Wojna między Sobieto a Shinjidai o prowincję Seibunoka

Tutaj należy prowadzić wojny i konflikty do nich zbliżone
Post Reply
User avatar
SaSTrooP
Site Admin
Posts: 968
Joined: Mon Aug 01, 2011 10:26 pm

Wojna między Sobieto a Shinjidai o prowincję Seibunoka

Post by SaSTrooP » Tue Feb 01, 2022 7:36 pm

Image Żołnierze Kompanii "Kaga" Shinjidai przegrupowują się zmęczeni po odwrocie z rejonu Ribataun
WOJNA POMIĘDZY SOBIETO A SHINJIDAI O PROWINCJĘ SEIBUNOKA
WSTĘP I GENEZA KONFLIKTU
Wskutek zawarcia następnie zerwanej umowy między Lechistanem a Shinjidai w przedmiocie sprzedaży lasów Tanimori na wschodzie kraju, rząd Shinjidai znalazł się w potężnym kryzysie i zasadniczo niemalże upadł. Rozruchy ogarnęły stolicę - Kabu - i rozprzestrzeniały się po czołowych ośrodkach miejskich. Do kryzysu dołożyło się niemalże całkowite porzucenie przez Shinjidai inwestycji w infrastrukturę strategiczną, w szczególności kolej - co przyniesie straszliwe skutki w dalszej perspektywie.

W tych warunkach silne i zwarte Sobieto, chełpiące się niedawnymi sukcesami w zdobywaniu Masywu Trójkątnego oraz zakończonej reformie rolnej (a właściwie rozkułaczaniu Samurajów) konsekwentnie przygotowało się do uderzenia przeciwko swojemu przeciwnikowi.
NASILENIE KONFLIKTU
O nasileniu per se mówić nie możemy. Plan Sobieto był prosty i konkretny - prawidłowo przeprowadzona koncentracja i plan operacyjny zakładający atak liniowy wzdłuż prowincji z punktem ciężkości na prawej flance, głównie przez miasteczko Ribataun i położony w nim strategiczny most przez rzekę Veratik, znakujący szlak handlowy między Lechistanem a Wasureta Mirai na północy, wzdłuż tzw. Yomyaku - Pajęczyny (rozlewiska Veratik i Amal). Mobilizację przeprowadzono bez względnej pompy oraz nagonki medialnej. Społeczeństwo Sobieto pamiętało jeszcze utratę tej prowincji przed 20 laty.

W tym czasie wojska Shinjidai ze względu na słabą pracę służb pozostawały ślepe, a o przygotowaniach Sobieto do ataku dowiedziały się bezpośrednio przed inwazją.
ROZPOCZĘCIE KONFLIKTU
Działania zbrojne rozpoczęły się w istocie z dniem 9 lipca 1944 roku, gdy poważne zgrupowanie obserwacyjne wraz z eskortą wtargnęło w centralną część prowincji w rejonie miasta Keikyo. Była to też zapowiedź nadchodzącej inwazji lądowej. Pobliska baza otworzyła ogień do samolotów, a awaryjnie w rejon ściągnięte zostały samoloty Ki-27 ze skrzydła myśliwskiego "Kamikaze". Na wschód od Kaikyo doszło do pierwszej w historii regionu poważnej walki powietrznej, w której uczestniczyło łącznie ponad 30 maszyn. Lotnictwo Shinjidai - pomimo gorszego wyszkolenia - pokazało się jako wprawni wojownicy i atakując z zaskoczenia zdołało zadać straty, nim ryzyko wejścia w walkę kołową z licznym przeciwnikiem zmusiło ich do odwrotu. Ostatecznie Sobieto przeprowadziło rozpoznanie powietrzne prawidłowo, potwierdzając wcześniejsze doniesienia.

10 lipca 1944 we wczesnych godzinach porannych siły Sobieto zaczęły przekraczać granicę siłami dwóch batalionów piechoty oraz batalionu pancerno-kawaleryjskiego Gwardii. W tym samym czasie mniejsze siły Shinjidai - mniej więcej jeden batalion z elementami towarzyszącymi - jął formować linię frontu w celu powstrzymania agresora. Mobilizację rozpoczęły też pozostałe siły, jednakże tragiczny stan kolei doprowadził do znacznych opóźnień w przerzucie sprzętu.

