Wojna domowa w Molatii.

Pojedyncze scenariusze bitewne, symulujące czysto wojskowy aspekt tej gry.
Post Reply
Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Wojna domowa w Molatii.

Post by Ares » Mon Jan 26, 2015 9:13 pm

Panowie, jako że często czekamy na turę, stwierdziłem że można by było zagrać mini-sesje, nie związaną z sesją główną. Areną potyczek będą naturalnie tereny Molatii i prowincje do niej przylegające. Gracze obejmą frakcje stworzone podstawie tego co w Molatii się działo w IV sesji, zależy to w sumie od ilości chętnych, więc fajnie by było mieć chociaż z 3 osoby.
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: Wojna domowa w Molatii.

Post by Ares » Mon Jan 26, 2015 9:15 pm

Giemować mogę to ja, pod warunkiem że mnie SaSu albo Rincu poinstruuje co i jak. :D
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

Ares
Gracz
Posts: 511
Joined: Sat Oct 13, 2012 5:01 pm

Re: Wojna domowa w Molatii.

Post by Ares » Tue Jan 27, 2015 12:20 am

Kłopoty w piekle - scenariusz 3 - 5 osobowy.

Jest grudzień 2014 roku, w Społecznej Demokracji Molatii rządzonej twardą ręką przez Karasamira Ungwebe dochodzi do ,,cudu" który może doprowadzić i tak zacofany kraj na krawędź wojny domowej, prywatna firma geologiczna przeprowadza w całym kraju na zlecenie ,,Wielkiego Wodza" badania, które wykazują iż na tych jałowych z pozoru terenach, znajdują się ogromne pokłady diamentów, o wartości przewidywanej bagatela miliarda dolarów. Wiadomość ta powoduje u Wodza taki szok że biedak dostaje.. zawału serca. Tu zaczyna się problem, Wódz nie pozostawia żadnych informacji na temat faktu kto ma po jego śmierci objąć władzę, a jego dzieci zbyt zajęte ekskluzywnym życiem w Europie nie są zbyt skore do powrotu, gdzie czeka ich jedynie wszechobecna bieda i tocząca się epidemia Eboli, skutecznie zniechęcająca, jednakże, nie każdego gdyż do kraju powraca znienawidzony przez rodzinę Armando Ungwebe, wygnany z kraju w 1991 za próbę zamachu stanu mającego na celu wprowadzenie prawdziwej demokracji w tym rozbitym przez żelazną dyktaturę kraju. Nie wraca jednak sam, do kraju przybywają wraz z nim większość tych którzy uciekli z kraju w tym samym czasie, chętnych do działania i zdecydowanie lepiej przygotowanych niż w '91. Jednak na arenie politycznej nie jest on jedynym graczem, gdyż posiadający znaczne poparcie Chińskiej Republiki Ludowej i wojska Ambarung Ungwebe także ma chrapkę na ,,tron" po zmarłym bracie, sam Ambarung nie jest byle kim, gdyż rangi w siłach zbrojnych dorobił się wyszukaną mieszanką przemocy i podstępu, będzie on ciężkim orzechem do zgryzienia dla młodego demokraty, przez co konflikt może się okazać wyjątkowo krwawy i długi. Warto także wspomnieć o trzeciej sile która może napsuć krwi obu Ungwebe, a mianowicie.. Quilin Mining Corporation, firma która zajęła się dla Wodza pracami geologicznymi postanowiła po śmierci wodza spróbować przekazać właściwym ludziom władzę w kraju, ku chwale koncesji wydobywczych i przyszłych zysków z nich wynikających. Mówi się że to oni skłonili do buntu Szefa Bezpieki Usumarina Ganwebe, płacąc mu miliony i dostarczając nowoczesny sprzęt niezbędny do przejęcia władzy siłą. Kraj jest na skraju załamania, czy ktokolwiek jest zdolny zdobyć władzę i ją utrzymać w obliczu rosnących w siłę piratów, fanatyków z organizacji Świętych Narodu Molatii czy Hellenistycznego Frontu Wyzwolenia Malari, posiadającego potężne wsparcie Koionu?
Image

Image

Gadu-gadu: 44945409

Post Reply