When Diplomacy Fails - Temat Główny Gry

Tutaj toczy się gra główna PBFa.
Post Reply
Bocian
Gracz
Posts: 63
Joined: Sat Jan 03, 2015 3:27 am

Re: When Diplomacy Fails - Temat Główny Gry

Post by Bocian » Sun Mar 14, 2021 2:14 pm

Image KARZEGISTAN Fragment konferencji prasowej z udziałem rzecznika rządu, pierwszego dnia wojny wieczorem
P: Dlaczego obywatele Karzegistanu dowiedzieli się o udziale ich sił zbrojnych w konflikcie ze źródeł zewnętrznych, a nie formalnego ogłoszenia?
O: Po pierwsze, sytuacja jest dynamiczna. Od uruchomienia naszych jednostek minęło zaledwie kilkanaście godzin, większość z nich nie podjęła jeszcze walki. Służby monitorują sytuację, a wcześniej nie było czasu na rozmowę z mediami. Po drugie, ta konferencja została zwołana między innymi po to, by ogłosić oficjalną deklarację podjęcia interwencji przeciwko Abbarstanowi na terenie Afrenii, z powodu inwazji tego pierwszego na tę drugą. Szczegóły naszego zaangażowania nie mogą jednak zostać ujawnione.

P: Czy informacje podane przez Abbarstan o zestrzeleniu jednego z naszych samolotów są prawdziwe?
O: Prawdziwe są informacje o trafieniu samolotu przez pocisk z przenośnej wyrzutni, jednakże samolot oraz jego pilot ocaleli. Maszyna musiała awaryjnie lądować na szosie na pustyni we wschodniej Afrenii, z dala od linii frontu, i zapewne w tej chwili zmierza już w kierunku naszych granic, została bowiem szybko zabezpieczona. Dla niej ten konflikt już się zakończył, ale będzie zdolna do dalszej służby.

P: Jak doszło do tego zdarzenia? Komunikat Abbarstanu opisuje, jakoby miało dojść do błędu w dowodzeniu.
O: Propaganda Abbarstanu, typowo dżingoistyczna, cechuje się koloryzowaniem rzeczywistości i naginaniem faktów na swoją stronę, emulując dobrze znaną radziecką praktykę. Pod ostrzał dostało się skrzydło dokonujące ataku bronią kasetową na zmotoryzowaną kolumnę abbarską, poruszającą się w głąb prowincji Ursana. Użyta broń, pociski kasetowe, jest skuteczna wobec dużych formacji w marszu, jednakże wymaga bezpośredniego przelotu nad celem. W toku wykonywania zadania samolot prowadzący uderzenie został namierzony przez co najmniej kilkanaście wyrzutni przeciwlotniczych, z których trafienie uzyskała tylko jedna. Trafiony samolot musiał wycofać się, jednakże pozostałe wykonały misję, zadając straty w ludziach i sprzęcie. Nie był to jednak koniec. Tuż potem doszło do kolejnego uderzenia, tym razem spoza zasięgu ręcznych wyrzutni. Abbarstan nie podał poniesionych strat, i są one na obecnym etapie ciężkie do oszacowania. Było to jednak bolesne uderzenie, niezależnie od zewnętrznej reakcji, co potwierdzili piloci zgłaszający bezpośrednie trafienia w cel.

P: Jakie są przyczyny wkroczenia do tej wojny i narażania życia obywateli Karzegistanu?
O: Wszelkie wysiłki mają właśnie na celu niedopuszczenie do narażenia życia obywateli. Abbarstan oficjalnie zgłosił pretensje do prowincji Krtagar, która, przypominam, leży w bezpośrednim sąsiedztwie naszej południowej granicy. W tej sytuacji bierność tworzyłaby zagrożenie dla naszych ziem: umożliwiłaby inwazję naziemną, pod jakimkolwiek pretekstem - choćby religijnym, atak rakietowy, jaki został wykonany na miasto Lorengau, lub infiltrację granic przez terrorystów. Oprócz tego, Afrenia jest partnerem gospodarczym, a przez jej teren przebiega infrastruktura przesyłowa ropy naftowej, łącząca nasz kraj z Traconią. Nie ulega wątpliwości, że ta ostatnia również dostrzegła zagrożenie dla własnych interesów i przez to podjęła decyzję o uderzeniu na najeźdźcę.