Do poważnego starcia doszło w rejonie drogi pomiędzy Kaikyo a Ribataun - to ostatnie miasto usiłowały osiągnąć siły Shinjidai, by nie zostać odciętymi względem Yomyaku. Kompania "Kaga" wspierana przez część artylerii, maszerując na Ribataun napotkała czołówki kawalerii Gwardii Sobieto. Te jednak zareagowały w sposób nieprawidłowy, same będąc zaskoczonymi napotkaniem oporu w tym miejscu. Chaotyczna strzelanina przemieniła się wkrótce w nerwowy, acz kontrowany odwrót obrońców. Jednakże wystąpiły inne problemy - na niebie pojawiły się bombardujące samoloty R-5, które uderzyły w kolumnę Shinjidai w odwrocie, zadając jej znaczne straty. Zdezorganizowani żołnierze "Kagi" ostatecznie przegrupowywali się więc przy jeziorze Tjebi, w warunkach poważnego ryzyka odcięcia przez rzekę.

11 lipca 1944 roku doszło do chaotycznych walk w lasach przed wzgórzami Bald. Te walki początkowo przebiegały znacznie lepiej dla Shinjidai, gdyż kompania "Fubuki" wzmocniona całym składem kompanii ciężkiej "Arashi" założyła tu pozycję blokującą, która zatrzymała nękające ataki Sobieto. W tym samym czasie dalsze elementy kawalerii Gwardii szykowały się do ataku na bazę wojskową w Kaikyo - jedyną, która mogła realnie zaopatrywać Seibunokę wobec odcięcia mostów na rzece Veratik. Atak ten jednak nie doszedł do skutku, gdy jedna z kompanii kawalerii... pomyliła drastycznie drogę w lesie! Ta sama kompania jednak wyszła omyłkowo na bliskie tyły pozycji "Fubuki" oraz "Arashi", przez co te zostały zmuszone do porzucenia pozycji. Kawaleria przeprowadziła też udany atak szarżą na wycofujące się CKMy Shinjidai.

W tym samym czasie reszta Gwardii podjęła przygotowania do eliminacji zdezorganizowanej pozycji "Kagi". Gdy jednak atak się rozpoczynał, w rejon nadleciały lekkie bombowce B5M lotnictwa Shinjidai i rozproszyły atak, zadając kawalerzystom poważne straty. Co ciekawe, nalot nastąpił w dość wąskim okienku wymiany eskorty powietrznej przez Sobieto. Tym samym front nad rzeką nie uległ przesunięciu.

Wieczorem tego dnia zmobilizowane elementy batalionu "Kako no Kachi" dotarły na prawy brzeg Veratik i przygotowywały się do podjęcia dalszych działań przeciwko agresorowi.

12 lipca 1944 roku siły Sobieto uruchomiły wojska pancerne. Doszło do pierwszego w regionie starcia quasi-pancernego, gdy elementy kompanii czołgów Gwardii uzbrojone w czołgi szybkie BT-5 starły się z samochodami pancernymi szwedzkiej produkcji Landsverk uzbrojonymi w działka 20mm Madsena - te wozy należały do plutonu "Koushi". Wymiana ognia między kolumną pancerną w lesie (z utrudnionym rozwinięciem) a samochodami pancernymi za zakrętem trwała ponad godzinę, a nadto uwzględniała także wymianę ognia między motocyklistami zwiadu a saperską eskortą tej kolumny. Jeden z czołgów BT-5 prowadzący kolumnę cudem uniknął zniszczenia otrzymując ponad 40 (!) celnych trafień z Madsena, lecz żadne nie było przebijające. W końcu w chaotycznym ogniu jeden z czołgów zdołał podpalić ogniem armaty samochód Landsverka, co doprowadziło do odwrotu reszty zmotoryzowanych zwiadowców w stronę jeziora Tjebi.

W tym samym czasie odwrót podyktowany był też zaatakowaniem i zniszczeniem w szarży przez jedną z kompanii kawalerii Gwardii plutonu saperskiego Shinjidai, co mogłoby doprowadzić do okrążenia reszty sił obrońców. W tym czasie prowadzono odwrót cięższych sił z porzucanej bazy w Kaikyo, na co pozwoliły właśnie tu opisane akcje opóźniające. Nie zdołała jednak przeprowadzić odwrotu jedna z baterii dział, która napotkała kolumnę BT-5 na przedpolach miasteczka. Bateria mimo wszystko zdecydowała się walczyć i... strzelając na wprost ze starych włoskich armat wyeliminowała prowadzący BT-5, choć krótko później musiała skapitulować wobec silnego nacisku przeciwnika.

W ten sposób upadła ostatnia silna baza zaopatrzeniowa w Seibunoce, a efektywnie obrońcy zostali odcięci.

