebne zbrodnie. Sam generał pozostawił Maraitów samych sobie, pomimo co należy przyznać dzielnego i długiego oporu na wyspach każda z nich została ostatecznie zdobyta – po jednodniowych co pragną podkreślić walkach sprawujemy efektywną kontrolę nad blisko jedną trzecią terytorium Sakuarno i jesteśmy w stanie prowadzić dalszą walkę z zbrodniczym reżimem. Nie jest to jednak nasza intencja.
Maraici i Bahassa to jeden naród, sztucznie podzielony przez plugawe tradycje. Dlatego zgłaszamy naszą gotowość do rozmów i oferujemy zaprzestanie działań wojennych na czas ich prowadzenia oraz umożliwienie ewakuacji pozostałych sił Sakuarno z prowincji Piploda. Nie pragniemy wojny z Maraitami – pragniemy jedynie normalności i normalnego państwa. Nasza propozycja to kres podziałów, trawiących nasz naród. Pragniemy pokoju i dobrobytu, sprawiedliwości dla wszystkich. A to może zaoferować jedynie rząd pojednania narodowego tworzony wspólnie przez Maraitów i Bahassa, a co za tym idzie wspólny nadzór nad państwem. Zadaniem tego rządu będzie zorganizowania nowych wyborów do parlamentu z pełnym pluralizmem politycznym, z Palai Simunudu jako pełnoprawnym uczestnikiem i wszystkimi Bahassa mogącymi w nich uczestniczyć

User avatar
Edek
Posts: 247
Joined: Sat Sep 08, 2012 2:10 pm

Re: When Diplomacy Fails - Reuters

Post by Edek » Thu Jan 03, 2019 4:00 pm

8 Maja
Reuters nadaje w nocy 8 maja. Zamach o którym informowaliśmy państwa przed kilkoma godzinami okazał być niezwykle krwawym i dobrze zaplanowanym aktem terroru. Zgineło w nim blisko dwadzieścia osób, przeważająca większość do rzymscy mieszkańcy Platonii, ale śmierć poniósł również obywatel Koionu Hellonu i Sakuarno. Jak relacjonuje świadkowie wydarzenia opancerzony van miał podjechać w momencie zakończenie spektaklu w jednym z licznych "domów kultury" rzymskiej w Platoni. W chwili kiedy ludzie wylegli na rozległe patio otworzony został ogień z broni małokalibrowej - zapewne sprawcy zrealizowaliby swój plan gdyby nie bohaterska postawa ochronny platońskiego senatora Lucjusza Werusa której udało się wyeliminować kierowcę wozu, a później jednego z zamachowców próbującego dostać się do szoferki, niestety sam senator znany z swoich ciętych został zabity w ataku wraz z małżonka. Czas kupiony przez ochroniarzy pozwolił rozpocząć pościg za terrorystami który zakończył się dopiero w kontrolowanych przez Maraitów wschodnich dzielnicach, sprawcy próbowali zaszyć się w gettcie Bahaasa jednak dobiegając stamtąd echa wystrzałów wskazuję, że przynajmniej dla części z nich próba ta zakończyła się porażką. Niepotwierdzone zostają informacje o wymianie ognia pomiędzy policjantami Platonii i Sakuarno.
Reuters nadaje 8 maja w nocy. Przytoczona treść to oficjalna odpowiedź ruchu Palai Simundu na zamach terrorystyczny w Platonii
Obywatele Republiki Sakuarno, Przed kilkunastoma godzinami w Platonii doszło do brutalnego ataku terrorystycznego, w wyniku którego śmierć lub ranny poniosło blisko pięćdziesięciu ludzi, w tym w znakomitej większości obywatele platońscy obywatele Aquili, ale i kilku Koiończyków czy Maraitów.
Akt ten był aktem bezprecedensowego ataku na pozostającą dotychczas z dala od problemu większości państw Platonię, w której to nawet Bahaasa mogli liczyć na lepsze traktowanie. Kilka godzin po zamachu głos zabrał „przedstawieciel” Palai Simundu – który w pełnych nienawiści słowach przyznaje się do mordu na obywatelach Aquili w imię walki z imperializmem.
Jako przywódcy Palai Simundu, a szerzej ludzie cieszący się poparciem blisko połowy populacji Sakuarno stanowczo zaprzeczamy jakimkolwiek związkom Palai Simundu z dzisiejszym zamachem. Mieszkańcy Aquili mają wiele krwi na rękach, krwii ludu i robotników w obronnie których stoimy. Jednak w większości to historia, a Aquila w przeciwieństwie do Sakuarno wyrzekła się podziałów społecznych wieki temu. Umożliwiając pokojową współpracę i wspólne życie wszystkim obywatelom. Ubolewamy nad stratami Republiki Aquili i prosimy o przyjęcie naszych najszczerszych kondolencji.
Nasza walka o wolność jest długa, wiele jest w niej kart mrocznych, wielu ludzi posunęło się o krok za daleko, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy dumni z aktów terroru właściwych dla dyktatora Chachtury! Otwórzcie oczy, jaki interes mają uciskani przez Maraitów Bahaasa w atakowanie Aquili? Nie szukamy kolejnego przeciwnika, a rzymianie nie byli nigdy wrogami Bahaasa. Generał Chachtura jest znany z masowych mordów i balansowaniu na granicy prawa. Czym jak nie kolejną zbrodnią z długiej listy jest zabicie kilkunastu kolejnych niewinnych? Przystępujemy do wznowienia walk z armią Sakuarno, wzywam też wszystkich ludzi dobrej woli do pomocy!

Post Reply