P: Jak przebiega wojna? Abbarstan jest pewien swojej przewagi i każdy jego komunikat ogłasza sukcesy.
O: Siły Afrenii wciąż walczą, opóźniając agresora. Trudno na razie mówić o osiągnięciu przełamania; wbrew komunikatom, nie przejęto jeszcze całości prowincji Ursana i Lorengau. Abbarstan jest pewny siebie, jednak ponosi straty, a impet jego natarcia maleje. Nie doszło jeszcze do kontaktu z maldeńskim korpusem ekspedycyjnym, a wróg nie wie, w którym sektorze działań może się go spodziewać. Szczyci się swoją potęgą, jest jednak osamotniony na polu walki, zdany na własne siły, które wreszcie zaczną się wyczerpywać, gdy entuzjazm z wstępnych zwycięstw zgaśnie. Afrenia zostanie odbudowana wspólnymi wysiłkami, a Abbarstan swoje rany będzie lizać przez długi czas.

KacBR29
Gracz
Posts: 79
Joined: Thu Mar 03, 2016 5:46 pm
Location: Małopolska
Contact:

Re: When Diplomacy Fails - Temat Główny Gry

Post by KacBR29 » Mon Mar 15, 2021 11:36 am

Image Afrenia Natsionale Tura 14
Gracz:Kacbr

Wieczorny Briefing Rzecznika Sztabu Generalnego.
-Witam państwa. Dobiega końca pierwszy dzień walk wojny obronnej z Abbarstanem. Nasze siły zbrojne prowadzą pełną poświęcenia i zdeterminowania walkę. Przewidujemy wiele starć tej nocy i intensyfikacje walk następnego dnia. Równocześnie do wojny przystąpili nasi sojusznicy z Trakonii, Karzegistanu i Maldenów. Siły sojusznicze działają już na naszym terytorium. Teraz przejdźmy do omówienia sytuacji. (Szef Sztabu pokazuje mapę Afrenii). Obecnie wyklarowały nam się dwa fronty. Północny w Ursanie i Południowy w Lorengau. Zacznijmy od Ursany. Zgrupowanie przeciwnika przekroczyło granice w godzinach porannych i natychmiast dostało się pod ciężki ostrzał artylerii. Walkę nawiązały również obecne tam formacje. Przeciwnik mimo przewagi i próby szybkiego zajęcia terenu, został poważnie spowolniony. Sytuacja w Ursanie rozstrzygnie się następnego dnia. Dodatkowo na kolumny zmotoryzowane Abbarstanu w Ursanie, zostały przeprowadzone ciężkie naloty przez naszych sojuszników, zadając przeciwnikowi znaczne straty (zostaje wyświetlone nagranie z nalotu). Następnie przechodzimy na front południowy. Tu przez cały dzień trwały ciężkie walki o miasto Lorengau. Mimo propagandy Abbarstanu, który twierdził że zdobył miasto, nasze wojska cały czas kontrolują Lorengau, potwierdzają to liczne nagrania naszych sił zbrojnych. Równocześnie wojska Abbarstanu dziś wieczorem wycofały się całkowicie z prowincji Lorengau. Sama sytuacja w Lorengau jest ciężka, jak wspominaliśmy Abbarstan nie przejmował się obecnością cywilów w mieście, używając gęstych ostrzałów z artylerii w gęstym terenie zabudowanym, czy ostrzeliwują miasto niecelnymi rakietami balistycznymi, z pierwszych relacji cywili, mówi się o karygodnym zachowaniu sił Abbarskich w trakcie walk, które miały dopuścić się grabieży, ale również morderstw na cywilach z rozstrzeliwaniem włącznie. Jeżeli chodzi o straty naszej armii pierwszego dnia walk, to na chwilę obecną możemy mówić o 150 potwierdzonych zgonach wojskowych. Jeżeli chodzi o straty Abbarstanu, to szacujemy jego straty oscylujące w granicach 120-150 ludzi. Jeżeli chodzi o straty cywiline, to raporty pochodzące z Lorengau są zatrważające i trudno jest o brak dokładnych danych. Apelujemy do organizacji humanitarnych, o jak najszybszą pomoc w mieście Lorengau. Dla cywili, którzy pragną opuścić miasto, zostaje wyznaczony korytarz ewakuacyjny, pierwszeństwo w ewakuacji będą mieć kobiety i chłopcy do 16 roku życia.
Na koniec, przypomnę naszą deklarację. Będziemy walczyć, dopóki przeciwnik nie zostanie wyparty z naszego terytorium. Abbarowie zapłacą ogromną daninę krwi, za każdy zdobyty piędź naszej ziemi. Prawda i Sprawiedliwość jest po naszej stronie. Zwyciężymy!