13 lipca 1944 Shinjidai usiłowało desperacko podjąć się otwarcia ewakuacji przez Ribataun, zwane też po obasku Laflumed. W tym celu zorganizowano względnie skoordynowany atak na pozycje blokujące Sobieto w samej wiosce z użyciem ciężkiej artylerii. Niestety, część sił Shinjidai nie zdołała dołączyć do ataku, co mogło przeważyć szalę, jako iż kontratak pobitej "Kagi" wziął z zaskoczenia obozującą w regionie kawalerię, szykującą się do ataku w godzinach wieczornych, gdy obrońcy zaczną odczuwać pierwsze skutki odcięcia od zaopatrzenia. Pomimo ciężkiego, trwającego ponad cztery godziny ataku piechota Sobieto wytrzymała na moście i nie udało się odtworzyć przyczółka.

Na tym jednak nie koniec. Atak został zsynchronizowany z bombowcami Shinjidai i osłaniany przez ich eskortę. Tym razem jednak natrafiono na poważny zespół lotnictwa Sobieto. W trwającej około godzinę (!) bitwie powietrznej uczestniczyło około 40 maszyn. Pomimo lwiego oporu eskorty Shinjidai, lotnicy Sobieto zdołali przedrzeć się przez eskortę i dostać do bombowców, zestrzeliwując dwa z nich, a pozostałe zmuszając do panicznego odwrotu. Eskorta musiała zaś wycofać się niedługo później, choć ta ponownie nie oddała pola, ustępując dopiero głównie przez braki paliwa.

W tym samym czasie zmobilizowana wcześniejszym niepowodzeniem kawaleria komunistów wyprowadziła własne kontrataki przeciwko odciętej "Kadze". Walki były chaotyczne i ogólnie nieprofesjonalne, jednakże w końcu ogólnie desperackie położenie "Kagi" doprowadziło do załamania się tej pozycji i odwrotu piechoty przez rzekę Veratik - jedną z szerszych rzek i o silniejszym nurcie w okolicy. Skutkiem tego nie tylko utonęło wielu ludzi, a część została zastrzelona w wodzie ogniem prowadzonym wprost z koni, ale przede wszystkim nie było środków do dalszej ewakuacji ciężkiego sprzętu, który skapitulował (a miejscami został zniszczony przez załogi) przed Czerwonymi.

Przesądziło to los wszystkich operacji.

14 lipca 1944 roku mówimy już o zamknięciu konfliktu. Odcięte wojska Shinjidai usiłowały się bowiem przebijać do Mirai na północy wzdłuż jeziora Tjebi, jednakże zostały przechwycone w pobliżu granicy. Po chaotycznym boju skapitulowały dotychczas dzielne "Fubuki" oraz "Arashi". Poddała się też obrona przeciwlotnicza do końca osłaniająca obrońców przed wrogiem z niebios. Jedynie pluton rozpoznawczy "Koushi" - bohater wczorajszych walk pancernych - zdołał przedrzeć się i został internowany w Mirai. Tego samego dnia strona Shinjidai ogłosiła jednostronne zawieszenie broni, o ile Sobieto nie podejmie się prób przekroczenia Veratik.

ROZWIĄZANIE KONFLIKTU
Sobieto wyszło z tego konfliktu bezdyskusyjnie zwycięsko, osiągając wszystkie założone przez siebie cele. Prowincja Seibunoka, główna ofiara tzw. Wojny Trzech Watażków (Senso Senshi) z 1925 roku (ciągnącej się miesiącami) została zabezpieczona w raptem 6 dni walk, a pomimo punktowo dzielnego oporu siły Shinjidai nie zbudowały kompetentnej linii obrony, jak również przeoczyły oczywiste zagrożenie.

Tym samym po 20 latach odwrócono skutek Wojny Trzech Watażków, a Sobieto nacieszyć się może dalszymi zdobyczami terytorialnymi, jeszcze bardziej wpływającymi na popularność reżimu...

Zwraca uwagę, że obie strony prowadziły walkę generalnie humanitarnie jeżeli chodzi o traktowanie jeńców czy sztukę wojny. Jednakże tragiczny stopień zabezpieczenia medycznego obydwu walczących stron prowadził do dantejskich scen, gdzie jeszcze żywych, rannych (niekoniecznie śmiertelnie) żołnierzy ograbiano z ich dobytku nawet przez własnych kolegów i dobijano bądź pozostawiano na śmierć w środku lata. Szpitale przeludniły się już pierwszego dnia, brakowało dramatycznie lekarzy i pomocy medycznej. Wielu zmarło dosłownie wyrzuconych przed wejścia do namiotów medycznych. Zabiegi prowadzono bez znieczuleń oraz profesjonalnego sprzętu. Według jednego z komentatorów, pomoc medyczna w czasie Amerykańskiej Wojny Secesyjnej była bardziej zaawansowana aniżeli to, co tu ujrzał. Powołuje się on też na zdarzenie, którego był świadkiem: jeden konował armii Shinjidai wyjął skalpel z rany ofiary, strzepnął go z krwi i zamieszał nim kawę...