Winston_Churchill
Gracz
Posts: 36
Joined: Fri Nov 27, 2020 6:55 pm

Re: When Diplomacy Fails - Temat Główny Gry

Post by Winston_Churchill » Mon Mar 15, 2021 10:47 pm

Image Republika Traconii- TURA 14
Gracz: Winston_Churchill
Ideologia: Republika prezydencka
Przychód miesięczny: 56,170 (51,170+5)mln
Budżet: 43,812 +1,94 + 18
Poziomy wydatków socjalnych: 22% (0,2225)
Rezerwa populacyjna: 1029
Poparcie: 1,1
Duma: 1,1
Stabilność: 35%
Stolica: Arulco



*Pierwsza strona "Gościa poniedziałkowego"*
Fragment konferencji prasowej z udziałem The Spokesperson of the General Staff i Sekretarza Kancelarii Prezydenckiej P:Czemu Traconia przystąpiła do wojny Afreńsko Takistańskiej? Jaki jest w tym interes narodowy?
O:Przystąpienie Republiki Traconii do wojny było spowodowane obroną Tracońskiej racji stanu. Afrenia jest naszym strategicznym partnerem handlowym, przez jej teren przebiega kluczowa dla naszego bezpieczeństwa energetycznego linia rurociągu roponośnego, która łączy nasz kraj z Karzegistanem. Dodatkowo wspólna inwestycja w postaci linii autostrady Meduna-Krtagar wzmacnia nasze sojusznicze więzy. Całość domyka się byciem naturalnym sojusznikiem strategicznym w chwili gdy imperializm Takistański dobitnie staje się faktem.

P:Czemu o wejściu naszych sił dowiedzieliśmy się z internetu?
O: Cała operacja była ściśle tajna, Takistan miał zostać wprowadzony w błąd co do strony przez nas trzymanej. Żadnych informacji nie można było udzielać opinii publicznej. Była to operacja rozgrywana na poziomie międzynarodowym, tajność była tutaj warunkiem powodzenia. Zapewniam że nic podobnego nie jest prowadzone aktualnie, a nasi obywatele są codziennie utrzymywani w prawdzie, zgodnie z konstytucją.

P:Siły LAOTu opanowały prawie połowę kraju, jak wygląda sytuacja na froncie?
O:Aktualnie LAOT okupuje prowincję Chitizena i 1/4 prowincji Grumm, w pierwszych starciach objawił swoją niekompetencję w sztuce taktyki. Został odparty 3 bitwach o strategiczne mosty na Rio Largo i Rio Alto. W terminologii wojskowej były to zdecydowane zwycięstwa. Postępy przeciwnika, wyraźne w godzinach do 11 wieczorem, były spowodowane atakiem z zaskoczenia oraz kradzieżami mienia prywatnego w postaci samochodów. Obecnie nasze siły szykują się do kontrofensywy. Na ten moment tylko tyle mogę zdradzić.

P:Kiedy zostanie udostępniony informacji publicznej raport strat poniesionych dotychczas?
O:Obecnie wszystkie rodziny poległych są informowane o śmierci w obronie ojczyzny swoich głów rodziny. Obecnie indeks klaruje się następująco:
1st Light Mountain Company “Balime” - 3 zwz 1 ranny
2nd Light Mountain Company “Meduna” - bez strat
3rd Light Mountain Company “Arulco” - 1 zwz
3rd Recce Platoon - bez strat
4th Light Mountain Company “Jaguares” - 3 zwz
1st Independent Recce Platoon - 2 zwz
2nd Independent Recce Platoon - 1 zwz

Dodatkowo uszkodzeniu uległy dwa OV-10 wchodzące w skład Counter-Insurgency Flight “Ala de Fenix”
Straty zadane są wyrokowane na 10 krotnie większe z powodu znaczącej przewagi ogniowej oraz licznych bombardowań napalmem.





User avatar
Marin
Posts: 180
Joined: Wed May 24, 2017 8:13 pm

Re: When Diplomacy Fails - Temat Główny Gry

Post by Marin » Thu Mar 18, 2021 5:01 am

Wydarzenia spoza wojny Ursańskiej:

Traconia:
Departamen Xoalian cieszy się bardzo małą uwagą głównych zainteresowanych, natomiast Trakończycy są źli, zwłaszcza że ludność tubylcza nie kojarzy im się za dobrze i wszelkie wyciąganie rąk ku nim w ich oczach jest widziane jako okazywanie słabości i uległości. Kwestia dobrego rzutu powoduje, że ludzie nie robią nic więcej jak tylko marudzą i zbiorowo reagują "A nie mówiliśmy" kiedy Xoalianie stają po stronie LAOT.

Departamento de Derechos de los Trabajadores - prawa pracownicze w kraju który niedawno wygrał jeszcze z komunistami, którzy wprowadzili je dla każdego Xoalatianina i Trakończyka który akurat nie wyrabiał kokainy na światowe rynki? Dziwny ruch, ale względnie nieszkodliwy.
----------------Początek wojny (do godziny 13)------------------

Każdy kraj którego siły toczyły jakieś starcia traci 10% do stabilności.

Abbarstan:
W kraju trwa ogólna euforia. Ludzie są bardzo zadowoleni z sukcesów jakie osiąga wojsko, zarówno w Ursanie jak i Lorengau, a Aziz cementuje swoją pozycję jako wielkiego lidera i dowódcy który swoim zmysłem taktycznym osiąga mocastwowość, która się Abbarom należy. Zwłaszcza Ursana jest bliska sercom obywateli, ponieważ to ta prowincja jest uznawana za historyczne ziemie zarówno dawnego Takistanu, jak i starożytnego imperium. Materiały w social media wedle których Afreńczycy padają licznie w walkach tylko zagrzewają populację.
W opinii Abbarów "Musimy jedynie kopnąć w drzwi, a cała zgniła konstrukcja zacznie się rozpadać".
ZRC:
O ile w opinii ludzi wojna Abbarów z Afrenami jest mało znacząca, tak wielu się cieszy że potencjalny wróg na granicy zajął się innymi sprawami.

Cła na Traconię są dla ludzi niezauważalne, z racji tego że eksport z południowego kraju do ZRC jest dość minimalna. Ale wojna ekonomiczna nawet łechta ego obywateli.
Afrenia:
A zatem bardzo ważny rzut w tej sytuacji, jak obywatele zareagują na wtargnięcie Abbarstanu, na walki w Lorengau oraz Ursanie. I tutaj efekt jest dobry dla władzy Nyenere, bo w oczach ludzi rozpoczął sie ten bój, który już raz zdefiniował ich historię. Tak, w tym momencie sytuacja jest trudna, ale czyż w dawnych latach również nie było trudnej sytuacji? Czy obrońcy Ma'Tiushny, drugiego miasta Ursany, nie bronili się przez siedem dni i siedem nocy nieustannych ataków wściekłych Abbarów, a gdy dotarły siły które wyciągnęły ich z oblężenia odkryli że obrońcy ostatnie starcia przeprowadzili walcząc wręcz? Historyczne zaszłości odzywają się w narodzie, ale nie tylko Nyenere na tym korzysta. UwS, zwłaszcza wśród formacji milicji staje się coraz popularniejszy i wielu żołnierzy nakłada tymczasowe oznaczenia tej partii na swój sprzęt albo ukrywa jakoś na mundurze.
Traconia:
Wkroczenie do Afrenii to dość ciężka do przełknięcie sprawa. O ile ludzie nie lubili Abbarów, tak nie leży to w naturze izolacjonistycznej Traconii aby się mieszać w sprawy sąsiadów, chyba że naprawdę ważne sprawy się dzieją. A jednak w oczach obywateli wojna Z Abbarami nie jest aż takim wielkim problemem. Wszyscy zastanawiaja się jak to wypali w twarz Westlandowi i wyciągają legalną broń schowaną w szafie, aby być gotowym na wypadek wkroczenia Abbarów.