Wojna pomiędzy Sobieto a Shinjidai o prowincję Seibunoka
Rezultat: militarne zwycięstwo Sobieto, cała prowincja w rękach Syndykalistów
Czas trwania: 9 lipca - 14 lipca 1944 (6 dni)

Strony:
Strona 1 - Sobieto w szczególności:
- 20. Ludowy Batalion Piechoty (4 kompanie)
- 30. Ludowy Batalion Piechoty (4 kompanie)
- Batalion Kawalerii Pancernej Gwardii (4 kompanie)
- 1, 2 oraz 3 Oddział Myśliwców (30 samolotów I-16)
- 1 oraz 2 Oddział Wielozadaniowy (12 samolotów R-5 oraz 6 samolotów Ła-5)
- 1 Skrzydło Rozpoznawcze (3 samoloty R-5Z)
~ Łącznie 12 kompanii, w tym 1 pancerna oraz 6 skrzydeł powietrznych (ok. 45 maszyn)

Strona 2 - Shinjidai, przede wszystkim:
- Batalion "Mirai o Yumemiru" (3 kompanie + kilka plutonów i baterii towarzyszących, efektywna siła ok. 5 kompanii)
- Batalion "Mirai o Yumemiru" (3 kompanie + kilka plutonów i baterii towarzyszących, efektywna siła ok. 5 kompanii, nie cały zaangażowany)
- Eskadra "Kamikaze" (12 samolotów Ki-27)
- Eskadra "Hakai" (8 samolotów B5M)
~ Łącznie ok. 6 kompanii (efektywnie ok. 10) oraz 2 skrzydła powietrzne (ok. 20 maszyn)

Straty:
Strona 1 (Sobieto):
- 61 zabitych, 26 rannych, 1x BT-5 zniszczony, 1x Polikarpow I-16 zniszczony, 1x Polikarpow I-16 uszkodzony, 1x Polikarpow R-5 zniszczony, 1x Polikarpow R-5 uszkodzony
~ Łącznie 61 zabitych, 26 rannych, 1 pojazd zniszczony, 2 samoloty zestrzelone, 2 samoloty uszkodzone (86 ofiar łącznie)

Strona 2 (Shinjidai):
- 122 zabitych, 37 rannych, 357 jeńców, 3x CKM Type 3 zniszczony, 1x Landsverk 180 Madsen zniszczony, 1x Cannone da 75/32 modello 37 zniszczony, 2x 10.5 cm Haubits m/24 zniszczony, 3x 25mm Type 96 zniszczony, 1x Ki-27 zestrzelony, 1x Ki-27 uszkodzony, 2x B5M zestrzelony, 6x B5M uszkodzony
- Nadto: 4x 10.5 cm Haubits m/24, 5x 4.7cm Böhler, 2x Flak 36 88mm oraz 1x 25mm Type 96 zdobyte przez Sobieto
- Nadto: Beretta M1918 dla plutonu, Arisaka type 38 dla 2 kompanii, LMG Type 96 dla 1 kompanii zdobyte przez Sobieto wskutek kapitulacji
- Kapitulacja 6 związków taktycznych (2 kompanii, 1 plutonu oraz 3 baterii)
~ Łącznie 122 zabitych, 37 rannych (159 ofiar łącznie) oraz 357 jeńców (łącznie 516 ludzi), 9 broni wsparcia zniszczonych, 12 broni wsparcia zdobytych przez wroga, 1 pojazd zniszczony, 3 samoloty zestrzelone, 7 samolotów uszkodzonych

~Łącznie wszystkie strony i przyczyny: 183 ofiary śmiertelne, 63 rannych kombatantów, łącznie 246 militarnych ofiar konfliktu.

Ludność cywilna:
- 31 zabitych (najczęściej ofiary przypadkowe niecelnego ognia)
- 77 rannych (wszystkie przyczyny)

Łączna utrata życia: ok. 214 ofiary śmiertelne i ok. 140 rannych z wszelkich przyczyn - łącznie ok. 354 osób fizycznie dotkniętych wojną (statystyka pomija uchodźców i inne pośrednie ofiary konfliktu).

Infrastruktura:
- Zniszczenia prowincji niezbyt rozległe, głównie miasteczko Ribataun bombardowane przy dwóch okazjach, koszty naprawy 15mln
MISTRZ GRY
GAME MASTER
GM

Post Reply