Otwarte wyjście LAOT jest zaskoczeniem dla wielu, bo jednak ludzie oczekiwali że komuniści będą jeszcze sie cicho trzymać. Ale ostatecznie jednak północ, zamieszkana przez Tracończyków jest gotowa do ostatecznego rozprawienia się z historią kraju, a południowi Xoalianie widzą ten konflikt jako ostatnią okazję do uniknięcia okrutnego reżimu Westlanda.
Reakcje na raport prezydenta o dokładnym stanie sprzętowym LAOT najlepiej podsumowywuje komunikat radia komunistów "Westland tak się podekscytował jak się dowiedział o tym że coś w jego kraju się dzieje, że aż musiał to powiedzieć każdemu ze swoich obywateli."
------------Wydarzenia po godzinie 13, do godziny 19-----------------

Abbarstan:
Traconia, Afrenia, Maldeny oraz Karzegistan. Cztery kraje przeciwko jednemu już nie brzmią dla obywateli jak uczciwe, ani tym bardziej jak łatwe do wygrania warunki. Duch w narodzie jednak utrzymuje się na wysokim poziomie, ponieważ wiara w słowa Kanclerza o przychylności Allaha wobec ich sprawy jest niezachwiana. Przynajmniej do czasu, aż w sieci nie pojawiają się nagrania z nalotu koalicji na Abbarów. Pierwsze rysy wynikają z bezradności jaka kreuje się na samych nagraniach, gdzie Abbarowie próbują rozbiec się na boki i znaleźć schronienie przed nalotem, nie mając żadnych możliwości na zareagowanie. Okazjonalne odpalenia nikną poza obszarem kamery, zastąpione przez bomby lotnicze, które zmieniają strefę trafienia w dymiący krater. Jednak największe przerażenie wynika z tego, że po prostu to się klika. Abbarowie zainteresowani materiałami z walki dzięki nieustannemu mieleniu algorytmów prędzej czy później dostaną ten przerażający obraz bezpośrednio przed twarz, podpisany jako KRWAWY NALOT W GÓRACH URSANY, TYLKO 18+ ---GORE---.
Powoduje to, że początkowy entuzjazm ulega pewnej erozji. Mimo wezwania Wielkiego Kanclerza, nagle mało który Abbar pragnie znaleźć się w kolejnej kompilacji "TOP 10 najbardziej brutalnych Combat Footage".
Lud się pyta, czemu opuszczono Loregnau? Czy żołnierze Abbarstanu nie walczyli dzielnie aby zająć miasto, tylko po to by wycofać się zaraz po wyrzuceniu z niego Afrenów? To bardzo ludzi dziwi i jest tematem wielu rozmów i plotek, ale obraz Aziza jako lidera który jest wielkim dowódcą nadal trwa niezachwiany, przynajmniej wśród obywateli. W armii może być inaczej, ale jeśli ktoś uważa tak to nie mówi o tym głośno.
Karzegistan:
Rzecznik jest przygotowany i merytoryczny. Widać zachodnie szkoły przygotowały go do takich wystąpień, gdyż na każde pytanie ma gotową odpowiedź i ani na moment nie traci rezonu. Jednak kiedy jedni są właśnie merytoryczni i stabilni, inni zwracają na siebie całą uwagę działaniami, które mogą być uznane za szalone. Ale najpierw, reakcje na wywiad.
Kontra do propagandy Abbarskiej się przyjmuje cieplutko w kraju, ludzie wierzą że wojna dla powstrzymania Abbarów jest słuszna, bo lepiej jest mieć jako sąsiada Afrenię z którą można się dogadać, niż Abbarstan którego nazwa już przypomina o ryzyku że zostanie się tak czy inaczej wciągniętym w sferę wpływów.
O ile w duchu Karzegistańczyków opinia jest taka, że wojnę należy prowadzić tak długo do czasu aż się nie wybije Abbarom zębów, tak biznes i przedsiębiorcy kręcą nosem. Kontraktorzy są mniej chętni na zamówienia, turyści rzadziej korzystają z uroków kraju a Zachodni kontraktorzy zamawiają samoloty do ojczyzny "z powodu niespodziewanego urlopu". Dłuższy konflikt z pewnością odbije się na gospodarce.
W kontrze do tego chłodnego, profesjonalistycznego stylu rzecznika rządu staje Mismalil, który organizuje coś pomiędzy wiecem a happeningiem, podczas którego na plac w centrum Mazargan wprowadza człowieka z zasłoniętą twarzą, prowadząc go prosto na komisariat. Po drodze przez megafon jest zwolennicy informują przechodniów, że mężczyzna którego szejk prowadzi to Abbarski agent, który chciał przekonać Muhhamada do współpracy z Azizem przeciwko ojczyźnie, ale ten własnymi rękami go pojmał i upoorzył publicznie, prowadząc jak zwierzę na sznurze prosto w ręce obecnej władzy.
Sam Mismalil głosi, że wykonuje tylko obowiązek prawdziwego Kerzegistańczyka, który bardziej troszczy się o swoje plemię niż ulega namowom Takistańskich węży.
Afrenia:
Nyenere ładnie przemilcza fakt, że połowa (ta ważniejsza) Ursany jest w rękach Abbarów, a to już jest cios wizerunkowy. Wspólna walka z sojusznikami, których brakuje Abbarom, pociesza Afrenów i daje obywatelom poczucie spokoju i pozytywnych widoków na przyszłość.
Natomiast jeśli o Lorengau to tutaj już propaganda Afreńska trafia na średnio podatny grunt. Podawanie strat wojskowych to jedno, ale bez kontretnej liczby Afrenom ciężko jest uchwycić rozmiar strat jakie mogły mieć miejsce w mieście i średnio to ludzi grzeje. Owszem, ujęcia na lecące po niebie balistyki czy zdjęcia dzielnicy na którą spadł ten jeden pocisk chwytają za serca, ale na tym etapie jest to bardziej przekonywanie przekonanych. Lud się cieszy, że miasto zostało odbite, ale w zasadzie to wszystko. Ewakuacja na poważnie rozpoczyna się późno w nocy i wszystkie drogi prowadzące z Lorengau są rozświetlone przez ciągi samochodów które starają się wydostać się ze strefy wojny. Taka masowa ewakuacja to kwestia na godziny, eksperci mówią o rozkorkowaniu dróg dojazdowych pod wieczór czwartego lutego.
W Kinseli miała miejsce niepokojąca sytuacja. Patrol policji zatrzymał grupę podejrzanie wyglądających mężczyzn na obrzeżach stolicy. Podczas rutynowych czynności oficer zorientował się, że mężczyźni z którymi rozmawia to Abbarowie i wezwał wsparcie. W tym momencie został zaatakowany nożem przez jednego z nich, a pozostali rozbiegli się. Od 15 do 20 trwała obława na napastników.
Dwóch z nich zatrzymano przed Bankiem Centralnym, kiedy próbowali się wysadzić. Niestety ładunki okazały się zawodne i oczekiwana eksplozja nie miała miejsca, a napastnicy zostali wyeliminowani przez służby ochrony. Trzeci napastnik zdołał wysadzić się w wejściu do Sądu Najwyższego Afrenii, zabijając 16 osób i raniąc 29. Pozostali napastnicy zostali wyłapani w policyjnych łapankach, szykując się do kolejnych zamachów.
Traconia:
Racja stanu racją stanu, ale Trakończycy nie są pewni czy Afrenia jest tak kluczowa, aby musieć się ładować w konflikt między tamtymi krajami, zwłaszcza że przez to pewnie LAOT poczuł się bardziej ośmielony aby atakować. Wielu uważa, że Traconia powinna nadal pozostać izolacjonistyczna i się nie wtrącać, zwłaszcza że Abbarowie nie uderzyli specjalnie na rurociąg.

Trakończycy popierają wypalanie LAOT napalmem. O ile państwa Europejskie pracują nad wspólnym komunikatem który jest wyrazem poparcia dla walki Traconii z siłami Abbarstanu i LAOT (drugi uczestnik starć jest kwestią wielu sporów) tak użyte środki są wymieniane jako "nadmierne". Trump wrzucił na Twittera posta ze zdjęciem zrzucanego napalmu i podpisem "GOOD AMERICAN TRADITION".
---------------------------------------

Maldeny:
Liderka RMP ogłosiła na konferencji prasowej, że Maldeńska interwencja w wojnę Abbarsko-Afreńską powinna zatrzymać się na mediacji i ochronie ludności cywilnej. Włączenie się w ten konflikt postawi, w jej opinii, Maldeny jako niepotrzebnego agresora. O ile jej język jest wyważony i spokojny, tak w sieci pojawia się wiele zapowiedzi o Maldeńskim imperialiźmie oraz niepotrzebnej interwencji. O megalomanii władz i nie braniu pod uwagę konsekwencji dla regionu.
Obie te komunikaty mają jedą cechę wspólną, można w nich wyczuć groźbę strajku, który jest o tyle groźny że Maldeński przemysł ciężki jest głównie w rękach mniejszości rosyjskiej. Liderka RMP mówi jedynie o "konieczności zastosowania ostrzejszych środków oporu w sytuacji braku zrozumienia naszych postulatów", natomiast komentarze w sieci mówią wprost o strajku generalnym.

Milczenie władz centralnych jest widziane jako dziwne, ale ludzie raczej spodziewają się że komunikat jest przygotowywany niż że władza temat olała.
-----------------

Podsumowania:

Traconia:
-0,2 do poparcia ze względu na brak ogólnej woli i chęci do walki po stronie Afrenii, bo Abbarstan nie spoglądał na południe do czasu aż południe się nie odezwało
+0,1 do dumy bo Ci co popierają westlanda chcą się wreszcie rozliczyć z komuchami

Afrenia:

Poparcie bez zmian, odbicie Lorengau wyrównuje się ze zwycięstwem Abbarów w Ursanie + kwestia terrorystów siada brzydko na Nyenere, ale brak poważniejszych minusów bo wszyscy bardziej patrzą się na wschód
Duma rośnie o +0,2 bo Afreńczycy nie mogli prosić o nic lepszego jak o starcie ze swoim odwiecznym wrogiem w obronie swojej ojczyzny. Teraz przed nimi tylko wygrać ten konflikt, ale mając po swojej stronie sojuszników raczej im to wyjdzie.

Abbarstan
-0,1 do poparcia ze względu na to, że Aziz wycofał się z oczywistego sukcesu jakim jest wkroczenie do Lorengau. Ludzie nie rozumieją czemu, ale wierzą że jest za tym jakiś konkretny ruch.
+ 35 ludzi do rezerw. Mało, bo ludzie się boją wciągać w ten konflikt po tym jak filmy z nalotu stały się przykrym wiralem. Z datków wejdzie jakieś 4M, znowu mało bo ludzie jakoś nie garną się do wspierania tej wojny po wycofaniu się z Lorengau.

Karzegistan:

Poparcie bez zmian, bo z jednej strony Karzegistańczcy chcą wojny a z drugiej wojna źle działa na biznes.
Duma +0,1 ze względu na imponujące efekty nalotów, jak również profesjonalizm rzecznika.

Maldeny:

-5% stabilność bo RMP wprowadza zamieszanie Ci w kraju.
Czuowiek GM

Posiadacz orderu Harcerza

Adept drugiego poziomu Harcerza

Post Reply